fot. Red Bull – BORA – hansgrohe / Getty Sport Images

Coraz bardziej realnym scenariuszem jest to, że Primož Roglič zakończy sportową karierę. Najnowsze doniesienia medialne mówią o tym, że Słoweniec nie podpisze kontraktu z Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team.

Informowaliśmy Was o tym, że jeszcze w tym tygodniu Primož Roglič może podjąć ostateczną decyzję, co do swojej sportowej przyszłości. Wiele wskazuje jednak na to, że reprezentant Słowenii ma coraz mniej ofert na stole. W walce o jego podpis nie ma już zespołu Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team. Tak donoszą Daniel Benson oraz Domestique.

Co prawda szwajcarska formacja była zainteresowana pozyskaniem Słoweńca, ale na ten moment ten transfer wydaje się już mało prawdopodobny. Wcześniej wspominaliśmy o tym, że Primož Roglič nie zdecyduje się na powrót do Team Visma | Lease a Bike oraz odrzucił propozycję Lotto Intermarché. Jakie warianty pozostaję zatem w grze? Otóż dużo mówiło się też o ekipie Tudor Pro Cycling Team, ale Domestique twierdzi, że ta opcja również nie jest obecnie rozpatrywana. Czy Słoweniec zdecyduje się na pozostanie w peletonie na jeszcze jeden sezon? Jak widać powinniśmy się bardziej nastawiać na to, że jego ostatnim wyścigiem w karierze był włoski monument Il Lombardia, choć wszystko może się jeszcze zmienić. Jeśli Roglič zdecyduje się na zakończenie sportowej kariery, to na pewno zrobi to w całkiem dobrym nastroju, gdyż niedawno został mistrzem Europy w jeździe indywidualnej na czas oraz zajął 2. miejsce w generalce hiszpańskiej Vuelty (w swojej karierze wygrał ten wyścig czterokrotnie – w 2019, 2020, 2021 i 2024 roku).

Poprzedni artykułUAE Team Emirates – XRG chce wygrać trzy wielkie toury w 2027 roku
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Miałem nadzieję, że jeszcze jeden sezon będę mógł mu czasem kibicować, ale trochę wygląda, że z tej pasji do kolarstwa (o której mówiła niedawno jego małżonka) została już tylko chęć, by odpowiednio sobie dorobić przed sportową emeryturą (nie oceniam) i chyba nic z tego nie będzie.