Dochodzenie przeprowadzone przez dziennikarzy hiszpańskiego Ciclo21 rzuciło nowe światło na powiązania Marca Solera z mającym zakaz wykonywania zawodu lekarzem Pepe Martím. Jeśli nowe dowody okażą się być wystarczające, to kolarzowi UAE Team Emirates – XRG grozi nawet 4-letnie zawieszenie.
Do mediów powróciła sprawa Marca Solera i jego podejrzanego spotkania z sierpnia 2023 roku. Wówczas to kolarz UAE Team Emirates – XRG miał dążyć do spotkania w Adrall w Katalonii, niedaleko granicy hiszpańsko-andorskiej, z Pepe Martím oraz swoim ojcem Jaume Solerem. Finalnie to zostało udaremnione przez hiszpańskie służby, ponieważ CELAD, tamtejsza agencja antydopingowa, od dawna obserwowała Martíego. W furgonetce, którą jechali Martí oraz Soler senior, znaleziono sprzęt do badania poziomu mleczanu.
Jaume Soler oświadczył wówczas, że Pepe Martí trenuje go w ramach jego przygotowań do triathlonu, a przedmioty znajdujące się w aucie są przeznaczone do testu, który miał mu zostać poddany później. Służby zwróciły jednak uwagę, że Jaume Soler nie miał na sobie odzieży sportowej, a jeansowe szorty. Podczas gdy służby badały pojazd, Marc Soler pojawił się na miejscu na rowerze, a na widok policjantów zawrócił i powtórzył to jeszcze 3 razy. Funkcjonariusze w końcu pozwolili Jaume Solerowi i Pepe Martíem jechać dalej, ale kontynuowali ich obserwacje. Pojazd następnie dogonił Marca Solera, a cała trójka zatrzymała się na poboczu drogi, gdzie się spotkali.
Jeśli przed sądem uda się udowodnić, że faktycznie doszło tam do bezpośredniego spotkania, to Marc Soler może otrzymać nawet 4-letnie zawieszenie. Wszystko za sprawą tego, że Pepe Martí otrzymał 15-letni zakaz pełnienia jakichkolwiek funkcji lekarskich gdy w 2012 roku został skazany za udział w aferze dopingowej z udziałem Lance’a Armstronga.
Wracając do przebiegu wydarzeń – panowie po chwili rozjechali się, a Marc Soler został zatrzymany przez Gwardię Cywilną. Kolarz oświadczył wówczas, że jest umówiony z ojcem, który ma mu przekazać glukometr. Jest to sprzeczne z oświadczeniem, które Jaume Soler rzekomo złożył Gwardii Cywilnej w listopadzie tego samego roku, w którym powiedział, że chciał dać synowi korek wlewu paliwa i plecak. Marc Soler z czasem potwierdził to zeznanie, chociaż przedmioty te nie zostały znalezione podczas kontroli. Co jeszcze ciekawsze to fakt, że w innym zeznaniu 32-letni zawodnik UAE Team Emirates – XRG miał nawet wskazać, że od lat nie utrzymuje żadnych bliskich relacji z ojcem i prosi o nie wiązanie go z jego osobą. Podobno jednak pod naporem dowodów Marc Soler z tego miał się akurat sam wycofać.
Sprawa bez wątpienia jest bardzo skomplikowana – choć wnioskując logicznie widać, że najprawdopodobniej doszło do sprzecznego z przepisami spotkania, to najprawdopodobniej brakuje jakiegokolwiek bezpośredniego dowodu w postaci złapania na gorącym uczynku bądź nawet dokumentacji zdjęciowej. Sam Marc Soler miał podobno zeznawać, że jego obecność tam była przypadkowa, co bez wątpienia może być ciekawą linią obrony. Czas pokaże, czy faktycznie 32-letni Hiszpan usłyszy jakiekolwiek zarzuty, a także czy następnie uda się go skazać za działanie niezgodne z przepisami antydopingowymi.









Nie bez przyczyny nawet na tym portalu część redaktorów posługuje się określeniem „wpadka dopingowa” – generalnie prawie wszyscy są umoczeni (pozdro dla tych, którzy wierzą w ogólną czystość kolarzy i tego sportu), ale jedni „wpadną” a drudzy nie…
Ja za to pozdrawiam wszystkich, którzy nie są w stanie żyć bez teorii spiskowych i muszą wierzyć, że wszyscy biorą. Masa badań, permanentne kontrole, ale globalny spisek chroni ponad 99% sportowców przed byciem złapanym. Czemu zatem używam zwrotu „wpadka”? Bo uważam, że farmakologia itd. stara się wyprzedzać zakazy, a stosowane przez sportowców metody są z założenia legalne – z naciskiem na jeszcze legalne. „Wpadają” zaś po prostu ci, którzy gdzieś zatracą ostrożność, przesadzą, szukają drogi na skróty.
Jak coś jest zbyt „piękne”, żeby było prawdziwe to z pewnościa takie nie jest.
@Jakub Jarosz – tak, to teorie spiskowe, które co kilka lat się potwierdzają. 😀
Tu zdarzenie miało miejsce w 2023 – dziś się dowiadujemy. Froome wpadł podczas Vuelty – dowiedzieliśmy się dzięki hakerom. To są fakty, nie opinie.
Co kilka lat się potwierdza, że „prawie wszyscy są umoczeni”? Cholera, a ja głupi widziałem raport, że w 2025 roku złapano zaledwie 20 kolarzy, w tym jedynie 13 na szosie i zaledwie 1 na poziomie World Tour. Rzeczywiście wszyscy!
@Jakub Jarosz
„Cholera, a ja głupi widziałem raport, że w 2025 roku złapano zaledwie 20 kolarzy” – patrz niżej. Dokładnie, widziałeś raport.
„Froome wpadł podczas Vuelty – dowiedzieliśmy się dzięki hakerom.”
@Jakub Jarosz – Froome jest oczywiście jednym przykładem. Afery całego Sky z Wigginsem na czele, zwycięzcy Vuelt, Giro, o TdF 1999-2005 nie wspominając, gdzie skala umoczonych kolarzy była tak duża, że nie ma oficjalnego zwycięzcy.
Myślę, że dalsza dyskusja do niczego nie prowadzi, jeśli chce Pan udowadniać odwołując się do Armstronga, że w 2026 roku nadal wszyscy biorą. Ja w to nie wierzę i tak długo, jak długi nie pojawią się jakiekolwiek dowody nie uwierzę, a i Pana nie przekonam, że jest inaczej, bo wiara ma to do siebie, że dowodów nie potrzebuje.