Wszystko wskazuje na to, że debiutujący w Giro d’Italia Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) zyska potężnego rywala w walce o różową koszulkę. Według doniesień hiszpańskojęzycznych mediów, swój start we włoskim tourze potwierdził Richard Carapaz (EF Education – EasyPost). Zwycięzca wyścigu z 2019 roku bez wątpienia przyjedzie na start z zamiarem sportowej zemsty za ubiegłoroczną edycję.
Podczas decydującego etapu prowadzącego przez Colle delle Finestre, Ekwadorczyk musiał uznać wyższość Simona Yatesa (Team Visma | Lease a Bike), który brawurową jazdą odebrał rywalom nadzieje na zwycięstwo. Carapaz, mistrz olimpijski z Tokio, ma więc z włoskim wyścigiem rachunki do wyrównania i planuje bardzo intensywne przygotowania, które rozpoczną się już w styczniu na Majorce.
W lutym kolarz przeniesie się do Portugalii na wyścigi Figueira Champions Classic oraz Volta ao Algarve em Bicicleta. Bezpośrednim sprawdzianem przed Giro będą dla niego marcowe starty w Trofeo Laigueglia oraz prestiżowym Tirreno-Adriatico, gdzie będzie szlifował formę przed starciem z najsilniejszymi góralami świata.
Nadchodząca edycja zapowiada się na jedną z najlepiej obsadzonych w ostatnich latach. Obok Vingegaarda i Carapaza swój udział zapowiedzieli już tacy zawodnicy jak João Almeida, Adam Yates, Enric Mas czy Mikel Landa. Stawkę uzupełnią groźni pretendenci, w tym Jai Hindley, Felix Gall, Santiago Buitrago oraz Derek Gee.









