Fot.: Tudor Pro Cycling Team / Sprint Cycling Agency

Arvid de Kleijn (Tudor Pro Cycling Team) okazał się zwycięzcą tegorocznej edycji GP de Fourmies (1.Pro). O wszystkim zadecydowała sprinterska potyczka, a w końcówce doszło do dwóch kraks. Wcześniej Holender triumfował w tym wyścigu w 2024 roku. 

Na niedzielę zaplanowano rywalizację w ramach francuskiego wyścigu klasycznego GP de Fourmies. Kolarze mieli do pokonania 200 kilometrów, ścigając się po lekko pofałdowanej trasie. Na liście startowej mieliśmy jednego reprezentanta Polski, a był nim Stanisław Aniołkowski (Cofidis), który wracał do rywalizacji po ciężkiej kontuzji.

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 11:20. Ucieczkę dnia utworzyło 5 zawodników: Noah Ramsay (Alpecin-Premier Tech), Javier Serrano (Team Polti VisitMalta), Brem Deman (Team Flanders-Baloise), Léandre Huck (Van Rysel Roubaix) oraz Théo Delacroix (St Michel – Preference Home – Auber93).

80 kilometrów przed metą czołowa piątka miała około 2 minuty zapasu nad peletonem. Kolarze rywalizowali w deszczowej pogodzie. Tempo w peletonie dyktowały ekipy Groupama-FDJ United, Decathlon CMA CGM Team i Soudal Quick-Step. Na około 52 kilometry do mety w czołówce doszło do kraksy, a uczestniczyli w niej Deman, Ramsay i Serrano. Deman został szybko złapany przez peleton, a Serrano zdołał powrócić do czołówki. Niestety do kraksy doszło również w peletonie, a brali w niej udział m.in. Olav Kooij (Decathlon CMA CGM Team) i Paul Penhoët (Groupama-FDJ United).

Sytuację w peletonie kontrolowała ekipa Alpecin-Premier Tech. W głównej grupie pojawiły się liczne skoki. 37 kilometrów przed metą na czele mieliśmy już peleton, choć odpuszczał nie chciał Serrano. Akcja Hiszpana nie zakończyła się jednak sukcesem. Później swojej szansy szukał m.in. Clément Dubois (Van Rysel Roubaix).

21 kilometrów przed metą z przodu utworzyła się nam spora grupka, w której jechali m.in.: Florian Sénéchal (Alpecin-Premier Tech), Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), Martijn Rasenberg (Unibet Rose Rockets), Pavel Bittner (Team Picnic PostNL), Piet Allegaert (Cofidis) czy też Dries Van Gestel (Soudal Quick-Step). Ta grupka została jednak dogoniona. Na solo jechał potem Lionel Taminiaux (Lotto Intermarché).

Belg wjechał na finałowe 10 kilometrów. Jego przewaga oscylowała w granicach 15 sekund. Goniła ekipa Soudal Quick-Step. Taminiaux miał do mety zaledwie 5 kilometrów, ale peleton odrabiał. Zanosiło się na sprinterską rozgrywkę. Aktywni byli zawodnicy Van Rysel Roubaix. 3 kilometry przed metą na czele jechała główna grupa.

Kontrolę w peletonie przejęła grupa Uno-X Mobility. Panowie pojawili się na finałowym kilometrze. Niestety doszło jeszcze do dwóch kraks, które nieco wpłynęły na losy sprinterskiej potyczki. Ostatecznie na końcowych metrach najszybszy okazał się Arvid de Kleijn (Tudor Pro Cycling Team). Drugie miejsce wywalczył Tobias Müller (Unibet Rose Rockets), a podium uzupełnił Ethan Vernon (NSN Cycling Team).

Wyniki GP de Fourmies 2026: 

Poprzedni artykułCarrefour i Alhambra – zapowiedź 21. etapu Vuelta a España 2026
Następny artykułMistrzostwa Polski dwójek i drużyn 2026: Wyniki zmagań zespołów
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze