Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) udowodnił na trasie tegorocznego Giro d’Italia, iż jeśli chodzi o górskie odcinki, to uczciwie trzeba przyznać, że jest kolarzem najwyższej klasy. Bardzo zadowolony ze swojego podopiecznego jest menedżer holenderskiej formacji – Richard Plugge.
Pięć etapowych zwycięstw na trasie Giro d’Italia 2026 – to musi robić wrażenie. Jonas praktycznie na każdym górskim etapie udowadniał, że jest zdecydowanie najmocniejszym zawodnikiem w stawce, dzięki czemu zyskał sporą przewagę nad swoimi najgroźniejszymi rywalami. Jeśli tylko uda mu się ukończyć sprinterski etap w Rzymie (miejmy nadzieję, że wszyscy zawodnicy dojadą do mety bez większych problemów), zapisze na swoim koncie niesamowite osiągnięcie. Duńczyk stanie się jednym z tych zawodników, którzy mają w swoim dorobku zwycięstwa w klasyfikacji generalnej wszystkich wielkich tourów. Przypomnijmy, że Jonas wygrał już dwukrotnie Tour de France (2022 i 2023) oraz ma jedno zwycięstwo w hiszpańskiej Vuelcie (2025). Do spełnienia celu potrzebne było mu jedynie Giro, a teraz wielkie marzenie może się spełnić. I to szybciej niż w przypadku Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG), który nie ma w swoim dorobku zwycięstwa na Vuelcie. Słoweniec 4-krotnie wygrał Tour de France (2020, 2021, 2024 i 2025), dokładając do tego zwycięstwo na trasie Giro d’Italia 2024. Oczywiście w jego przypadku powinna być to tylko kwestia czasu.
Wróćmy jednak do Jonasa Vingegaarda. Tak jak zostało wspomniane na samym początku, jego znakomitą dyspozycję postanowił skomentować Richard Plugge. Menedżer Team Visma | Lease a Bike opowiedział o swoich odczuciach w rozmowie z Eurosportem, doceniając wielką klasę Duńczyka.
Niewiarygodne, jak znowu jechał ten zespół. Wszyscy płacą cenę za trzy tygodnie wyścigu, ale Jonas wciąż jest najsilniejszy. Świetnie to widzieć. Napisaliśmy historię na nowo, wygrywając wszystkie trzy wielkie toury z pierwszym kolarzem w tej erze. Wygraliśmy Paryż-Roubaix z Woutem [Wout van Aert – przyp. red.], a teraz Giro z Jonasem, który będzie pretendentem do zwycięstwa w Tour de France, ale najpierw niech to do nas dotrze. Jestem bardzo dumny z zespołu
– powiedział Richard Plugge.








Pewnie będzie podsumowanie giro I zespołów na dniach, podrzucam by docenić team visma za nieoczywiste Transfery. Wiele osób pisało, że no średnio to wygląda, sporo odejść, do tego Yates, że ciężko będzie ich zastąpić. Sam byłem sceptyczny. A tu wzięli Rexa z dvp, kielicha z alpecin I piganzolego z polti. Do tego solidnie żołnierze jak campenaerst I Kuss I to się wszystko klei. Mam nadzieję, że weźmiecie to pod uwagę 🙂 stosunek wydanych pieniędzy na wynagrodzenia do jakości wybitna.
Moim zdaniem Visma rozpracowała UAE i opracowała taktykę pokonania TD w bezpośredniej konfrontacji. Świadczą o tym wydarzenia, które były na Giro.
To znaczy: JV pokazał, że jest przygotowany do solowych ataków na długich dystansach do mety. Zażegnali potencjalne „bunty” młodych kolarzy pokazując, że ci mogą też spełnić swoje osobiste ambicje – przykład Kussa i Piganzolego.
Giro zbudowało „team spiryt” w Vismie ,czego nie można powiedzieć o UAE. A wręcz przeciwnie Giro umocniło przekonanie kolarzy w UAE, że mając swobodę mogą tworzyć swoją historię….jak wcześniej del Toro
Rozpracowanie rozpracowaniem. Jest jeszcze taki szczegół, że trzebaby pokonać jeden na jednego pewnego Słoweńca…
Witam jak Jonas jest. tak dobry dlaczego nie startuje w klasykach tak jak Pogii dla mnie key to kolarz wszechstronniejszy od Jonasa Pogi i wygrał w tamtym roku Giro i Tour France
@Ryszard
Tadek może sobie być (i oczywiście jest, nikt temu nie zaprzeczy) wszechstronniejszym kolarzem – tylko jakie to będzie miało znaczenie podczas walki na TdF? Może poza takim, że jeżeli Tadek przegra, to i tak będziesz mógł pisać, że jest lepszy, bo wygrywa klasyki ;). Swoją drogą pamiętam jak Jonas parę lat temu też zapowiadał, że zainteresuje się bardziej wyścigami jednodniowymi, no ale na zapowiedziach się skończyło, bo nie kojarzę chyba ani jednego głośniejszego startu w takowych.
Jonas jest kolarzem nudnym do granic możliwości. Wygrywa „na wymęczenie”. To nie jest kolarstwo, które chce się oglądać… Dla mnie zwycięzcą tego Giro jest Eulalio.
Witam jeszcze raz o wygraniu Tour de France zadecyduja składy obu dwoch drużyn
Zaraz zaraz a Chris Froome to w jakiej erze wygrywał 3 wielkie toury panie Plugge? Pewnie kamienia łupanego?
Chris Froome wygrywał w erze Frooma a teraz mamy – choć pewnie pan Plugge tego wprost tak nie nazwie – erę Pogacara.
„Napisaliśmy historię na nowo, wygrywając wszystkie trzy wielkie toury z pierwszym kolarzem w tej erze.”
Ja to tak rozumiem, że Plugge podkreśla, że Vingegaard zrobił to jako pierwszy w „tej erze”, czyli w czasach największej jak do tej pory, konkurencji i profesjonalizacji kontroli antydopingowej, technologii, treningu i rywalizacji.
Widzę, że
@bezrolny chłop
jest fanem lechii Gdańsk i tak jak oni pod własne upodobania układa końcową klasyfikację zawodów w których brali udział.
Lechia się utrzymała, a Eulalio wygrał Giro.
Jak pamiętam to vismie najlepiej szło z Tadkiem kiedy mieli jeszcze roglicia w formie plus vinigora. Więc dla mnie powinni ściągnąć takiego 2 lidera i wtedy spokojnie bym mógł powiedzieć są gotowi na tour. A teraz? Wygra po prostu silniejszy. Myślę że oba teamy sa na tyle zbliżone poziomem że zadecyduje po prostu który z 2 liderów będzie silniejszy. Ewentualnie wydarzenia losowe w końcu to kolarstwo. Eulario to żywy dowód na to. Pożyjemy zobaczymy