Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) pewnie triumfował na 2. etapie hiszpańskiej etapówki Itzulia Basque Country. Młody Francuz umocnił się oczywiście na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. To dla niego drugi etapowy triumf na tej imprezie.
Po bardzo ciekawej czasówce przyszła pora na drugi odcinek hiszpańskiego wyścigu Itzulia Basque Country. We wtorek kolarze zmierzyli się z bardzo wymagającym etapem, na którym nie brakowało trudności. Interesująco zapowiadała się zwłaszcza wspinaczka na San Miguel de Aralar (1. kategoria – 9,4 km ; 7,9%), której końcowa faza była zlokalizowana na około 20 kilometrów przed metą. Łącznie panowie mieli do pokonania 164 kilometry (Pamplona-Iruña – Cuevas de Mendukilo).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:35. Na starcie nie pojawili się m.in.: Luca Vergallito (Alpecin-Premier Tech), Yannis Voisard (Tudor Pro Cycling Team) i Mathieu Kockelmann (Lotto Intermarché). Ucieczkę dnia utworzyli z kolei Ethan Hayter (Soudal Quick-Step), Frank van den Broek (Team Picnic PostNL), Joan Bou (Caja Rural-Seguros RGA), Iker Mintegi (Euskaltel-Euskadi), Bruno Armirail (Team Visma | Lease a Bike), Raúl García Pierna (Movistar Team) oraz Adrián Fajardo (Burgos Burpellet BH). Tempo w peletonie dyktowała ekipa Decathlon CMA CGM Team. Na górskiej premii Etxauri (2. kategoria – 6,6 km ; 6,6%) triumfował Joan Bou.
🚴♂️ 𝐈𝐓𝐙𝐔𝐋𝐈𝐀 𝐁𝐀𝐒𝐐𝐔𝐄 𝐂𝐎𝐔𝐍𝐓𝐑𝐘
7 hommes de tête après Etxauri à environ 2’30” du peloton— Philippe Aristégui 🎙️ (@AristeguiPhilip) April 7, 2026
90 kilometrów przed metą ucieczka miała 2 minuty przewagi nad główną grupą. Wkrótce z czołówki odpadł Fajardo. Jako pierwszy na szczycie Zuarrarrate (3. kategoria – 7,3 km ; 4,7%) zameldował się Joan Bou, który miał już w swoim dorobku 9 punktów. W peletonie doszło niestety do kraksy, w której uczestniczyli Guillaume Martin i Enzo Paleni (Groupama FDJ-United). Joan Bou okazał się też najlepszy na lotnym finiszu Lekunberri.
Następną trudnością na trasie wtorkowego etapu była premia górska Aldatz (3. kategoria – 4,8 km ; 3,5%). Hiszpan nie zwalniał tempa i sięgnął po kolejne 3 punkty do klasyfikacji górskiej. Na około 50 kilometrów przed metą byliśmy świadkami kolejnej kraksy. Tym razem ucierpieli Kévin Vauquelin i Lucas Hamilton (INEOS Grenadiers). Na lotnej premii Irurzun triumfował Ethan Hayter, który zdobył 6-sekundową bonifikatę. Do mety pozostało 40 kilometrów, a peleton tracił 1,5 minuty. W międzyczasie wyścig opuścił Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team).
🚴♂️ 𝐈𝐓𝐙𝐔𝐋𝐈𝐀 𝐁𝐀𝐒𝐐𝐔𝐄 𝐂𝐎𝐔𝐍𝐓𝐑𝐘
L’écart entre les 6⃣ hommes de tête (Bruno Armirail, Joan Bou, Frank Van den Broek, Ethan Hayter, Iker Mintegi, Raul Garcia Pierna), qui filent à vive allure, et le peloton est stabilisé : 1’35” 🏁 45,4 km.#itzulia2026 https://t.co/lR538VgMAL— Philippe Aristégui 🎙️ (@AristeguiPhilip) April 7, 2026
Tuż przed kluczową wspinaczką – San Miguel de Aralar – tempo w głównej grupie wzrosło. Rozpoczął się podjazd. W peletonie na czele jechał Quinn Simmons (Lidl-Trek). Chwilę później zmienili go zawodnicy Decathlon CMA CGM Team. W czołówce przyspieszył Joan Bou, za którym podążył Raúl García Pierna. Duże problemy miał Iker Mintegi, który wkrótce został dogoniony przez peleton, w którym jechało około 40 zawodników. Hayter zdołał z kolei dogonić czołową dwójkę. Z peletonu zaatakował lider – Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team). Próbował za nim jechać Florian Lipowitz (Red Bull-BORA-hansgrohe).
Młody Francuz bardzo szybko dogonił czołówkę. Spore trudności mieli Hayter i Garcia Pierna, a z peletonu odpadł Juan Ayuso (Lidl-Trek). 25 kilometrów przed metą Seixas jechał już na solo. Za nim utworzyła się mocna grupka, w której jechali m.in.: Primož Roglič i Florian Lipowitz (Red Bull-BORA-hansgrohe), Cian Uijtdebroeks (Movistar Team), Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG), Mattias Skjelmose (Lidl-Trek), Ion Izagirre (Cofidis) oraz Ben Tulett (Team Visma | Lease a Bike). Seixas powiększał jednak swoją przewagę. Francuz wyglądał na bardzo mocnego zawodnika. W pewnym momencie miał ponad 50 sekund zapasu nad grupką pościgową.
Na szczycie jako pierwszy był oczywiście Seixas, który sięgnął po 10 punktów do klasyfikacji górskiej. Z 50-sekundową stratą jechali za nim Lipowitz, Skjelmose, Uijtdebroeks, Izagirre i Alex Baudin (EF Education-EasyPost). Nieco dalej byli m.in. Del Toro i Roglič. Niestety kraksę zanotował Mikel Landa (Soudal Quick-Step). Panowie wjechali na ostatnie 10 kilometrów. Chwilę później Seixas miał już minutę przewagi, a potem nawet 1 minutę i 10 sekund zapasu. Forma zawodnika Decathlon CMA CGM Team robiła wrażenie!
Rozpoczął się ostatni kilometr, na który Seixas wjechał z ogromną przewagą nad resztą stawki. Francuz sięgnął oczywiście po pewne zwycięstwo i potwierdził swoją dominację na hiszpańskim wyścigu. Drugie miejsce wywalczył Mattias Skjelmose, a trzeci był Primož Roglič, gdyż grupka ze Słoweńcem zdołała ostatecznie dogonić grupkę z Lipowitzem (nie było w niej Del Toro). Paul Seixas umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Do zakończenia zmagań pozostały cztery odcinki.
☝️ He did it again! 🔥
🥇@seixas_paul 🇫🇷 @decathloncmacgm 🎉
#PaulSeixas (❶❾)🇪🇸 Tour of the Basque Country 2026 Stage 2️⃣
🚩 #Pamplona #Iruña
🏁 #CuevasdeMendukilo
📏 164, 1 km@ehitzulia #TouroftheBasqueCountry #Itzulia #ItzuliaBasqueCountry #BasqueCountry #Spain pic.twitter.com/6mn3SNpPBm— Kingdom of Cycling (@Cycling_Kingdom) April 7, 2026
Wyniki 2. etapu Itzulia Basque Country 2026:
Results powered by FirstCycling.com










Ale demolka…. to nawet Jonas tak nie deklasuje
Człowiek odpala patrzy nie ma Vinigora, nie ma Pogiego myśli wow będzie wyrównany wyścig. A potem przychodź sexas najpierw wszystkim dokłada na czasówce a potem 1,5 minuty na 2 etapie. Walka 2 o miejsce będzie ciekawa brawo dla Francuza ale wolałbym zobaczyć bardziej wyrównaną walkę o zwycięstwo.
kiedy myślisz sobie, że wreszcie coś wygrasz bo nie ma tadeja i vinigo…
No cóż, Sami-Wiecie-Kto może się zaczynać poważnie niepokoić. Byle tylko UAE nie zarżnęło tej rywalizacji kupując go do siebie. Kto wie, czy jeszcze nie będziemy zawdzięczać czegoś wariatowi z Białego Domu, bo teraz pewnie z petrodolarami będzie trochę bardziej krucho…
Zaczną się lub już trwają akcję mające na celu podkupienie Francuza. Pytanie kto da więcej czy może Paul zostanie w macierzystym zespole?
Swoją drogą jak on dziś zjeżdżał. Czysta maestria. A gościu ma dopiero 19 lat. Spotka się z Pogim na Staruszce i się okaże jaka moc w tym młodzieńcu drzemie. Będzie ciekawie
Młody zawodnik bez doświadczenie w wielkim tourze, a tu już ma wygrywać z Jonasem mającym w dodatku całkiem mocny zespół..
Piękna jazda po wielomilionowy kontrakt w UAE. Żeby w przyszłości Tadek nie wozil mu bidonów…
Decathlon stać na seixasa I stać żeby zrobić solidny zespół. Mam nadzieję, że zostanie. Brawo.
Ayuso I Toro Na duży minus. Skjelmose i primoz na plus. Reszta zgodnie z oczekiwaniami.
Eh ten pechowiec landa……..
Ale do autora, oglądaliśmy chyba inny wyścig, jak zaatakował Paul to jechać za nim próbował skjelmose. A ten co z Tudor sie wycofał leżał W tej samej kraksie co dwóch z ineos..
Ciekawy był dziś również manewr wymijający Ayuso. Wymijający pytania reporterów. Na mecie spędził około 20 sekund i uciekł na dół.
Co się stało z wielkim ego Ayuso?
I gdzie Del Toro? Sextas kocurro
Majkel, Tadek bidonów nikomu wozić nie będzie. Bez sensu deprecjonować mistrza. W pewnym momencie pojawi się ktoś kto zrzuci go z tronu lub sam za dwa trzy lata zrezygnuje, gdy już nasyci swoje ambicje. A potem będziecie jeździć po Saixsasie, który jak tak dalej pójdzie będzie dominował i wygrywał wyścig za wyścigiem.
Del Toro slabo ale moze gdzie indziej ma byc szczyt formy w roli ostatecznego pomocnika, Paul juz pokazywał taka moc i idzie w dobrym kierunku, Francuzi juz wiedzą z kim trenował brat Paula wiec pozamiatane 😉
Jeśli tylko wystartuje w TdF to walka o drugie miejsce z Vingegaardem będzie iście pasjonująca. Na rywalizację z Tadkiem, mimo potężnej mocy, ma jeszcze za małe doświadczenie. Ale za dwa, trzy lata…