fot. Paweł Bernas / archiwum prywatne

Oczy całego kolarskiego świata w wydaniu MTB zwrócone są na Republikę Południowej Afryki, gdzie 15 marca rozpocznie się Absa Cape Epic. 8-dniowy wyścig najwyższej kategorii UCI SHC jest jednym z najbardziej wymagających i prestiżowych wyzwań dla kolarzy górskich. W gwiazdorskiej obsadzie zmagań elity mężczyzn znaleźli się także Polacy Paweł Bernas i Krzysztof Łukasik, którzy będą tworzyli dwuosobową drużynę JBG-2 | Voster | Multilayer.

W niedzielę 15 marca rozpocznie się najbardziej prestiżowy, etapowy wyścig MTB na świecie – Absa Cape Epic. Zmagania rozgrywane w dwuosobowej formule tradycyjnie zgromadzą na starcie gwiazdy kolarstwa górskiego, które zmierzą się z piekielnie ciężką trasą w okolicach Kapsztadu. W upalnych warunkach zawodnicy przejadą ponad 700 kilometrów po wymagających ścieżkach RPA. Górski charakter wyścigu oddaje przewyższenie czekające na kolarzy – podczas 8 dni rywalizacji pokonają prawie 16 kilometrów w pionie!

Na starcie wyścigu elity mężczyzn stanie Polski duet z drużyny JBG-2 | Voster |
Multilayer, który stworzą Paweł Bernas i Krzysztof Łukasik. Dla pierwszego z nich, od tego roku kolarza polskiej szosowej grupy kontynentalnej Voster Team, będzie to drugi start w Absa Cape Epic.

Wyścig Cape Epic to dla mnie najważniejsza część sezonu MTB. Mimo że to dopiero jego początek, to ta impreza jest najbardziej prestiżowa w świecie maratonów MTB – do tego stopnia, że przyciąga również zawodników z czołówki Pucharu Świata w cross-country w wydaniu olimpijskim, jak Luca Schwarzbauer, Samuel Gaze czy Luca Braidot. Do tego cała śmietanka maratonowego ścigania, tak że jest to bardzo prestiżowa impreza. Lecimy tam z dużymi ambicjami, mamy nadzieję, że nasze nazwiska będą wysoko w klasyfikacji

— mówi Paweł Bernas.

Jego zespołowy kolega – aktualny mistrz Polski w maratonie MTB i srebrny medalista mistrzostw Europy z 2022 roku – zadebiutuje w tegorocznej edycji Absa Cape Epic.

Bez wątpienia Cape Epic jest najtrudniejszym i najbardziej prestiżowym wyścigiem MTB na świecie. Co roku przyciąga uwagę całego środowiska i cieszę się, że w końcu ja także będę mógł wziąć udział w tym wydarzeniu. W tym roku pojadę w parze z Pawłem Bernasem. Wydaje mi się, że powinniśmy stworzyć całkiem zgrany duet, ponieważ jesteśmy na podobnym poziomie sportowym i mamy zbliżoną charakterystykę

— wyjaśnia Krzysztof Łukasik, dodając, że liczy na miejsce polskiej pary w czołowej „10”.

fot. Krzysztof Łukasik / archiwum prywatne / Canofotosports

Kluczowym aspektem całego ścigania będzie równa jazda od początku do końca i wystrzeganie się błędów. Jeśli chodzi o cele, to byłbym zadowolony z pierwszej dziesiątki klasyfikacji generalnej. Biorąc pod uwagę listę startową oraz prestiż całej imprezy uważam, że byłby to bardzo solidny wynik.

Rywalizacja w Absa Cape Epic rozpocznie się w niedzielę 15 marca i potrwa 8 dni.

Poprzedni artykułParyż-Nicea 2026: Trasa 7. etapu zmodyfikowana
Następny artykułDrużyna Feirense-Beeceler zawieszona. 22 dni kary za recydywę dopingową
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze