Primož Roglič, który w sezonie 2026 ścigał się w barwach Red Bull-BORA-hansgrohe, nadal nie ma zespołu na przyszły rok. Na ten moment nie wiadomo nawet, czy Słoweniec będzie kontynuował kolarską karierę, choć w przestrzeni medialnej dużo mówi się o tym, że Rogliča zobaczymy w peletonie również w sezonie 2027. Najnowsze doniesienia mówią o tym, że w sprawie transferu kontaktowała się z nim francuska formacja Unibet Rose Rockets.
Gdzie będzie jeździł Primož Roglič w sezonie 2027? Tego jeszcze nie wiemy, ale wiele drużyn chciałoby go mieć w swojej ekipie, choć potrzebne są na to również spore pieniądze. Bas Tietema, a więc współzałożyciel ekipy Unibet Rose Rockets, przyznał w rozmowie ze Sporzą, że francuska drużyna kontaktowała się w przeszłości ze Słoweńcem w sprawie transferu na 2027 rok, ale warto przy tym podkreślić, że Tietema zachowuje w tej kwestii rozsądek.
Wciąż jest kilku zawodników, którzy przedłużą swoje kontrakty. Zastanawiamy się też, jak stworzyć jak najsilniejszy zespół na przyszły rok. Na rynku jest też wielu kolarzy bez umowy, ale nie chcemy podejmować pochopnych decyzji. W odległej przeszłości kontaktowaliśmy się z Primožem za pośrednictwem naszych filmów [śmiech – przyp. red.]. Kiedy przed Vueltą miał poważny wypadek, znów nawiązaliśmy kontakt. W tamtym okresie naprawdę próbował odnaleźć swoją drogę. Musimy jednak sprawdzić, czy Roglič jest dla nas realistyczną opcją. Poza tym wydaje mi się, że on sam musi jeszcze zdecydować, czy w ogóle chce kontynuować karierę kolarską
– powiedział Bas Tietema.
Czy doświadczony reprezentant Słowenii wyląduje finalnie we francuskiej ekipie? Przekonamy się już niebawem, ponieważ równie dobrze może się zdecydować na zakończenie sportowej kariery, choć nadal prezentuje bardzo wysoką formę. Przypomnijmy, że niedawno Primož Roglič zajął 2. miejsce w klasyfikacji generalnej hiszpańskiej Vuelty, dokładając do tego złoty medal mistrzostw Europy w jeździe indywidualnej na czas.









