Elisa Longo Borghini (UAE Team ADQ) po samotnej akcji wygrała 2. etap Tour de Suisse Women. Dobrze jechała także Katarzyna Niewiadoma, która zajęła 5. miejsce. Polka i Marlen Reusser na ostatnich kilometrach pojechały w niewłaściwą drogę.
Drugi etap kobiecego wyścigu dookoła Szwajcarii prowadził dookoła Locarno. Do pokonania było ponad 105 kilometrów. Największymi trudnościami były dwie górskie premie 3. kategorii na ostatnich kilometrach – Fanghi (3,5 km i 6,9%) i Orselina (1,4 km i 8,8%). Z ostatniego podjazdu do mety pozostało jeszcze blisko 10 kilometrów.

W wyścigu startują: Katarzyna Niewiadoma, Agnieszka Skalniak-Sójka (Canyon//SRAM), Marta Lach (Team SD Worx-Protime) i Marta Jaskulska (Human Powered Health).
Przez dłuższy czas nie mogła się utworzyć żadna ucieczka. Dopiero po pokonaniu ponad 40 kilometrów odjechały Margot Vanpachtenbeke (Lidl-Trek) i Carlotta Cipressi (Human Powered Health). Próbowały do nich dołączyć: Alice Towers (EF Education-Oatly), Maeva Squiban (UAE Team ADQ) i Morgane Coston (Ma Petite Enterprise), ale bezskutecznie.
W kraksie w peletonie uczestniczyła Femke de Vries (Team Visma | Lease a Bike). Liderka wyścigu wróciła do grupy. Lotne premie na kilometrze Tissot wygrała Vanpachtenbeke. Oprócz uciekinierek dwukrotnie sekundę zyskała Lauren Dickson (FDJ United-Suez).
Belgijsko-włoska dwójka miała nawet ponad dwie minuty przewagi. Odjazd dojechał jeszcze do lotnej premii w Cugnasco. Tam także triumfowała Margot Vanpachtenbeke. Czołówka została doścignięta na niecałe 20 kilometrów przed metą. Zawodniczki zbliżały się już do podjazdów.
Pod koniec wspinaczki na Fanghi zaatakowała Katarzyna Niewiadoma. W wyniku mocnego pociągnięcia Polki na czele pozostało tylko kilka zawodniczek. Jechała tam liderka Femke de Vries z koleżanką z zespołu Sarah Van Dam, Elisa Longo Borghini (UAE Team ADQ) i Marlen Reusser (Movistar Team). Szwajcarka początkowo traciła dystans po ataku Niewiadomej. Z niedużą stratą jechała jeszcze Steffi Haberlin (Team SD Worx-Protime).
Niewiadoma wygrała premię górską, robiąc dużą sekwencję w głównej grupie. Tracić zaczęła również Femke de Vries. Strata liderki jeszcze się powiększyła na Via Consiglio Mezzano. Tutaj na atak zdecydowała się za to Elisa Longo Borghini. Za Włoszką pojechała tylko Katarzyna Niewiadoma. Po kolejnej próbie mistrzyni Italii odpadła także Polka.
Niewiadoma ostatecznie jechała w grupie z Marlen Reusser i Sarah Van Dam ze stratą kilkunastu sekund do Elisy Longo Borghini. W grupie pościgowej na około 3 kilometry przed metą doszło do nietypowej sytuacji. Marlen Reusser i Katarzyna Niewiadoma wjechały nie w ten zakręt, w źle oznakowanym miejscu. Jadąca za nimi Sarah Van Dam pojechała we właściwą drogę.
Elisa Longo Borghini była dzisiaj najmocniejsza, a dodatkowo zyskała na pomyłce trasy. Włoszka wygrała z przewagą pół minuty nad Van Dam. Do Niewiadomej i Reusser dojechała Steffi Haberlin. To ona finiszowała jako pierwsza w tej grupie ze stratą 47 sekund. Katarzyna Niewiadoma finiszowała na 5. miejscu.
Nową liderką została Elisa Longo Borghini. Femke de Vries straciła dzisiaj 2 minuty i 15 sekund. Longo Borghini ma 27 sekund przewagi nad Lauren Dickson, a na trzecie miejsce awansowała Sarah Van Dam – 34 sekundy. Katarzyna Niewiadoma awansowała na 6. miejsce i traci 57 sekund. Zapewne różnica byłoby mniejsza, gdyby nie złe oznakowanie trasy.
Results powered by FirstCycling.com










I Kasi znowu trochę zabrakło by móc powalczyć ( no i w dodatku pomyliła trasę na koniec)
Moim faworytem jest pan Probosz, który biadolił o winie organizatorów, którzy nie postawili marszala, mimo, że doskonale było widać faceta, pokazującego gdzie, skręcać i publiczność ustawioną wzdłuż trasy. Drogę pomyliły tylko 2 zawodniczki, a już 3 z ich grupy pojechała prawidłowo. Można sobie odpowiedzieć czyj błąd to był.
Co z Was za portal kolarski, skoro nie wspomnieliście ani słowem o poważnej kraksie na progu zwalniającym kilometr przed metą? W czasie transmisji z męskiego etapu wspominali o niej panowie Jaroński i Baranowski. Mocno poszkodowana była między innymi Urška Žigart.
Kraska Urška Žigart to skandal organizatorów! Określają ten próg jako… nierówność drogi. Chyba tylko z racji że jest nie oznaczony i zupełnie niewidoczny. Próg o wysokości ~8cm jest pod takim ostry kątem że widać jak przejeżdżającym mocno i z zaskoczenia podbija zarówno przednie jak i tylne koło. Upadła nie tylko Urška Žigar ale i kilka innych zawodniczek, tylko kilkanaście metrów dalej. Mimo iż widziały upadek koleżanki, nie dały rady utrzymać równowagi. Oglądając wideo nie sposób go dojrzeć dopóki nie zobaczymy skutków jego „działania”. Czerwona kartka dla Szwajcarów.