fot. Darek Pękala / Mazovia Team

W święta pozostaniemy na polskim podwórku i bohaterami kolejnego tekstu w ramach cyklu zapowiedzi będą kolarze Wibatech Lubelskie Perła Polski. Powstała na skutek fuzji dwóch formacji drużyna znacząco zyskała na jakości i zdaniem wielu to właśnie ten zespół stać na to, by za rok był nazywany najlepszą ekipą z naszego kraju. Czy faktycznie tak będzie?

Przed sezonem 2026 mieliśmy na polskim podwórku kolarskim do czynienia ze sporym wydarzeniem, jakim niewątpliwie jest fuzja pomiędzy Monogo Lubelskie Perła Polski i Run & Race – Wibatech. Choć finalnie nie można w pełni używać słowa „fuzja”, bowiem niemiecki zespół pozostanie w peletonie z mocno przebudowanym sztabem i składem, to jednak z punktu widzenia polskiego kibica możemy obserwować połączenie się dwóch istotnych sił na naszym podwórku. Z jednej strony mamy posiadający już dość długą historię, funkcjonujący z licencją kontynentalną od sezonu 2012 Wibatech, z drugiej zaś założony przeszło dekadę później i zarejestrowany w UCI w 2024 roku zespół Monogo Lubelskie Perła Polski. Obie ekipy mają za sobą względnie udany rok, choć trzeba przyznać, że wynikowo lepsze było czy to Mazowsze Serce Polski, czy też Voster ATS Team. Teraz może się to zmienić, ale nim o tym, to warto przypomnieć, że więcej o 2025 roku w wykonaniu lubelskiej formacji przeczytają Państwo w naszym podsumowaniu, zaś niejeden akapit został poświęcony kolarzom Run & Race – Wibatech pod tym linkiem. My tymczasem zerknijmy w przyszłość, bowiem ta rysuje się dla podopiecznych Andrzeja Borasa i Wiesława Ciasnochy wyjątkowo ciekawie.

W mediach społecznościowych Lubelskie Perła Polski napisano o zakończeniu prezentacji składu, toteż można uznać, że ten prawdopodobnie będzie się składał z 10 kolarzy szosowych. 6 z nich pozostaje w składzie tej ekipy na kolejny rok, z Run & Race – Wibatech do połączonej ekipy trafia Bartłomiej Proć, ponadto z innych drużyn poczyniono 3 spore wzmocnienia – pozyskani zostali Alan Banaszek, Radosław Frątczak i Mateusz Kostański. To bardzo obiecujące ruchy, które sprawiają, że Wibatech Lubelskie Perła Polski będzie miał spory potencjał. Jednocześnie jeśli zespół zamknął skład, to oznacza, że oficjalnie nieznany jest los takich kolarzy jak Bartosz Rudyk, Paweł Szóstka, Anotni Muryj, Artur Sowiński czy Szymon Ilski.

Główne gwiazdy Wibatech Lubelskie Perła Polski na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Zespół, na którego czele stoi Andrzej Boras, od początku swojej działalności był bardzo znany z dość aktywnego podejścia do ścigania, polowania na premie i bonifikaty, co niejednokrotnie przekładało się na dobre miejsca w klasyfikacjach generalnych. Te w swojej karierze niejednokrotnie wygrywał Alan Banaszek, który ostatnimi czasy skupił się jednak częściej na pomaganiu swoim klubowym kolegom. Czas pokaże, czy 28-latek ponownie zacznie jeździć na własne konto, czy też z jego doświadczenia oraz wsparcia będą korzystali inni – bardzo solidny Mateusz Kostański czy notujący z roku na rok progres Igor Sęk, Kacper Majewski, Jakub Musialik bądź Julian Kot. W zupełnie płaskich wyścigach do głosu dojdą też sprinterzy, ale im poświęcona będzie kolejna sekcja.

b) na sprinty:

Do Wibatech Lubelskie Perła Polski trafią dwaj czołowi polscy sprinterzy, czyli 23-letni Radosław Frątczak oraz o 3 lata starszy Bartłomiej Proć. To powinno być przepustką do znaczącego powiększenia się liczby zwycięstw UCI dla tej ekipy, która w całej historii ma ich póki co 2. Radosław Frątczak przez ostatnie 2 sezony triumfował bowiem aż 6-krotnie i wydaje się być przy odpowiednim pozycjonowaniu jednym z najszybszych kolarzy na naszych szosach, świetnie odnaleźć potrafi się też Bartłomiej Proć, który od 3 lat kończy kolejne sezony z wygraną UCI.

U boku tego duetu dobrze rozwijać może się kariera 20-letniego Szymona Wiśniewskiego, który w tym roku błysnął formą podczas Wyścigu Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej, a następnie także i Tour of Bulgaria. Nie zdziwię się, jeśli to właśnie sezon 2026 będzie tym, w którym uda mu się odnieść pierwszą w karierze wygraną UCI. A może swoją szybkość wykorzystywać będzie chciał Alan Banaszek? Wibatech Lubelskie Perła Polski ma obecnie naprawdę wiele kart na finisze z grupy.

c) na czasówki:

Polska ekipa kontynentalna być może nie wygra tego typu prób, ale nie można odmówić jej, że będzie posiadała kilku ciekawych zawodników. Mateusz Kostański był w tym roku po raz 2. z rzędu 5. podczas Mistrzostw Polski, pozycję niżej uplasował się Kacper Majewski. 4. orlikiem naszego czempionatu był z kolei Igor Sęk, a i Jakub Musialik bywał wysoko w przeszłości. Kto wie, może jeden z tych kolarzy zapoluje w tym roku na historyczny, pierwszy medal Mistrzostw Polski w elicie dla tej ekipy?

Skład drużyny Wibatech Lubelskie Perła Polski na sezon 2026:

🇵🇱 – Alan Banaszek, Radosław Frątczak, Bartłomiej Proć, Mateusz Kostański, Kacper Majewski, Igor Sęk, Szymon Wiśniewski, Jakub Musialik, Julian Kot, Kacper Doppke, Mateusz Rudyk

Podsumowanie

Przed sezonem 2024 pisałem, że przed Lubelskie Perła Polski rok na nabranie doświadczenia i wdrożenie się w ściganie w międzynarodowym peletonie. Rok później była okazja, by wróżyć pierwsze wygrane UCI i te faktycznie wystąpiły. Teraz postawię kolejną, być może śmiałą hipotezę – sezon 2026 będzie tym, w którym to właśnie ta ekipa uplasuje się najwyżej spośród naszych formacji w rankingu UCI. Oczywiście piszę to na bazie składu, a bardzo dużo zależeć będzie też od kalendarza startów. Mazowsze Serce Polski od lat jeździ na wyścigi ProSeries, swoje dojścia ma też Voster ATS Team. Wibatech Lubelskie Perła Polski będzie musiało rozwinąć swój program w stosunku do poprzednich lat, żeby w pełni wykorzystać potencjał tej kadry, ale wierzę, że to się uda, a przed tą ekipą będzie naprawdę udany rok.

Poprzedni artykułFlorian Sénéchal jest szykowany jako wsparcie dla Mathieu van der Poela i Jaspera Philipsena
Następny artykułMauro Gianetti: „Od razu wiedziałem, że Tadej Pogačar to wyjątkowy kolarz”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
farr
farr

tylko na jeden skład…