Jubileuszowa, 70. edycja Międzynarodowego Wyścigu Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej im. Mieczysława Brzezińskiego, która była zaplanowana na 30.08-03.09 nie dojdzie do skutku. O odwołaniu imprezy poinformował Polski Związek Kolarski.
Tradycyjnie pod koniec sierpnia na szosach Zamojszczyzny i okolic odbyć miał się Międzynarodowy Wyścig Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej im. Mieczysława Brzezińskiego, czyli impreza znana jeszcze do niedawna jako popularny „Skopenka” od poprzedniego patrona tytularnego tego wyścigu, pułkownika Wasyla Skopenki, ku którego pamięci zmagania organizowano już od 1957 roku. Jubileuszowa, 70. edycja nie dojdzie jednak do skutku, a o wszystkim poinformował Polski Związek Kolarski. W komunikacie jako przyczynę podano, iż do wyścigu nie dojdzie „z powodu braku zezwolenia na przeprowadzenie imprezy w tym terminie”.
Tym samym odwołano wyścig zaplanowany na 30.08-3.09, jednocześnie nie informując publicznie o losach Górskich Szosowych Mistrzostw Polski dla męskich kategorii, które zostały zaplanowane w przeddzień tej imprezy, tj. 29.08 we Frampolu. Jeden z wojewódzkich związków kolarskich wrzucił już komunikat o odwołaniu także i tych zmagań, ale wpis szybko zniknął – pozostaje nam zatem czekać na oficjalne informacje. Mimo podjętych działań na ten moment nie udało mi się uzyskać jakiegokolwiek potwierdzenia – zarówno pod kątem odbycia się tegoż czempionatu, jak i jego anulacji.
AKTUALIZACJA:
W komentarzach pojawiła się informacja, że Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski również zostały anulowane.






![Sowiogórski Tour 2026: Relacja tekstowa z 2. dnia rywalizacji [na żywo]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Peleton-kobiet-1-e1786650646349-218x150.jpeg)




Kolarstwo w polsce umiera śmiercią naturalną, najgorsze jest to że nie widać światełka w tunelu:(
….bo zorganizowanie wyścigu to porywanie się z motyką na słońce z olbrzymią niechęcią władz lokalnych i odpowiedzialnością. Jak nie jesteś tour de balon (notabene szacunek dla Langa że mu się chce) to zapomnij o przychylności władz i sponsorów.
Tu nie chodzi o to że mu sie chce, tu się kasa musi zgadzać
Tu nie chodzi o sport i kasę bo ona zawsze się zgadza. Raczej boją się protestów i tego już nie da się ukryć i ściemniać ludziom.
Nie ma przyjaźni Polsko-Ukraińskiej to i nie ma wyścigu.
Moim zdaniem tu bardziej zaważyły względy polityczne niż czysto organizacyjno-kolarskie, o których spekulują koledzy… Zresztą można się zastanawiać, czy organizowanie wyścigu w imię czegoś co nie istnieje ma jakikolwiek sens.
Kasa zawsze się zgadza w przypadku polskich imprez kolarskich? Proszę przekazać to rychło do wszystkich organizatorów, szczególnie wielu wyścigów, które upadały z powodów finansowych, bo może czegoś nie wiedzą. Jak rozumiem żaden wyścig, w tym ten, nie miał też nigdy problemów z zabezpieczeniem trasy, na pewno przyczyną był wyimaginowany lęk przed protestami xD
Nie każdy może się z tym zgadzać ( oficjalnie) ale takie są w Polsce realia, A jeżeli coś nie jest opłacalne to znaczy, że ktoś chciał za dużo zarobić. Proponuję zapoznać się jak w Polsce wygląda sponsoring sportowy (nieoficjalny). Wnioski każdy sam sobie może wyciągnąć. Sponsor zawsze zarabia! Ps. Kiedyś „Skopenko” odbywał się w Sandomierzu, ale też względy polityczne miały tu wpływ.