Fot.: UCI Cyclo-cross

Lucinda Brand po raz kolejny pokazała swoją wielką klasę i nie miała sobie równych na trasie przełajowego Pucharu Świata 2025/26 w Gavere. Holenderka przyznała jednak na mecie, że miała pewne obawy, ponieważ zawodniczkom przyszło rywalizować w bardzo trudnych warunkach.

Lucinda Brand triumfuje w przełajowym wyścigu. Czy to jeszcze kogoś dziwi? Raczej nie, ale śliska nawierzchnia w Gavere sprawiła, że reprezentantka Holandii praktycznie do końca zmagań musiała zachować wzmożoną czujność i troszczyć się o pielęgnowanie swojej przewagi. Na szczęście jej się to udało, dzięki czemu mogła się cieszyć z kolejnego triumfu w swojej karierze.

To był naprawdę trudny dzień. Zwłaszcza na początku miałam złe przeczucia, co do nawierzchni. Naprawdę nie mogłam znaleźć przyczepności. Panowie dali mi kilka wskazówek, co do opon, ale i tak musiałam dokonywać zmian, bo nadal nie byłam zadowolona. W końcu się przystosowałam i stopniowo wchodziłam w wyścig. Oczywiście idzie mi dobrze. Jeśli będę się skupiać na dobrych wyścigach, klasyfikacja przyjdzie naturalnie [klasyfikacja generalna przełajowego PŚ – przyp. red.]

– powiedziała na mecie Holenderka.

Swoją wypowiedź Lucinda Brand zakończyła jednak w nieco inny sposób, dając jasno do zrozumienia, że nigdy nie można być pewnym zwycięstwa:

Nigdy nie przyzwyczaję się do wygrywania.

Poprzedni artykułMathieu van der Poel: „Thibau był naprawdę silny”
Następny artykułPrzełajowy Puchar Świata 2025/26: Klasyfikacja generalna po 7 z 12 wyścigów
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze