Jednym z reprezentantów Polski, których aż 3-krotnie oglądaliśmy w ramach Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026 był Dawid Lewandowski. 20-latek swój udział w tej imprezie zwieńczył 18. miejscem w jeździe indywidualnej na czas orlików. Z biało-czerwonym podsumowaliśmy nie tylko ten występ, ale i cały sezon, który był dla niego premierowym w NSN Development Team.
Porównując zeszłoroczną i tegoroczną końcówkę sezonu w wykonaniu Dawida Lewandowskiego trzeba stwierdzić, że ta obecna była dla młodego kolarza zdecydowanie lepsza. Rok temu wychowanka LKS POM Strzelce Krajeńskie, który wówczas reprezentował barwy Mazowsze Serce Polski, zobaczyliśmy pod koniec roku w dokładnie tych samych imprezach co i teraz, ale efekty tego były zupełnie inne. Tour de l’Avenir? W 2025 roku szybkie wycofanie się z powodów zdrowotnych, teraz podium etapowe i 3. miejsce w klasyfikacji punktowej. Mistrzostwa świata? W Rwandzie młody kolarz też nie czuł się najlepiej i musiał się wycofać, tu po pracy na rzecz Jana Jackowiaka udało mu się dotrzeć do mety. Mistrzostwa Europy? Przed rokiem Dawid Lewandowski był wyłącznie awizowany w składzie, ale nie stanął na starcie, tym razem była 19. lokata w wyścigu ze startu wspólnego kolarzy do lat 23 po wspieraniu srebrnego Jana Jackowiaka, następnie doszła 4. lokata w drużynowej sztafecie elity, gdzie 20-latek wraz z Michałem Kwiatkowskim był odpowiedzialny za nasz wynik w męskiej części tej rywalizacji, a na koniec doszła 18. pozycja w jeździe indywidualnej na czas orlików. Jak ten ostatni występ oceniał nasz reprezentant?
Myślę, że jest pozytywnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że za dużego doświadczenia w jeździe indywidualnej na czas nie mam. Top20 na mistrzostwach Europy brzmi okej – ja jestem zadowolony, bo dałem z siebie wszystko
— rozpoczął Dawid Lewandowski.
Zeszłej zimy młody sportowiec zamienił koszulkę Mazowsze Serce Polski na barwy NSN Development Team – młodzieżówki jednego z World Teamów. To otworzyło przed młodym Polakiem drzwi do ścigania się w zupełnie innych wyścigach, podczas których nie brakowało dobrych wyników. Gdyby porównać to, gdzie Dawid Lewandowski był ze swoją karierą rok temu, a gdzie jest teraz, to jaki to był sezon?
Jestem bardzo zadowolony. Idąc do takiej ekipy obawiałem się, że będę podawał bidony, a okazało się, że dostałem kilka szans i nawet udało się je wykorzystać. Bardzo dobrze się odnalazłem i mam nadzieję, że z roku na rok będzie tylko lepiej
— kontynuował Dawid Lewandowski, w którego dorobku znalazły się w tym roku m.in. podia etapowe podczas Alpes Isère Tour (2.2), Tour de l’Avenir (2.2U) czy wicemistrzostwo Polski w jeździe indywidualnej na czas orlików. To były wyniki, których 20-latek spodziewał się, czy te zaskoczyły go?
Jadąc na każdy z tych wyścigów miałem nadzieję na dobry wynik, ale chyba nie do końca spodziewałem się, że jestem w stanie walczyć. Ekipa we mnie uwierzyła, we wspomnianej Francji powiedziano mi wprost – „Dawid, ten etap jest dla ciebie” i myślę, że ta wiara ludzi dookoła dodawała mi siły. Mam nadzieję, że z takim doświadczeniem kolejny rok będzie tylko lepszy
— powiedział wychowanek LKS POM Strzelce Krajeńskie.
Po tegorocznych występach Dawida Lewandowskiego w naszej rozmowie wręcz musiało się pojawić pytanie dotyczące tego jakim właściwie kolarzem jest 20-latek. Rok temu mistrzostwo Polski na trudnej trasie w Dobczycach, w tym roku udane finisze z grupy, wcześniej też chociażby 6. lokata w mistrzostwach Europy w kategorii juniorów na trasie sprzyjającej klasykowcom. W jaką stronę idzie zatem kariera młodego kolarza? Czy on sam już wie, w czym będzie się z czasem specjalizował?
Cały czas siebie odkrywam [śmiech]. Teraz pojechałem mojego pierwszego w karierze miksa, jest dobra czasówka, także może pójdę w tę stronę? [śmiech] Ogólnie jednak nie zmienia się to, że czuję się klasykowcem, może takim puncherem… Sprinterem na finisze z małej grupki, o!
— z rozbawieniem odpowiedział Dawid Lewandowski.
Wiemy już co było, jak wygląda ta droga do potencjalnie wymarzonego World Touru, ale właściwie jak brzmią obecne cele, marzenia i sportowe ambicje 20-letniego reprezentanta Polski na kolejny rok czy nawet następne lata?
Chciałbym wygrywać jak najwięcej [śmiech]. Takim głównym celem na ten moment jest koszulka mistrza Europy. Nie wiem gdzie za rok będą te mistrzostwa, ale bardzo podoba mi się ta koszulka i bardzo chciałbym ją założyć
— jasno zadeklarował 20-latek, któremu na koniec oddałem przestrzeń do podziękowań dla osób, bez których ten ostatni rok nie wyglądałby tak dobrze, jak wyglądał.
Chciałbym podziękować wszystkim, którzy byli dookoła mnie – obsłudze z mojej ekipy, obsłudze z kadry, ale przede wszystkim moim kolegom, którzy czasem mi pomagali, którzy doceniali to, kiedy ja mogłem im pomóc. Ta atmosfera sprawiała, że cały rok był super, dzięki niej cały czas chce mi się ścigać. Ciężko wymienić każdego, ale chciałem podziękować wszystkim – ci co mają wiedzieć na pewno wiedzą, że o nich chodzi
— zakończył Dawid Lewandowski.
W Šenčur z reprezentantem Polski rozmawiał Jakub Jarosz.
Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026:
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas orlików
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików (srebro Jana Jackowiaka)
- Wywiad z Janem Jackowiakiem
- Relacja z sztafety drużynowej juniorów (srebro Polski)
- Wywiady z medalistami z drużyny
- Najnowsze artykuły









