Fot.: Team Visma | Lease a Bike

Na starcie 50. edycji Ronde Van Brugge zobaczymy „tylko” 16 z 18 World Teamów. Team Visma | Lease a Bike oraz Red Bull – BORA – hansgrohe skorzystały bowiem właśnie teraz z przepisu UCI, który pozwala ekipom najwyższej dywizji na ominięcie jednego wyścigu UCI World Tour w sezonie.

Teoretycznie na starcie każdego wyścigu zaliczanego do cyklu UCI World Tour powinny się zjawić wszystkie zespoły zarejestrowane z licencją UCI World Team, ale istnieją od tego pewne wyjątki. Dotychczas ekipy te mogły omijać zawody, które stały się częścią najważniejszego cyklu świata po 2016 roku, a zatem nie było obowiązku meldowania się na starcie takich imprez jak Cadel Evans Great Ocean Road Race, Omloop Nieuwsblad, Strade Bianche, Classic Brugge-De Panne, Dwars door Vlaanderen, Eschborn-Frankfurt czy Tour of Guangxi. To mocno odbijało się na listach startowych części spośród tych wyścigów, toteż tej zimy Międzynarodowa Unia Kolarska dokonała pewnych zmian w przepisach.

Począwszy od sezonu 2026 każdy World Team może opuścić maksymalnie 1, dowolny wyścig UCI World Tour w ciągu roku. Jako pierwsze skorzystanie z takiego prawa potwierdziło Team Picnic PostNL, którego nie oglądamy podczas Volta a Catalunya, teraz z kolei przepis ten wykorzystały kolejne 2 zespoły – Team Visma | Lease a Bike oraz Red Bull – BORA – hansgrohe opuściły Ronde Van Brugge. Rzecznik prasowy holenderskiej ekipy dość jasno wytłumaczył przyczyny takiej decyzji.

Możemy pominąć 1wyścig World Tour w roku i po analizach nasz sztab zadecydował, że jest nim właśnie ten wyścig. Obecnie mamy naprawdę napięty harmonogram, a priorytetami w tym okresie były bądź są dla nas Mediolan-San Remo, kolejne flamandzkie klasyki, Settimana Internazionale Coppi e Bartali oraz Volta a Catalunya. W rezultacie Ronde Van Brugge niestety nie pasuje do naszego tegorocznego kalendarza

— powiedział rzecznik Team Visma | Lease a Bike cytowany przez WielerFlits.

Tym samym prawo do ominięcia 1 wyścigu UCI World Tour wykorzystały na ten moment 3 spośród 18 zespołów. Oczywiście warto podkreślić, że jest to przywilej, nie zaś obowiązek, zatem zapewne nie każda ekipa wykorzysta ten przepis. Jednocześnie trzeba pamiętać, że cykl UCI World Tour w sezonie 2026 obejmuje w sumie aż 36 wyścigów, toteż zapewne jeszcze niejednokrotnie usłyszymy o tym, że kogoś gdzieś zabraknie.

Poprzedni artykułDebora Silvestri pozostaje w szpitalu z lepszymi rokowaniami
Następny artykułVolta a Catalunya 2026: Henri Uhlig ze złamaniem po kraksie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze