Foto: UAE Team Emirates

Dla Adama Yatesa (UAE Team Emirates – XRG) sezon 2025 był słodko – gorzki. Wygrał co prawda Tour of Oman, ale na następne dobre wyniki musiał czekać aż do jesieni. Rok 2026 ma być zupełnie inny. 

Z powodu takiego obrotu sprawy, Adam Yates stracił swoją dotychczas bardzo mocną pozycję w drużynie. Z drugiego lidera stał się kolarzem dalszego szeregu ustępując pola Isaacowi del Toro i João Almeidzie. Brytyjczyk wie co było powodem gorszego roku w jego wykonaniu.

Popełniłem podstawowy błąd. Po prostu się przetrenowałem. Trenowałem za dużo, ścigałem się za dużo, miałem zbyt mało przerw w trakcie sezonu. To się odbiło na mojej formie.

Adam Yates w 2025 roku zaliczył 69 dni startowych, na które złożyły się 2 wielkie toury, 3 mniejsze wyścigi etapowe oraz 8 jednodniowych. W sezonie 2026 kalendarz ma być uboższy w starty, choć w planach po raz kolejny jest przejechanie Giro d’italia i Tour de France. Ponadto, wzorem roku ubiegłego ma się pojawić na starcie Muscat Classic i przystąpić do obrony tytułu w Tour of Oman. Adam Yates już ma za sobą starty w tym sezonie – wziął udział w Santos Tour Down Under i Cadel Evans Great Ocean Road Race. Na razie nie wiadomo czy i gdzie 33-latek wystartuje w marcu i kwietniu, ale potwierdził, że wiosna nie będzie tak obfita, jak w ostatnich latach.

Na razie plan jest taki, że bronię tytułu w Omanie. Pojechałem do Australii, bo chciałem sprawdzić, czy po zimie mam dobrą nogę. Wczesny start sezonu pozwolił mi zachować balans i nie muszę tak dużo startować wiosną. W dodatku wygraliśmy Tour Down Under za sprawą Jaya Vine’a. Czułem się tam jak na wakacjach.

Czy sezon 2026 będzie rokiem odbudowy dla Adama Yatesa po ciężkim sezonie 2025? Ciężko jednoznacznie wyrokować. Tak czy inaczej na nowo będzie musiał budować swoją pozycję, a konkurencja w drużynie jest coraz mocniejsza.

Poprzedni artykułKolejny akt arabskiej kampanii – zapowiedź Muscat Classic i Tour of Oman 2026
Następny artykułPatrick Lefevere ostro krytykuje Ralpha Denka: „Nienawidzę go”
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Dynda
Dynda

Lepszy nie bedzie. Kolarz po drugiej stronie rzeki juz niestety. Nie wiem czy jest sens jechac TDF. Za duzo tam nie pomoze, a konkurencja w tym roku nie pozwoli na duzo Pogacarowi.

Bob
Bob

Zobaczymy po pierwszych startach Tadeja jak to wyglada, jak wyglądają też inni bo progres robi wielu zawodników i mysle ze w tym roku moze byc jakas niespodzianka, a Adam ma jeszcze szansę na bardzo dobre wyniki

Gregario
Gregario

Adam najprawdopodobniej stanie się takim drugim Rafałem, czyli ekskluzywnym gregario.