fot. UCI / Alex Whitehead / SWpix.com

Ależ dramat spotkał jednego z głównych kandydatów do tytułu mistrza świata w kategorii juniorów. Seff Van Kerckhove w niedzielę wyruszył na jeden z ostatnich treningów przed medalową rywalizacją w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, a podczas takowego Belga potrąciło auto. 18-latek na skutek tego zdarzenia przedwcześnie kończy ściganie w tym sezonie.

Seff Van Kerckhove wyruszył za ocean z wielkimi nadziejami związanymi z występem w Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026. 18-letni Belg był głównym faworytem zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego w kategorii juniorów. Młody zawodnik już rok temu z Kigali wrócił z brązowym krążkiem w czasówce wywalczonym jeszcze jako przedstawiciel młodszego rocznika, a obecny sezon był dla niego pasmem sukcesów – w sumie w dorobku Seffa Van Kerckhove znaleźć możemy aż 10 zwycięstw UCI, w tym niedawny triumf w klasyfikacji generalnej bardzo prestiżowego wyścigu Giro Della Lunigiana (2.1). Młody Belg nie będzie miał jednak okazji udowodnić, że przewidywania związane z jego wielkimi szansami na podwójne mistrzostwo świata były celne – podczas niedzielnego treningu na kanadyjskich szosach 18-latek został potrącony przez samochód, który wymusił pierwszeństwo na ćwiczącym zawodniku.

Kierowca nie zachował ostrożności wyjeżdżając z posesji i uderzył w jadącego szybko kolarza, który mocno uderzył o ziemię. Z bólem kręgosłupa i wieloma innymi obrażeniami Seff Van Kerckhove został przewieziony do szpitala i cały czas czekamy na oficjalny komunikat dotyczący jego stanu zdrowia. Jedno jest jednak pewne już teraz – sezon kolarski 2026 dla Belga został definitywnie zakończony. Tym samym Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 straciły jednego ze swoich faworytów.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułMistrzostwa Europy 2026: Poznaliśmy oficjalny skład Holenderek
Następny artykułMontréal 2026: Klasyfikacja medalowa Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze