fot. Netcompany INEOS

W dzisiejszych czasach, gdy czas i wszelkiego rodzaju parametry są wyliczone z bardzo dużą dokładnością, podobne sytuacje raczej nie powinny mieć miejsca. Podczas 16. etapu Tour de France doszło do kuriozalnej sytuacji. Thymen Arensman przez nieuwagę spóźnił się na start czasówki i wyruszył na nią z opóźnieniem.

Cała sytuacja przypomina tę z 1989 roku, kiedy to Pedro Delgado spóźnił się na start prologu. Hiszpan startował wówczas jako ostatni i dojechał do mety z czasem o niemal trzy minuty gorszym od zwycięzcy. Thymen Arensman nie poniósł takich strat, gdyż wyruszył na trasę 15 sekund po sygnale startowym.

Komentujący dla stacji NOS z miejsca rozgrywania etapu Sebastian Timmerman, który był naocznym świadkiem całej sytuacji, relacjonował ją następująco:

Thymen Arensman po prostu siedział w namiocie, podczas gdy sędziowie odliczali. Ktoś z ASO podbiegł do niego, a członek zespołu stał przed nim z rowerem. Potem już wszystko potoczyło się szybko i Holender zjechał z rampy startowej.

Holenderski zawodnik był rzecz jasna w rozmowie z mediami bardzo rozczarowany sytuacją, w jakiej się znalazł, ale jak stwierdził, na trasie chciał przekuć swoją frustrację w jak najlepszy wynik:

Ja jestem odpowiedzialny za tą sytuację. Byłem skoncentrowany w pełni, ale ani fizjoterapeuta zespołu, ani nikt z oficjeli nie zasygnalizował, że muszę jechać. Powinienem jednak ja sam zwrócić na to uwagę, ale nie zrobiłem tego. Oczywiście jestem bardzo rozczarowany, ale wiem, że frustracja nic by tu nie pomogła, dlatego jeszcze bardziej chciałem wypaść dobrze.

– relacjonował Thymen Arensman.

Pomimo spóźnionego startu kolarzowi Netcompany INEOS udało się zająć świetne 7. miejsce ze stratą 1 minuty i 49 sekund do zwycięskiego Remco Evenepoela (Red Bull – BORA – hansgrohe).


Wszystko o 113. edycji Tour de France:

 

Poprzedni artykułTour de France 2026: Evenepoel uczcił belgijskie święto, Pogačar uniknął kraksy [wypowiedzi]
Następny artykułTour de France 2026: Florian Lipowitz złamał obojczyk
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Ale to spóźnienie faktycznie spowodowało, że mu się ten czas doliczył? Zawsze myślałem, że to co tam wybija na starcie to jest tylko orientacyjnie, a w rzeczywistości jest tam jakaś fotokomórka (czy czego tam się obecnie używa) i to ona mierzy precyzyjnie czas startu.

Pornhauzer Juda
Pornhauzer Juda

Przekłuć frustrację powiadasz… 🤣

GaryMoveOut!
GaryMoveOut!

@Ricky masz rację, ale start musi nastąpić w ciągu 5 sekund. Jeśli spóźnienie jest większe, czas liczy się od wyznaczonego czasu startu.

Ricky
Ricky

@GaryMoveOut Ma to ręce i nogi, dzięki za info.