Ivan Basso„To był etap charakteryzujący się bardzo szybkim tempem, także podczas ostatniego podjazdu. Niestety nie było miejsca na to, żeby przycisnąć. Ze Szmydem umówiłem się na zmiany na czele grupki najlepszych i on próbował przyspieszyć, ale prędkość, z którą jechaliśmy, nie pozwoliła na zgubienie rywali. Wolałem więc nie tracić sił i nie narażać na to mojego kolegi. Dzisiejszy etap rozpoczął piekielną trylogię: Caisse d’Epargne pokazało, że potrafi świetnie kontrolować wyścig, ale następne dwa etapy mogą być rozegrane według innych scenariuszy.”

Źródło: www.eurosport.pl

Poprzedni artykułZabriskie wygrał czasówkę Tour of Missouri
Następny artykułInternational Ardeche: Kapusta ponownie 6
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze