Nie da się ukryć, że Strade Bianche Donne to jeden z ulubionych wyścigów Katarzyny Niewiadomej (CANYON//SRAM zondacrypto), która już czterokrotnie meldowała się w nim na 2. pozycji. W sobotę Polka była bardzo bliska zwycięstwa, ale warto pamiętać przede wszystkim to, że Kasia po raz kolejny pokazała swoje niesamowite umiejętności i możemy być z niej dumni. Jak reprezentantka Polski skomentowała ten wyścig? Sprawdźmy.
Zwycięstwo na trasie Strade Bianche Donne to dla Kasi Niewiadomej wielkie marzenie. Trzymaliśmy kciuki za to, aby w sezonie 2026 nasza zawodniczka zrealizowała swój cel, ale zabrakło naprawdę niewiele. Nie zmienia to faktu, że Kasia pokazała wielki charakter, ambicję i sportową walkę do samego końca. Dzięki temu od wielu lat nie wypadła ze światowej czołówki i jest jedną z najlepszych zawodniczek w peletonie. Podczas tegorocznej edycja górą była Elise Chabbey (FDJ United – SUEZ), lecz Polka finiszowała tuż za nią, pozostawiając w pokonanym polu m.in. Elisę Longo Borghini (UAE Team ADQ). Na stronie internetowej CANYON//SRAM zondacrypto ukazał się komentarz Kasi po sobotnich zmaganiach.
Przez większość wyścigu byłam odizolowana od koleżanek z zespołu i musiałam dobrze grać kartami. Na ostatnich 50 km tempo było niesamowicie wysokie, a sytuacja w wyścigu wielokrotnie się zmieniała. Myślałam, że po po drugim podjeździe na Le Tolfe nasza trójka zostanie aż do samej mety, ale w pewnym momencie reszta wróciła i wtedy pomyślałam: no dobra – kto teraz coś zrobi? Jeśli chcesz wygrać w Sienie, na ostatnich 500 m wszystko musi pójść idealnie, chyba że jesteś solo. Czułam, że wszystkie byłyśmy bardzo zmęczone na szczycie ostatniego podjazdu, a potem chodziło o to, kto będzie najmniej hamował na zakrętach do mety. Elisa i ja weszłyśmy w lewy zakręt zbyt mocno i musiałyśmy hamować, a Chabbey mogła wykorzystać prędkość i uzyskała idealny przejazd. Pięknie jest stanąć na podium w tak niesamowitym wyścigu, ale dla mnie osobiście jest to dalekie od zwycięstwa
– powiedziała Katarzyna Niewiadoma.
U Polki można zauważyć bardzo zróżnicowane emocje, ale jedno jest pewne – ten wyścig i Kasia to piękne połączenie. Czy ta historia zakończy się zwycięstwem? Być może za rok, bardzo byśmy sobie tego życzyli. Już teraz nie możemy się doczekać, aż Kasia powróci na kolarskie trasy i zaprezentuje nam swoje umiejętności na kolejnym wyścigu. Oczywiście będziemy za nią trzymać kciuki, tak jak zawsze!










Nikt inny jak Polacy potrafią z porażki zrobić sukces! Probosz cieszy się z drugiego miejsca Niewiadomej bardziej, niż gdyby wygrała! 😒 Żałosne i straszne zarazem.
aż się płakać chciało, że znowu druga, ale i tak mega sukces!!
W zeszłym roku poza mistrzostwami Polski Kasia ani razu nie przejechała jako pierwsza kreski, mam nadzieję że w tym roku uda się jej w końcu coś wygrać.
Kasia jest Niesamowita. Drugi wyścig i oba dojeżdża na podium, której z dziewczyn w tym roku się to udalo. Wysoka forma, następnym razem trochę szczęścia i będzie pierwsza. Hejterom sprzed kanapy, znawcom kolarstwa z wyścigu do tablicy proponuje spojrzeć na własne palmares
No nie… to jest jakaś słabość nieziemska obserwować ten wysiłek i nie pogratulować tylko jęczęć. Oczywiście, że czapki z głów przed Kaśką!
Czapki z głów wiadomo ale błagam Kasia weź coś wygraj jesteś silna , świetnie jeździsz o ciągle ci czegoś brakuje.