Fot.: Decathlon CMA CGM Team / Getty Sport

Olav Kooij (Decathlon CMA CGM) wygrał tegoroczną edycję niemieckiego klasyku Sparkassen Münsterland Giro. Holender nie miał sobie równych na finiszu, potwierdzając swoją sprinterską klasę. Tuż za nim uplasował się Jordi Meuss (Red Bull-BORA-hansgrohe), a na trzeciej pozycji zameldował się Frits Biesterbos (Picnic-PostNL).

Trasa dwudziestej edycji tego wyścigu zapowiadała walkę sprinterów. Łączny dystans wynosił 196,4 kilometry, a większość trudności znalazło się na pierwszych 150 kilometrach. Po dojeździe na dwie rundy na obrzeżach Münster na peleton czekały dwa przejazdy przez Coesfelder Berg (1 km; 4,4%) oraz Daruper Berg (1,5 km; 4,4%). Bliźniaczo podobne wzniesienia były jednak jedynymi miejscami, które mogły namieszać w peletonie. Tuż po nich, zawodnicy mieli do pokonania 4 płaskie rundy wokół centrum miasta Münster, gdzie zlokalizowany był również finisz klasyku.

Kolarze wystartowali około godziny 13:30. Sprawa ucieczki dnia nie wyklarowała się jednak od razu – po kilku próbach oderwania się od peletonu, czołówkę stworzyli: Pepe Albrecht (REMBE | rad-net), Louis Grupp (Lotto Kern-Haus Outlet Montabaur), Lennart Voege (Storck-MRW Bau), Samuele Zoccarato (MBH Bank CSB Telecom Fort) i Patrick Gamper (Jayco-AlUla). Współpraca piątki harcowników nie była jednak na tyle dobra, by zbudować przewagę, w związku z czym ich akcja prędko spełzła na niczym. Ostatecznie, po serii kilku ataków w peletonie, ucieczkę dnia stworzyli: Kelland O’Brien (Jayco-AlUla), Samuele Zoccarato (MBH Bank CSB Telecom Fort), Ward Vanhoof (Team Flanders-Baloise), Samuel Leroux (TotalEnergies), Arno Wallenborn (Lotto Kern-Haus Outlet Montabaur) i Noé Ury (Storck-MRW Bau). Grupa szybko zyskała około minuty przewagi.

Przy pierwszym przejeździe przez Coesfelder Berg (1 km; 4,4%) przewaga ucieczki wynosiła minutę i 45 sekund. Za pracę w głównej grupie odpowiadali kolarze Alpecin-Premier Tech. Sytuacja zmieniła się, gdy do mety pozostawało 100 kilometrów – tuż przed pokonaniem Daruper Berg (1,5 km; 4,4%) peleton podzielił się na dwie części, a do przodu pomknęła grupa około 30 zawodników. Ich przewaga nad resztą podzielonego peletonu wynosiła około 15 sekund, a starania nad jej powiększeniem leżały w gestii kolarzy Visma | Lease a Bike. Na 90 kilometrów przed metą grupy się połączyły, choć ta sytuacja niewątpliwie ożywiła tempo wyścigu.

Na 80 kilometrów przed metą na atak zdecydował się Mads Pedersen (Lidl-Trek), a na jego kole bardzo szybko znalazł się Matthew Brennan (Visma | Lease a Bike). Akcja Duńczyka została szybko zdławiona w zarodku, a przewaga uciekającej szóstki z przodu wciąż wynosiła około minuty i 30 sekund.

Gdy do mety pozostawało 57 kilometrów, kontakt z czołówką stracił Noé Ury (Storck-MRW Bau). Drugi przejazd przez rundę z podjazdami nie przyniósł również zbyt wiele akcji, więc wszystko sugerowało sprinterski finisz. Peleton wzmożył swoją pracę, a przewaga harcowników regularnie topniała.

Na 20 kilometrów przed metą zaatakował Jonas Rutsch (Lotto Intermarché) i przez chwilę wydawało się, że w jego odjazd zabierze się kilku innych zawodników. Peleton szybko skasował te zapędy. Gdy kolarze wjechali na miejską rundę, a do mety pozostawało 14 kilometrów, przewaga uciekinierów wynosiła raptem 10 sekund i należy im się spory szacunek za walkę – na 7 kilometrów przed finiszem zaatakował Kelland O’Brien (Jayco-AlUla), jednak na nic zdały się jego próby. Ostatecznie, ucieczka dnia została złapana na 5 kilometrów przed metą długo utrzymując swoją drobną przewagę.

Najlepiej ustawionymi pociągami sprinterskimi były te należące do Visma | Lease a Bike i Unibet Rose Rockets. Na 2 kilometry przed metą zaatakował Daan Hoole (Decathlon CMA CGM), który starał się zaskoczyć peleton. Jego pomysł nie obfitował jednak w sukcesy i szybko został wchłonięty przez pędzący peleton. Ostatecznie, pierwszy do sprintu ruszył Max Walscheid (Lidl-Trek), jednak szybko wyprzedził go Olav Kooij (Decathlon CMA CGM), który okazał się zwycięzcą tegorocznej edycji Sparkassen Münsterland Giro. Drugie miejsce przypadło Jordiemu Meussowi (Red Bull-BORA-hansgrohe), a podium domknął Frits Biesterbos (Picnic-PostNL).

Wyniki Sparkassen Münsterland Giro 2026:

Poprzedni artykułLublana 2026: Demi Vollering broni tytułu mistrzyni Europy, pechowy wyścig reprezentantek Polski
Następny artykułDemi Vollering: „To mój złoty rok. Uwielbiam wygrywać, to nigdy się nie nudzi”
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze