Fot.: Grzegorz Miedziński

Natalia Krześlak, która na co dzień ściga się w barwach TKK Pacific – Nestlé Fitness Cycling Team, została złotą medalistką w wyścigu ze startu wspólnego podczas Akademickich Mistrzostw Świata 2026, rozgrywanych w Chinach. Wcześniej Polka zdobyła srebrny krążek w jeździe indywidualnej na czas. Jak widać ta impreza była dla niej bardzo udana, więc z pewnością warto oddać jej głos i wspólnie podsumować te zmagania. 

23-latka przyzwyczaiła nas do dobrych wyników, ale trzeba pamiętać, że każda impreza to zupełnie inna historia. Natalia pojechała na Akademickie Mistrzostwa Świata 2026 z bardzo ambitnymi celami, które konsekwentnie realizowała – krok po kroku. Dzięki temu zakończyła tę imprezę z dwoma medalami (złotym – w wyścigu ze startu wspólnego oraz srebrnym – w czasówce), dorzucając do tego 4. lokatę w kryterium. Postanowiłem na gorąco zapytać ją o wrażenia z tych startów, bo jest o czym opowiadać. Z jakimi konkretnie założeniami Natalia jechała do Chin? Czy wiedziała, że stać ją na walkę o najwyższe trofea?

Ten pomysł zapoczątkował mój trener, Leszek Szyszkowski. Tak naprawdę byłam tutaj dzięki trenerowi, bo trener był inspiratorem, ale też osobą, która wierzyła w to, że mogę tutaj odnieść sukces, więc przy tej okazji bardzo serdecznie trenerowi za to dziękuję. Nastawienie było bardzo pozytywne i twórcze, a cel był wytyczony dosyć wysoko, zatem założenie było takie, aby przyjechać tutaj i powalczyć. Kończę rywalizację z 2. miejscem w jeździe indywidualnej na czas, ocierając się o złoto, z 4. miejscem w kryterium, no i z wygraną ze startu wspólnego, co cieszy najbardziej

– rozpoczęła Natalia Krześlak.

Kontynuując ten wątek reprezentantka Polski dodała, iż był to swego rodzaju cel na ten sezon, do którego podchodziła bardzo poważnie i priorytetowo. Jednocześnie Natalia pogratulowała wszystkim zawodniczkom, które w tym samym czasie rywalizowały na trasie tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym.

Mogę jeszcze dodać, że był to taki cel na ten sezon, właśnie te Akademickie Mistrzostwa Świata. Widziałam też, że dziewczyny rywalizowały na Mistrzostwach Polski. Przy tej okazji bardzo serdecznie gratuluję podwójnej mistrzyni Polski, Dominice Włodarczyk. Jej kolejne sukcesy napawają takim optymizmem i motywują mnie do dalszej pracy

– przyznała 23-latka.

W każdym ze startów Natalia dała z siebie wszystko i pokazała się z bardzo dobrej strony, dzielnie walcząc o medale dla siebie oraz całej reprezentacji. Na który ze startów nastawiała się najmocniej i który z nich był dla niej najtrudniejszy? Jaka była taktyka na wyścig ze startu wspólnego?

Jeśli chodzi o te wyścigi tutaj, to tak naprawdę każdy z nich miał swoją charakterystykę – jazda indywidualna na czas, kryterium i wyścig ze startu wspólnego. To zupełnie trzy różne poziomy rywalizacji, także na pewno to było takie wyzwanie, ale myślę też, że te miejsca, które zajęłam obrazują moje świetne przygotowanie do tej imprezy. Poziom był wysoki. Najbardziej nastawiałam się na wyścig ze startu wspólnego, ponieważ pod kątem konfiguracji trasa była bardzo wymagająca. Miałyśmy trzy rundy, z czego na każdej z rund był dość wymagający podjazd, więc była to idealna sytuacja dla mnie. Bardzo się cieszę, że udało się osiągnąć ten cel, choć same przygotowania nie były usłane różami, ponieważ czerwiec to bardzo intensywny miesiąc, gdzie jest sesja, a jak wiadomo jestem studentką Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i też przy tej okazji bardzo serdecznie dziękuję wszystkim wykładowcom. Mam na myśli nauczycieli akademickich, przede wszystkim za wsparcie, wiarę we mnie i za to, że są tacy wymagający na tym polu stricte naukowym i mogę się dzięki temu rozwijać oraz dać im również troszeczkę satysfakcji tymi medalami

– opowiadała zadowolona Polka.

Kolejna impreza i kolejny sukces na koncie reprezentantki Polski. Warto tutaj zauważyć, że Natalię charakteryzują przede wszystkim ambicja, wytrwałość w dążeniu do celu oraz równa i wysoka forma. Chyba to właśnie z tymi cechami ta zawodniczka najbardziej kojarzy się polskim kibicom. Co jeszcze przed nią w tym sezonie? Postanowiłem ją o to zapytać.

Jeśli chodzi o kolejne cele sezonu, to na pewno będą to takie wyścigi, jak Tour de Pologne czy też Giro di Toscana. Mam nadzieję, że może mistrzostwa Europy w elicie, także to są takie kolejne moje cele, natomiast mój najbliższy cel będzie miał miejsce 14 lipca, gdyż będzie to dzień obrony mojej pracy magisterskiej. Będę też potrzebować dużo wsparcia z zewnątrz, w postaci trzymania kciuków. Będzie to dla mnie jedno z większych wyzwań w najbliższym czasie

– dowiadujemy się od Natalii. Widzimy zatem, że Polka łączy ze sobą rozwój sportowy z obszarem edukacyjnym, co zasługuje na duże słowa szacunku.

Kolejne pytanie dotyczyło właśnie tej doskonałej organizacji, którą łatwo można zauważyć u Natalii, choć na pewno nie jest to łatwe zadanie. Mimo gorącego czasu i wielu wyzwań, Polka świetnie się w tym odnajduje, optymalnie organizując swój czas. Jest na to jakaś recepta?

Jeśli chodzi o moją receptę na łączenie wielu aktywności – sport, naukę i działania stricte medialne – to rzeczywiście nie jest to proste. Im wyżej wspinam się po tych szczebelkach, to robi się coraz trudniej, ponieważ jest wiele płaszczyzn, na których mogę się zaangażować. Naprawdę trzeba czasem wybierać bardzo asertywnie, gdyż sport wyczynowy ma to do siebie, że trzeba na to poświęcać dużo czasu. Cieszę się, że jestem studentką Kariery Dwutorowej i mam wokół siebie takich ludzi, jak trener, jak mój klub, nauczyciele akademiccy oraz wszyscy z ramienia uczelni, którzy mnie wspierają i wpływają pozytywnie na mój rozwój, taki bardziej psychomotoryczny, niż stricte motoryczny. Uważam, że kluczem jest odpowiedni background, a więc osoby, które wspierają, ale też potrafią czasami mną potrząsnąć i przypomnieć jakie mam cele. Potrafią wytyczyć mi nowe cele, konsekwentnie mnie do nich przygotować i z nich rozliczać. Ludzie wokół są kluczowi, a konkretniej środowisko, w którym się rozwijamy. Trzeba mieć konsekwencję, być pracowitym i wytrwałym oraz mieć talent do ciężkiej pracy. Trzeba wierzyć w to, że może się coś osiągnąć i dać z siebie jeszcze więcej oraz można przesuwać kolejne bariery swojego organizmu i umysłu. Na pewno jest to dla mnie trudne i pojawiają się chwile zwątpienia, ale są to jedynie małe momenty, bo wiem czego chcę i jakie mam cele. Cieszę się, tak jak już wspominałam, że mam wokół siebie te najważniejsze osoby, dzięki którym mogę te cele i marzenia spełniać

– podkreśliła Natalia.

23-latka opowiedziała nam nieco szerzej o trudach całej rywalizacji, m.in. w zakresie przygotowań czy też warunków klimatycznych. Trzeba się było do tego bardzo przyłożyć, ale jak widać zaowocowało to naprawdę wielkim osiągnięciem, w postaci dwóch medali – złotego oraz srebrnego.

Wiele czasu i środków zaangażowaliśmy w te Akademickie Mistrzostwa Świata, ponieważ odbywały się one na takiej wysokości, która może być już odczuwalna przy tej rywalizacji, zatem jest to dodatkowy czynnik. Kolejnym czynnikiem jest różnica czasowa w postaci +6 godzin w Chinach i bardzo specyficzny klimat pod kątem wilgotności oraz ciśnienia i warunków, które panują. Nie było to proste, zatem ten sukces w postaci tych dwóch medali cieszy szczególnie, właśnie z tych względów. Jestem bardzo dumna i zadowolona. Warto podkreślić, że szef całej ekipy z ramienia AZS-u, pan Grzegorz Miedziński, który postawił na to, żebym reprezentowała polską ekipę akademicką, więc bardzo się z tego cieszę. Obyśmy zdobyli kolejne medale w następnych rywalizacjach, tym razem nie szosowych, a w MTB

– zakończyła Natalia Krześlak.

Nie pozostało nam nic innego, jak życzyć Polce kolejnych sukcesów na arenie sportowej, ale też obrony pracy magisterskiej, która zbliża się wielkimi krokami. Trzymamy kciuki za Natalię na każdej płaszczyźnie, na której będzie działać – czy to teraz, czy też w najbliższej przyszłości!

Rozmawiał Mateusz Gruszeczka

Poprzedni artykułMarta Lach ze srebrem: „Wyciągnęłam z tego startu najwięcej, jak się dało”
Następny artykułMistrzostwa Polski 2026: Zofia Glinka mistrzynią Polski juniorek po długim odjeździe!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Hans
Hans

Gratulacje dla Pani Natalii, potwierdzam że jest studentką UMK bez jakichkolwiek ulg czy względów, darzę Panią Natalię ogromnym szacunkiem – jako pracownik WNEiZ UMK i jako kolarz bardzo amator.

Kootaso
Kootaso

Gratuluję osiągnięcia- szczerze. Mam nadzieje że dzięki temu sukcesowi zawodniczka otrzyma stypendium . Pragnę jednak zaznaczyć , ze wynik ten, choc imponujący ,nie ma przełożenia na kolarstwo kwalifikowane. Obecnie wszystkie mocne zawodniczki brały udział w mistrzostwach narodowych NC.Te mistrzostwa to taki akademicki ogórek . Dobrze ze wygrała polka i jest sie czym chwalić jednak dla ludzi z kolarstwa punkt ciężkości jest gdzie indziej.