Fot.: Ligue Nationale de Cyclisme / Xavier Pereyron

Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) nie zwalnia tempa podczas tegorocznego wyścigu Itzulia Basque Country. Młody Francuz ponownie odniósł zwycięstwo etapowe, tym razem deklasując konkurencję podczas górskiego odcinka. Tym samym jego przewaga po dwóch dniach zmagań wynosi prawie 2 minuty!

Po wczorajszym etapie jazdy na czas można było przecierać oczy ze zdumienia, patrząc na to jak mocno Paul Seixas zdominował zawody. Wtorkowy etap wygrał jeszcze bardziej zdecydowanie w wyniku ataku wyprowadzonego na 26 kilometrów przed metą. Co zaskakujące, 19-latek uważa, że jego akcja była zbyt wczesna i powinien był przyspieszyć nieco później.

Długa akcja była planem na dziś, ale atakowanie tak wcześnie było nieco zbyt ambitne. Może pojechałem trochę wcześniej, niż chciałem, ale po prostu to czułem. Po dwóch, trzech minutach żałowałem, że ruszyłem tak wcześnie, ale nie miałem wyboru, musiałem jechać dalej

— relacjonował francuski zawodnik, który uważa, że mimo ogromnej przewagi (1:59 nad Primožem Rogliciem) wyścig nadal nie jest rozstrzygnięty.

Klasyfikacja generalna jest daleka od rozstrzygnięcia. Teraz wiem, że jestem na takim poziomie, by tu wygrać. Mam też przewagę. W tej chwili dajemy radę, ale każdy dzień jest trudny. Zostały nam jeszcze 4 dni do końca. Na następnych etapach nie będzie łatwiej

— przyznał Paul Seixas.

Poprzedni artykułŚwięto sprinterów – zapowiedź Scheldeprijs 2026
Następny artykułJurgen Foré wściekły na lekarza hiszpańskiego wyścigu po upadku Mikela Landy
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze