Fot.: Soudal Quick - Step

Dylan van Baarle po sezonie 2025 zdecydował się na głośny transfer. Holenderski zawodnik zamienił Team Visma | Lease a Bike na Soudal Quick – Step. Teraz 33-latek opowiedział o niewykorzystanym potencjale w holenderskiej formacji.

Warto mieć na uwadze to, że Dylan jeździł dla Team Visma | Lease a Bike przez trzy sezony (od 2023 roku), lecz w tym czasie musiał się zmagać z różnymi urazami i problemami zdrowotnymi, które nie pozwoliły mu na stuprocentowe realizowanie swoich założeń i walkę o najwyższe trofea. Holender opowiedział o swoim transferze w rozmowie z Danielem Bensonem.

W ciągu ostatnich dwóch lat tak wiele się wydarzyło i czułem, że potrzebuję tej zmiany. Myślę, że znalazłem tu właściwe miejsce [w Soudal Quick – Step – przyp. red.]. Kiedy rozmawiałem z kierownictwem o możliwościach, o tym, co chcę osiągnąć i dokąd chcę zmierzać, miałem kilka opcji. Odbyłem dobrą rozmowę z Jurgenem [Jurgen Foré – przyp. red.]. Czułem, że to właściwa decyzja na tym etapie mojej kariery. Myślę, że to była raczej intuicja… Czułem, że nie osiągnę poziomu, na jakim mi zależało, a czasami trzeba zaufać swojej intuicji. Jeśli czujesz, że nie jest to miejsce, w którym możesz się rozwijać i być w 100% sobą, musisz podjąć decyzję

– opowiada Dylan van Baarle.

W dalszej części swojej wypowiedzi Holender nieco bardziej szczegółowo przedstawił powody, które sprawiły, iż zdecydował się odejść z Team Visma | Lease a Bike oraz opowiedział o tym, dlaczego nie udało mu się tam wykorzystać swojego potencjału.

To, że nie udało się w Team Visma | Lease a Bike wynika z wielu czynników. Ostatecznie wolałem moje własne podejście do ścigania, a więc takie, do którego byłem przyzwyczajony w 100% i być w 100% gotowy na wyścigi. Tak naprawdę nigdy nie czułem, że jestem w 100% gotowy na duże wyścigi. Mam wrażenie, że intensywność nie działała w prawidłowy sposób. Jeśli uważają, że w ten sposób mogą wydobyć z kolarzy to, co najlepsze, mają do tego prawo. Działa to u wielu zawodników, ale nie u wszystkich

– kontynuuje holenderski kolarz.

Na sam koniec Dylan odniósł się jeszcze do swojej przyszłości, a więc do tego, co tak właściwie czeka go w Soudal Quick – Step. Holender nastawia się głównie na wyścigi klasyczne, lecz zdaje sobie sprawę z tego, że czeka go ciężka walka z Mathieu van der Poelem i Tadejem Pogačarem.

Z nimi na starcie [z Mathieu i Tadejem – przyp. red.] zawsze będzie ciężko coś osiągnąć, ale z drugiej strony Mathieu ścigał się ze mną, gdy wygrałem Roubaix. Był wtedy w nieco innej formie niż teraz, ale myślę, że musimy po prostu chwytać okazje, gdy tylko się pojawią. Będzie bardzo trudno, lecz mam dobre wyczucie do wyścigów. Najpierw muszę jednak wrócić do dawnego poziomu

– kończy zawodnik Soudal Quick – Step.

Przypomnijmy, że Dylan związał się z belgijską formacją do końca 2027 roku, a jego największe sukcesy w dotychczasowej karierze to przede wszystkim zwycięstwa w Paryż – Roubaix 2022, Dwars door Vlaanderen 2021, Omloop Het Nieuwsblad 2023, Herald Sun Tour 2019 czy też Tour of Britain 2014. Dodatkowo Holender jest srebrnym medalistą mistrzostw świata z 2021 roku (w wyścigu ze startu wspólnego) i drugim zawodnikiem Ronde van Vlaanderen 2022.

Poprzedni artykułPrzełajowe Mistrzostwa Polski 2026: Filip Helta ze złotym medalem w elicie mężczyzn
Następny artykułFilippo Fiorelli o kulisach swoich początków w Team Visma | Lease a Bike
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Grzegorz M.
Grzegorz M.

Wygląda na to, że żółto-czarne kalkulatory niemal zabiły w nim miłość do kolarstwa.