Wśród medalistów tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym znalazł się także Wojciech Cierpicki. Kolarz STC Stargard w wyścigu ze startu wspólnego juniorów zajął 2. miejsce, ustępując wyłącznie nieco lepszemu na finiszu Michałowi Struzikowi. Dla 16-latka
Za nami Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym 2026, ale choć wyścigi już zostały rozegrane, to w naszym portalu jeszcze nie zapominamy o bohaterach rywalizacji, która rozegrała się na szosach województwa warmińsko-mazurskiego. W grupie medalistów tych zmagań był m.in. Wojciech Cierpicki, który wywalczył srebrny medal w wyścigu ze startu wspólnego juniorów. Jakie to uczucie zająć 2. miejsce podczas naszego krajowego czempionatu?
Dobrze się czuję, choć jest niedosyt, ale mam nadzieję, że za rok będzie jeszcze lepiej
— zaczął zawodnik Stargardzkiego Towarzystwa Cyklistów, którego dopytałem, czy ten spodziewał się takiego sukcesu przyjeżdżając do Lubawy.
Całkowicie nie spodziewałem się tego, ale zobaczyłem, że jest szansa gdy Bartłomiej Jędrysek zaatakował. Podążyłem za nim, grupa to puściła i co zaskakujące odjechało nas wtedy chyba z 12. Myślałem aż do ostatniego momentu, że ten wyścig rozegra się dopiero na finiszu. Przyjechało tu wielu dobrych zawodników, którzy mogli nas dogonić i było bardzo ciężko utrzymać naszą przewagę
— mówił Wojciech Cierpicki.
Rosły 16-latek już w 1. części wyścigu znalazł się w, jak się okazało, kluczowym odjeździe dnia, który początkowo liczył 9 zawodników, a z czasem rozrósł się do nawet 15 kolarzy. Mimo intensywnej pogoni za plecami harcowników, to właśnie ta grupa rozegrała między sobą walkę o zwycięstwo, a w tej kolarzowi STC Stargard pomagał również obecny w ucieczce jego klubowy kolega Piotr Wojda. Czy jazda wraz z kimś ze swojej ekipy była dla młodego sportowca ważnym elementem tych zmagań?
Cieszę się, że mój bardzo serdeczny kolega był tutaj ze mną, bardzo mnie to motywowało. Gdyby nie on, to nie wiem czy wyglądałoby to tak samo
— mówił Wojciech Cierpicki.
Podczas niedzielnego wyścigi ze startu wspólnego elity miałem okazję porozmawiać z kilkoma osobami o tym, który wyścig ich zdaniem był najciekawszy podczas tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym. Dyskusja była bardzo otwarta, bowiem niemalże każdy z nich przyniósł nam jakieś ciekawe wydarzenia, aczkolwiek trzeba przyznać, że juniorskie ściganie było naprawdę imponujące – pełne ataków, zwrotów akcji i braku kalkulacji. Na ostatniej rundzie, na około 20 kilometrów przed metą, z odjazdu odskoczył Karol Bies (UKS Avatar Silesia Team), za którym pomknął Michał Struzik (UKS Copernicus Toruń CCC) oraz właśnie mój rozmówca, czyli Wojciech Cierpicki. Co kierowało 16-latkiem, że ten uznał, iż trzeba ruszyć właśnie za tą konkretną akcją?
Zobaczyłem po tym ataku, że odjeżdża dwóch bardzo mocnych zawodników, a inni, jak to się mówi, oddychają rękawami, więc wiedziałem, że albo teraz, albo nigdy
— mówił zawodnik STC Stargard, którego dopytałem o to czy z perspektywy czasu nie żałuje, że po odpadnięciu z trzyosobowej akcji Karola Biesa ten czekał na finisz przeciwko Michałowi Struzikowi.
Żałuję, że tak się potoczyło, ponieważ myślałem, że więcej zdziałam na tym finiszu, ale cieszę się, że to wciąż jest 2. miejsce
— odpowiedział Wojciech Cierpicki.
Ta wiara w siebie miała realne podstawy, albowiem 16-latek z STC Stargard wielokrotnie w tym roku pokazywał, że jest jednym z najszybszych polskich juniorów. Jego łupem padały etapy zarówno Złotego Koła, jak i Szlakiem Jury, ten wygrał też jeden z wyścigów w ramach Pucharu Polski. To solidne wyniki, które mogą rozpalać ambicje. Czy za rok możemy się zatem spodziewać, że Wojciech Cierpicki przyjedzie na Mistrzostwa Polski wyłącznie z myślą o złotym medalu?
Zobaczymy co będzie za rok, to bardzo dużo czasu, ale już teraz mam nadzieję, że będzie ciekawie. Jedno jest pewne – poziom też będzie wtedy wysoki, bo mamy w kraju wielu dobrych zawodników
— ostrożnie odpowiedział 16-latek, którego zatem zapytałem o to o czym myśli w kontekście swojej kolarskiej przyszłości.
Sportowe marzenie? Chciałbym pojechać za rok na Paryż-Roubaix
— bez zastanowienia dodał Wojciech Cierpicki.
Na koniec naszej rozmowy, jak w przypadku niemal każdego medalisty, pozostawiłem mojemu rozmówcy pole do podziękowań. Warto bowiem na każdym kroku podkreślać, że choć w kolarstwie wygrywa się indywidualnie, to za każdym sportowcem stoją ludzie, którzy wspierają go na dobre i złe. Kim są osoby, bez których nie byłoby tego sukcesu 16-latka z STC Stargard?
Dziękuję trenerowi Maciejowi Chmielewskiemu, że tutaj wytrzymuje ze mną [śmiech], a także trenerowi Markowi Ziębie. Bardzo się cieszę, że nie puścili mnie z klubu, że jestem tu gdzie jestem. To duma być w Stargardzie. Dziękuję też trenerowi Maciejowi Stanowiczowi, który wierzy we mnie, nawet po tej wczorajszej czasówce, niestety nieudanej według mnie. Bardzo się cieszę, że dzięki wsparciu tych wszystkich osób się nie załamałem, tylko walczyłem na drugi dzień
— mówił na koniec Wojciech Cierpicki, który niespełna dobę po 31. lokacie w czasówce potrafił wywalczyć srebrny krążek w wyścigu ze startu wspólnego.
W Lubawie wywiad z medalistą wśród juniorów przeprowadził Jakub Jarosz.
Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym 2026:




![Sowiogórski Tour 2026: Relacja tekstowa z 2. dnia rywalizacji [na żywo]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/08/Peleton-kobiet-1-e1786650646349-218x150.jpeg)




