fot. Red Bull-BORA-hansgrohe / Getty Sport Images

Jordi Meeus (Red Bull – BORA – hansgrohe) wygrał jednodniowy wyścig Ename Samyn Classic (1.1). Była to 58. edycja tej wyjątkowej imprezy, podczas której kolarze mogą pokazać swoje umiejętności w jeździe po bruku. Blisko sukcesu był Per Strand Hagenes (Team Visma | Lease a Bike). 

We wtorek kolarze ścigali się na brukowanej trasie o długości nieco ponad 203 kilometrów (Quaregnon – Dour). Panowie mieli przed sobą ściganie na rundach, na których były zlokalizowane liczne brukowane trudności, w tym m.in.: Rue Chasse de la Motte, Côte de la Roquette, Côte des Nonettes oraz Rue de Belle Vue. Na liście startowej mieliśmy jednego reprezentanta Polski – Stanisława Aniołkowskiego (Cofidis).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:35. Na starcie nie pojawił się Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike). Po pokonaniu ponad 20 kilometrów nie zawiązała się żadna ucieczka, a mechaniczne problemy miał Thibaud Gruel (Groupama – FDJ United). Na atak zdecydowali się m.in. Pierre Thierry (TotalEnergies) i Henri-François Renard-Haquin (Team Picnic PostNL), ale ich próba nie była skuteczna. Następnie z mechanicznymi problemami zmagał się Max Kroonen (Beat CC p/b Saxo). Finalnie ucieczkę dnia utworzyli Baptiste Vadic (TotalEnergies), Stijn Appel (Beat CC p/b Saxo), Kévin Avoine (Van Rysel Roubaix), Bogdan Zabelinskiy (Aarco) oraz Lucas Bénéteau (St Michel – Preference Home – Auber93). W międzyczasie z dalszej rywalizacji zrezygnował Elmar Reinders (Unibet Rose Rockets).

Skontrować próbował Ed Uptegrove (EEW-VDK Cyclingteam), ale peleton szybko go złapał. 140 kilometrów przed metą ucieczka miała 1 minutę i 15 sekund przewagi nad peletonem. Kolejnymi zawodnikami, którzy wycofali się z belgijskiego wyścigu byli Brian Rigole (Atom 6 Bikes – Cycleur de Luxe – Auto Stroo Continental Team), Chiel Schulten (EEW-VDK Cyclingteam) i Gibbe Staes (Aarco). Defekty zanotowali z kolei Michiel Coppens (Beat CC p/b Saxo) oraz Matthew King (Atom 6 Bikes – Cycleur de Luxe – Auto Stroo Continental Team). Na cztery okrążenia przed zakończeniem wtorkowej rywalizacji na czele głównej grupy pojawili się kolarze Modern Adventure Pro Cycling. 90 kilometrów przed metą czołówka miała 1 minutę i 20 sekund zapasu nad peletonem.

Pecha miał Roel van Sintmaartensdijk (Lotto Intermarché), który zanotował defekt. W peletonie pojawiły się przyspieszenia i ataki, a zaangażowani w te akcje byli m.in.: Gianni Vermeersch (Red Bull – BORA – hansgrohe), Warre Vangheluwe (Soudal Quick – Step), Arnaud Tendon (Van Rysel Roubaix) i Ed Uptegrove. Do zakończenia zmagań pozostały trzy okrążenia. W głównej grupie doszło do kraksy, a uczestniczyli w niej Thijmen Paardekooper (VolkerWessels Cycling Team) i Magnus Lorents Nielsen (Atom 6 Bikes – Cycleur de Luxe – Auto Stroo Continental Team). Wkrótce doszło tam do podziału, na skutek czego zawiązała się 12-osobowa grupka pościgowa. Tym razem mechaniczne problemy miał Martin Svrček (Soudal Quick – Step). Do mety pozostało 55 kilometrów.

W grupce pościgowej znaleźli się m.in.: Axel Huens (Groupama – FDJ United), Per Strand Hagenes i Pietro Mattio (Team Visma | Lease a Bike), Tomáš Kopecký (Unibet Rose Rockets), Hugo Page i Alexis Renard (Cofidis), Alberto Bruttomesso (Bahrain – Victorious) czy też Gianni Vermeersch. Ta grupka szybko dogoniła ucieczkę dnia. Mechaniczne problemy dopadły również Jenthe Biermansa (Cofidis). Finalnie, na 45 kilometrów do mety, na czele mieliśmy 17 zawodników, a peleton tracił zaledwie 20 sekund. Wkrótce z czołówki odpadł Lucas Bénéteau.

Jako następny odpadł Baptiste Vadic. Tempo w peletonie narzucała ekipa Soudal Quick – Step, a mechaniczne problemy nie ominęły również Gerbena Thijssena (Alpecin – Premier Tech). Z czołówki zaatakował Per Strand Hagenes. Norweg wyrobił sobie niewielką przewagę, lecz próbował za nim podążać Matys Grisel (Lotto Intermarché). Rozpoczęło się finałowe okrążenie. Grisel i pozostali kolarze z czołówki zostali dogonieni przez peleton, prowadzony m.in. przez ekipę Alpecin – Premier Tech. W związku z tym na czele pozostał samotny Per Strand Hagenes. Norweg miał 30 sekund przewagi na 25 kilometrów do mety. Liczne ataki w głównej grupie doprowadziły do tego, iż doszło tam do podziału.

Dziesięć kilometrów później Hagenes miał 18 sekund zapasu nad grupą faworytów. Panowie wjechali na odcinek Côte de la Roquette. Norweg utrzymywał swoją przewagę. Do mety pozostało już tylko 10 kilometrów. Wielkimi krokami zbliżał się sektor Côte des Nonettes. Bardzo pechowo potoczyło się to dla Wouta van Aerta (Team Visma | Lease a Bike), który zanotował defekt. Belg musiał zmieniać rower.

Na odcinku Côte des Nonettes grupa faworytów zaczęła się zbliżać do Hagenesa. Norweg miał jakieś 10 sekund przewagi, a czekał go jeszcze sektor Rue de Belle Vue. Czujnie jechał m.in. Danny van Poppel (Red Bull – BORA – hansgrohe). Ostatecznie Hagenesa dogoniono zaledwie na kilkaset metrów przed kreską… Na końcowych metrach najlepiej poradził sobie Jordi Meeus (Red Bull – BORA – hansgrohe) i to on mógł się cieszyć ze zwycięstwa. Drugie miejsce zajął Laurenz Rex (Soudal Quick – Step), a trzeci był Hugo Hofstetter (NSN Cycling Team).

Wyniki Ename Samyn Classic 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułMedia: Paul Seixas wystartuje w Tour de France 2026
Następny artykułTour de France 2029 wystartuje z Berlina?
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze