fot. UAE Team Emirates

Wyścig Tirreno-Adriatico rozpoczął się od etapu jazdy indywidualnej na czas. Najlepszy na niej okazał się Juan Ayuso. Hiszpan założył koszulkę lidera i będzie chciał ją obronić do końca wyścigu.

Juan Ayuso najlepiej poradził sobie na trasę liczącej 10 kilometrów dookoła Lido di Camaiore. Kolarz UAE Team Emirates pokonał nawet Filippo Gannę. Włoch przegrał z Hiszpanem zaledwie o sekundę. Kolejny kolarz, Jonathan Milan stracił już 12 sekund.

To wspaniałe uczucie. Również dlatego, że musiałem trochę poczekać, aby być pewnym zwycięstwa. Wiedziałem, że Ganna będzie mocnym rywalem i emocje były do samego końca. Niesamowite, że mogłem go dzisiaj pokonać. Miałem w plan zaoszczędzić jak najwięcej sił na ostatnią część. Już na półmetku wiedziałem, że będę miał dobry czas. Nie myślałem jeszcze o zwycięstwie, ale czułem, że mogę zyskać czas nad rywalami

– powiedział po zakończeniu czasówki Ayuso.

Hiszpański kolarz stawia sobie za cel zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Jego najgroźniejszym rywalem wydaje się być Jonas Vingegaard. Lider Team Visma | Lease a Bike pomimo jazdy w specjalnym kasku zajął 9. miejsce. Do zwycięzcy stracił 22 sekundy.

Jestem podbudowany po tym etapie. Dodaje mi to motywacji na kolejne etapy. Czy Jonas jest głównym faworytem? Z pewnością tak, nie mnie to oceniać. Osobiście jestem zadowolony z tego etapu. Zapowiada się piękny i trudny wyścig. Zrobimy wszyscy, aby go wygrać

– dodał Juan Ayuso.

We wtorek etap zapewne dla sprinterów. Pierwsza trudna końcówka czeka na kolarzy w środę. Tam już na poważnie Hiszpan będzie musiał walczyć o końcowe zwycięstwo.

Poprzedni artykułParyż-Nicea 2024: Pierwsze zwycięstwo Arvida de Kleijna w World Tourze
Następny artykułArvid de Kleijn: „To zwycięstwo wiele dla mnie znaczy”
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze