Fot.: UAE Team Emirates - XRG

Wiemy już nieco więcej na temat najbliższych planów Isaaca del Toro (UAE Team Emirates-XRG). Na skutek kraksy Meksykanin musiał się wycofać z hiszpańskiej etapówki Itzulia Basque Country i pod znakiem zapytania stanął jego występ w ardeńskich klasykach, ale najnowsze doniesienia medialne stawiają sprawę jasno – Del Toro wróci do rywalizacji dopiero na Tour Auvergne – Rhône-Alpes (od 7 czerwca, dawne Critérium du Dauphiné).

Początek sezonu 2026 w wykonaniu Meksykanina był naprawdę udany. Najpierw Del Toro sięgnął po zwycięstwo w generalce UAE Tour (zgarniając dwa etapy), a potem był 3. w Strade Bianche i triumfował w klasyfikacji generalnej Tirreno-Adriatico (wygrał jeden etap). Następnym wyścigiem w jego kalendarzu był włoski monument – Mediolan-San Remo, gdzie Isaac dzielnie pracował na swojego lidera, Tadeja Pogačara. Słoweniec sięgnął tam po wymarzony triumf.

Na początku kwietnia Del Toro udał się z kolei na hiszpańską etapówkę Itzulia Basque Country, gdzie miał jechać na własne konto. Niestety nie wszystko poszło po jego myśli, gdyż Meksykanin musiał się wycofać już na 3. etapie, a wszystkiemu winna była kraksa. Obrażenia? Przede wszystkim naderwany mięsień uda w prawej nodze. Zanosiło się na to, że Isaac będzie musiał opuścić ardeńskie klasyki i najnowsze doniesienia medialne wskazują na to, że tak właśnie się stanie. Poinformował o tym Ciro Scognamiglio z La Gazzetta dello Sport.

Po wypadku i wycofaniu się z wyścigu Itzulia Basque Country, nie będzie ardeńskich klasyków dla Isaaca del Toro. Potwierdziły nam to źródła. Dla 22-letniego Meksykanina kolejnym wyścigiem będzie prawdopodobnie Tour Auvergne – Rhône-Alpes (czerwiec)

– czytamy w komunikacie.

Isaac musi się zatem przygotować na dłuższą przerwę od ścigania. W tym roku nie będzie mu dane pojawić się na starcie ardeńskich klasyków, ale w przyszłości te wyścigi z pewnością staną się dla niego jednym z ważniejszych celów.

Poprzedni artykułPaul Seixas: „Potrafię grać swoimi kartami przeciwko najlepszym i mieć ambicje na najwyższym poziomie”
Następny artykułParyż-Roubaix juniorów 2026: Thijs Wiersma z życiowym sukcesem
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Czyli jednak Almeida na Giro? Oby zbudował jakąś formę, bo rzygam już tymi jednostronnymi etapówkami…