Rekordowo wysoka wygrana Jonasa Vingegaarda w Paryż-Nicea wywołała spore poruszenie w sieci. Do grona osób, które skomentowały jazdę Duńczyka dołączył także Romain Bardet, na którym nie zrobiło to wielkiego wrażenia. Francuz uważa, że Tadej Pogačar cały czas pozostaje poza zasięgiem zawodnika Team Visma | Lease a Bike.
W niedzielę zakończyła się 84. edycja Paryż-Nicea – francuskiej tygodniówki rangi UCI World Tour, która zakończyła się w tym roku zwycięstwem Jonasa Vingegaarda. Triumf Duńczyka nie był jednak zwykłą wygraną, albowiem tak wielkiej przewagi w klasyfikacji generalnej nie mogliśmy oglądać jeszcze nigdy w historii „tygodniówek” tej kategorii, a w przypadku samego Paryż-Nicea w poszukiwaniu większej różnicy trzeba by się cofnąć aż do 1939 roku. Romain Bardet docenia zwycięstwo kolarza Team Visma | Lease a Bike, ale jednocześnie podchodzi do niego z pewnym dystansem.
Wyścig był trudny, a pogoda daleka od optymalnej nie pozwalała na osiąganie wysokiej mocy. Dodatkowo Jonas Vingegaard w drodze do wygranej nie spotkał za wielu najmocniejszych kolarzy, których zabrakło czy to na starcie, czy też na mecie Paryż-Nicea. Tak jak Tadej Pogačar jeździ we własnej lidze, tak i Jonas Vingegaard tym razem ścigał się w takowej. Nie uważam jednak, by to co teraz zobaczyliśmy, dorównywało poziomem Remco Evenepoelowi w Walencji, Isaacowi Del Toro w UAE Tour i – oczywiście – Tadejowi Pogačarowi w Strade Bianche. Jonas wygrał, ale stać go na zdecydowanie więcej, a i nawet wtedy jest „jedynie” światowym numerem 2 – potrafi być lepszy od całego świata, ale wciąż nie może dorównać obecnemu Tadejowi Pogačarowi
— mówił Romain Bardet na antenie francuskiego Eurosportu.
35-latek, który w zeszłym roku zakończył zawodową karierę, spodziewa się, że w tym roku nie zobaczymy niczego nowego – ponownie Tadej Pogačar będzie wygrywał wszystkie te wyścigi wieloetapowe, w których weźmie udział, a Jonas Vingegaard będzie przegrywał wyłącznie ze Słoweńcem, tj. pod jego nieobecność na Duńczyka również nikt nie będzie w stanie znaleźć sposobu.










Dlatego Jonas nie jedzie w Tour de France i omija monumenty, żeby się nie konfrontować z Tadejem.
No pewnie, Jonas omija TdF od lat i w tym roku też się nie wybiera 🤦