Fot.: UAE Team Emirates-XRG / Sprint Cycling

UAE Team Emirates – XRG od kilku lat jest najlepszą drużyną na świecie. W kolejny sezon ekipa ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich także wejdzie z ambitnymi celami. Wśród nich jest zwycięstwo we wszystkich trzytygodniowych wyścigach w ciągu roku. To sztuka, która wcześniej udała się tylko Team Visma | Lease a Bike przed trzema laty. 

W ostatnim wywiadzie udzielonym hiszpańskiemu Eurosportowi Joxean Fernández Matxín, który jest jednym z szefów UAE Team Emirates-XRG poruszył kwestię celów na 2027, przed którymi stoi jego zespół. Te są bardzo ambitne, gdyż sięgają daleko poza 6. tytuł Tadeja Pogačara w Tour de France. Hiszpan wprost stwierdził, że głównym celem będzie zwycięstwo we wszystkich trzech wielkich tourach w przyszłym roku. Gdyby się to udało, byłoby to powtórzeniem wyczynu Team Visma | Lease a Bike. W 2023 roku holenderska drużyna wygrała Giro d’Italia, Tour de France i  Vuelta a España za sprawą kolejno Primoža Rogliča, Jonasa Vingegaarda i Seppa Kussa:

O czym teraz marzę? Nie będę kłamał. O tym, co Visma osiągnęła: wygranie Giro, Tour de France i Vuelty w tym samym roku. To nasz cel na przyszły rok. Nie patrzę wstecz na to, co osiągnęliśmy. Z niecierpliwością czekam na to, co jeszcze mamy do zrobienia.

– przyznał zdecydowanym tonem Matxin. Nie chciał on zdradzać konkretnych planów poszczególnych zawodników, ale przekazał, że zespół w dużej mierze liczy na Tadeja Pogačara i Isaaca del Toro na drodze do realizacji obranego celu. Ponadto dał do zrozumienia, że zarówno drużyna, jak i Słoweniec podjęli słuszną decyzję o braku udziału 28-latka w mistrzostwach Europy:

Zawodnicy tacy jak Del Toro i Pogačar będą walczyć o zwycięstwo w każdym wyścigu, w którym wezmą udział. Mogę zagwarantować, że zbudujemy zbalansowany zespół i sezon, w którym każdy będzie miał szansę. Nie mam też wątpliwości, że Tadej wróci silniejszy. On jest głodny ścigania i czeka na rozpoczęcie sezonu. Mądrą decyzją było jednak to, że nie wysłaliśmy go na mistrzostwa Europy.

– kontynuował 55-latek. Na koniec zapytany o trasę Tour de France wziął w obronę organizatorów i unikał określenia, że zaprezentowana trasa została wytyczona w taki sposób, by utrudnić jego zespołowi walkę o kolejne zwycięstwo w Wielkiej Pętli:

Jestem w stanie zrozumieć organizatorów, którzy wytyczają trasę w taki sposób. Nikt nie chce rozstrzygnięcia na 4. etapie. Każdy organizator oczekuje emocji do samego końca. Nie sądzę, by organizatorzy starali się wyrządzić krzywdę Tadejowi, ale chcą otwartego wyścigu. W tym roku pokazał się Paul Seixas, w przyszłym roku może ktoś inny. W kolarstwie wszystko zmienia się bardzo szybko. Rok to bardzo dużo.

– zakończył.

 

Poprzedni artykułLuca Guercilena: „Jeśli Pogačar zdecyduje się na start w Giro, będzie mile widziany”
Następny artykułMedia: Primož Roglič nie podpisze kontraktu z Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Cytując klasyka chcieć to sobie mogą. Mogli wygrać giro rok do roku to byczek wolał machać łapami xD