Lennert Van Eetvelt zwycięzcą 5. etapu Okolo Slovenska. To właśnie triumfator królewskiego odcinka reprezentujący barwy Lotto Intermarché został także najlepszym kolarzem całej 70. edycji najważniejszego słowackiego wyścigu kolarskiego. 12. miejsce zarówno dziś, jak i w klasyfikacji generalnej zajął Piotr Pękala.
Na zakończenie 70. edycji Okolo Slovenska (2.1) organizatorzy przygotowali dla kolarzy 147-kilometrowy etap, który wystartował z miejscowości Sliač. Do półmetka kolarze musieli zmierzyć się z górskimi premiami Blato (5 km; 4,2%) i Lom nad Rimavicou (14 km; 3,6%), ale była to tylko rozgrzewka przed finałem, podczas którego do zdobycia była Kráľova hoľa (12,6 km; 8,7%). Podjazd, na którym niedawno wylano nowy asfalt, został po raz 1. w historii wykorzystany podczas zmagań kolarskich wpisanych do kalendarza UCI.

Od samego startu rozpoczęła się intensywna walka o obecność w odjeździe dnia, na skutek której peleton podzielił się na kilka części. W tej pierwszej znalazło się około 30 kolarzy, w tym m.in. Szymon Ilski (Voster Team) i Ksawery Gancarz (Mazowsze Serce Polski). Pierwszy z tej dwójki podjął walkę na górskich premiach, aczkolwiek niezagrożony w tym zestawieniu pozostawał Carl Kagevi (Lucky Sport Cycling Team), który musiał tylko dotrzeć do mety by zostać najlepszym góralem słowackiej etapówki.
Mniej więcej w okolicy półmetka z odjazdu odskoczyli Warre Vangheluwe i Ceriel Desal (obaj Soudal Quick-Step). Gdy duet Belgów zyskał 2 minuty, za ich plecami peleton zjechał się, a za nadawanie tempa w nim odpowiedzialni byli zawodnicy Lotto Intermarché. Główna grupa utrzymywała swoją stratę do dwójki uciekinierów na tym poziomie aż do początku finałowej wspinaczki, kiedy to zapas harcowników zaczął momentalnie maleć. 10 kilometrów przed metą samotnie jadący na czele Ceriel Desal zachował już tylko 45 sekund przewagi, a z tyłu bardzo mocne tempo narzucili zawodnicy Cofidisu, którzy rozbili peleton w drobny mak.
Ataki w grupie faworytów rozpoczął Maxime Decomble (Groupama-FDJ United), za którym ruszyli Henrique Bravo (Soudal Quick-Step), Lennert Van Eetvelt (Lotto Intermarché) oraz Jamie Meehan (Cofidis). Z lekkim opóźnieniem do czołówki dołączyli także Rémi Daumas (Groupama-FDJ United) i Rainer Kepplinger (Bahrain Victorious Development Team), a ten ostatni momentalnie zdecydował się na próbę solowej akcji. Skład czołówki co rusz się zmieniał – to ktoś atakował, to ktoś inny odpadał, ale to właśnie ta szóstka po chwili zjeżdżała się i liczyła się w walce o etapowy triumf. Jako pierwszy z niej wypisał się Rémi Daumas, aczkolwiek Francuz na 2 kilometry przed metą nie miał jeszcze dużej straty do rywali.
Im było bliżej mety, tym aktywniejszy stawał się Henrique Bravo. Brazylijczyk, który prosto ze Słowacji poleci do Kanady by przystąpić z pozycji jednego z głównych faworytów do wyścigu o mistrzostwo świata do lat 23, był ściśle pilnowany przez liderującego w klasyfikacji generalnej Lennerta Van Eetvelta, któremu teoretycznie do obrony koszulki wystarczało wjechać na metę na kole 20-latka z Ameryki Południowej.
Belg rzecz jasna nie miał zamiaru niczego oddawać swojemu konkurentowi i gdy przyszło do finiszu, dał z siebie absolutnie wszystko. To sprawiło, że to właśnie Lennert Van Eetvelt (Lotto Intermarché) jako 1. przeciął linię mety i tym samym jego łupem padła klasyfikacja generalna 70. edycji Okolo Slovenska. 2. miejsce zajął dziś Henrique Bravo (Soudal Quick-Step), a etapowe podium uzupełnił Jamie Meehan (Cofidis). Najlepszym z Polaków był 12. Piotr Pękala (ATT Investments), a jako 16. zmagania zakończył Mateusz Gajdulewicz (ATT Investments). Nasi zawodnicy zajęli analogiczne lokaty także i w klasyfikacji generalnej.









