fot. Q36.5 Pro Cycling Team

Drugim z Pro Teamów omawianych w ramach naszego cyklu będzie Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team. Szwajcarska ekipa, podobnie jak ich rodacy z Tudor Pro Cycling Team, po raz pierwszy będzie mogła korzystać z obligatoryjnej dzikiej karty na wszystkie wyścigi UCI World Tour. Czy drużyna ta zbudowała skład, z którym będzie w stanie w pełni wykorzystać taką możliwość? Przeanalizujmy.

Q36.5 Pro Cycling Team ma za sobą zdecydowanie najlepszy sezon w krótkiej, rozpoczętej w 2023 roku historii. Sprowadzenie Toma Pidcocka okazało się strzałem w „10”, a to sprawiło, że zespół ten zakończył sezon na 19. miejscu w rankingu UCI wyprzedzając m.in. Cofidis, Arkéa – B&B Hotels, Team TotalEnergies, Lotto czy Intermarché – Wanty. Pochwał nie szczędziłem także i w naszym podsumowaniu, aczkolwiek teraz przed szwajcarską formacją kolejne, jeszcze trudniejsze wyzwanie – skoro jej włodarze głośno wyrażają swoje worldtourowe ambicje, to by awansować do najwyższej dywizji na zakończenie trzyletniego cyklu 2026-28, trzeba by regularnie plasować się jeszcze wyżej, tj. tak, by sumarycznie zająć co najmniej 18. pozycję. Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team zrobiło w tym celu kolejne kroki – pozyskano nowego sponsora tytularnego, a skład rozszerzono z 25 do 30 kolarzy, kontraktując kilka naprawdę ciekawych nazwisk. Teraz czas pokaże, czy to wystarczy by włączyć się do walki o awans.

Jeśli chodzi o transfery, to z zespołem pożegnali się kończący kariery Giacomo Nizzolo, Gianluca Brambilla i Jannik Steimle, a także Rory Townsend i Enekoitz Azparren, zaś nowymi nabytkami są Sam Bennett, Eddie Dunbar, Quinten Hermans, Chris Harper, Fred Wright, Xandro Meurisse, Thomas Gloag, Brent Van Moer, Aimé De Gendt oraz Emmanuel Houcou. Aż 9 z 10 nowych kolarzy ma zatem worldtourową przeszłość, w tym 8 z nich przechodzi do szwajcarskiego zespołu prosto z najwyższej dywizji. To nie są przypadkowe transfery i próba złowienia nieodkrytego talentu – postawiono na kolarzy, u których są jasne dowody, że stać ich na jazdę na najwyższym światowym poziomie.

Główne gwiazdy Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Choć będę nudny kolejny raz przytaczając ten fakt, to warto przypominać, że w sezonie 2025 na podium wielkich tourów stanęli przedstawiciele zaledwie 5 różnych zespołów. Na 1. i 2. miejscu wymieniali się kolarze Team Visma | Lease a Bike i UAE Team Emirates – XRG, zaś 3. lokaty zajmowali zawodnicy EF Education – EasyPost, Red Bull – BORA – hansgrohe oraz omawianego właśnie Q36.5 Pro Cycling Team. Tym ostatnim był rzecz jasna Tom Pidcock, który wysłał w świat jasny sygnał – jestem już nie tylko momentami mocno niespełnionym talentem, ale i zawodnikiem, którego faktycznie stać na utrzymanie regularności na przestrzeni pełnych 3 tygodni. Ledwie 3 minuty z haczykiem straty na mecie Vuelta a España do Jonasa Vingegaarda pokazały, że Brytyjczyk potrafi ścigać się tempem najlepszych grandtourowców świata, a to bez wątpienia tylko rozpali jego apetyt na kolejne lata. W krótszych etapówkach Tom Pidcock bez wątpienia już dziś może się włączyć do walki o wygrane, a kto wie, może z czasem zbliży się także i do podium Tour de France?

W przypadku wielkich tourów, jeśli tylko w Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team zdecydują się na udział we wszystkich i walkę o czołową „10” klasyfikacji generalnej, o takową dla szwajcarskiej drużyny postarać się mogą Eddie Dunbar oraz Chris Harper. Duet sprowadzony z Team Jayco AlUla ma już pewne doświadczenie w trzytygodniówkach, obaj także wygrywali ich etapy.

Każdy z powyżej opisanych kolarzy może być także liderem na krótsze etapówki. W tych trudniejszych radzić dobrze sobie powinni solidny w imprezach niższych kategorii Damien Howson, 2. w tegorocznych Sibiu Cycling Tour oraz Giro d’Abruzzo David de la Cruz, mający w dorobku worldtourowy triumf w Tour of Guanxi Milan Vader, a także Mark Donovan, Matteo Badilatti i Thomas Gloag czy mający za sobą nieco gorsze sezony Harm Vanhoucke, Nickolas Zukowsky.

W przypadku etapówek pozbawionych długich podjazdów, do walki o czołowe lokaty włączyć powinni się 4. w tegorocznym Renewi Tour Fred Wright oraz Fabio Christen czy Brent Van Moer.

b) na sprinty:

W 2025 roku aż 5 zwycięstw dla swojej ekipy wywalczył Matteo Moschetti. Teraz dołącza do niego mający 4 triumfy w minionym sezonie Sam Bennett, a oprócz nich finiszować mogą także Nicolò Parisini, Emīls Liepiņš, David González czy Emmanuel Houcou. Bez wątpienia sprinterka frakcja w Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team powinna zatem dołożyć do puli sukcesów ekipy niejedną wygraną, choć prawdopodobnie te odnoszone będą w imprezach nieco niższych kategorii.

c) na klasyki:

Wygrane w Strade Bianche czy Amstel Gold Race, podium Liège – Bastogne – Liège i wiele, wiele więcej ciekawych wyników znajdziemy w dorobku Toma Pidcocka. 26-letni Brytyjczyk bez wątpienia świetnie odnajduje się w jednodniowej rywalizacji, a jego dynamika pozwala mu nie tylko opierać się na atakowaniu, ale i czekać na finisze z grupy faworytów. Ciężko zgadywać na jaki program startów postawi gwiazdor szwajcarskiej ekipy, ale bez wątpienia gdzie nie pojedzie, będzie należał do co najmniej szerokiego grona faworytów.

Jeśli chodzi o bruki, to w Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team muszą póki co liczyć raczej na sprawianie niespodzianek, aniżeli stawanie do walki ramię w ramię z największymi gwiazdami peletonu. Nie zmienia to faktu, że w szeregach ekipy znajdziemy np. 9. w tegorocznym Paryż-Roubaix Freda Wrighta, 7. w E3 Saxo Classic Aimé De Gendta, 4. w Omloop Nieuwsblad Brenta Van Moera, 2. w Danilith Nokere Koerse Matteo Moschettiego czy świetnego wiosną 2023 roku Frederika Frisona.

Jeśli chodzi o walkę w Ardenach, to oprócz wspomnianych już Toma Pidcocka i Freda Wrighta, do walki włączyć może się także mający w dorobku podium w Liège – Bastogne – Liège Quinten Hermans, zaś we włoskich klasykach powalczyć mogą m.in. Xandro Meurisse, Sjoerd Bax, Fabio Christen czy Walter Calzoni.

d) na czasówki:

Na ten moment próżno szukać w składzie szwajcarskiej ekipy choć jednego czołowego specjalisty od jazdy indywidualnej na czas, aczkolwiek warto wspomnieć, że Xabier Mikel Azparren był w tym roku 10. podczas jednej z czasówek w ramach Giro d’Italia.

e) na górskie etapy:

Jeśli chodzi o walkę o górskie etapy największych wyścigów, to ciężko wyrokować jak będzie ta wyglądała w przypadku Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team. Jeśli szwajcarski zespół skupi się na klasyfikacjach generalnych, to zapewne nieczęsto będziemy oglądali jego kolarzy w odjazdach, z drugiej jednak strony istnieje scenariusz, w którym to właśnie etapowe skalpy będą głównym celem tej wciąż pozostającej w drugiej dywizji drużyny. Wówczas o wygrane walczyć mogą mający już w swoim dorobku etapy wielkich tourów Tom Pidcock, Eddie Dunbar, David de la Cruz czy Chris Harper, a także marzący o tego typu sukcesach kolarze tacy jak Mark Donovan, Harm Vanhoucke czy Fabio Christen.

f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:

W szeregach szwajcarskiego zespołu znajdziemy 1 Polaka i to jemu poświęcę tę sekcję. 29-letni Kamil Małecki być może ma przed sobą ostatni sezon w roli zawodowego kolarza – srebrny medalista tegorocznych Mistrzostw Polski w jeździe indywidualnej na czas po zdobyciu tego krążka jasno opowiadał, że obecne problemy z sercem znacząco utrudniają mu sportową rywalizację, choć jednocześnie wówczas był daleki od deklaracji o definitywnym końcu kariery. 6. zawodnik Tour de Pologne z 2020 roku jest bez wątpienia jednym z najsympatyczniejszych i najwaleczniejszych kolarzy w peletonie, toteż będę trzymał za niego kciuki w każdym jego starcie i Państwa zachęcam do tego samego. 29-latek zresztą w rzeczonej rozmowie sam przyznawał, że jeśli chodzi o źródło motywacji, to „Chyba po prostu działają tak na mnie ci wszyscy ludzie, którzy są wokół mnie. Oni tak mnie motywują.„.

Skład Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team na sezon 2026:

🇧🇪 – Quinten Hermans, Xandro Meurisse, Aimé De Gendt, Brent Van Moer, Frederik Frison, Harm Vanhoucke
🇬🇧 – Tom Pidcock, Fred Wright, Mark Donovan, Thomas Gloag, Joseph Pidcock
🇪🇸 – David de la Cruz, David González, Xabier Mikel Azparren, Marcel Camprubí
🇮🇹 – Matteo Moschetti, Nicolò Parisini, Walter Calzoni
🇮🇪 – Sam Bennett, Eddie Dunbar
🇳🇱 – Milan Vader, Sjoerd Bax
🇦🇺 – Chris Harper, Damien Howson
🇨🇭 – Fabio Christen, Matteo Badilatti
🇵🇱 – Kamil Małecki
🇱🇻 – Emīls Liepiņš
🇨🇦 – Nickolas Zukowsky
🇫🇷 – Emmanuel Houcou

Podsumowanie

Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team bez wątpienia cały czas pozostanie ekipą, która jest zbudowana wokół jednego, zdecydowanie wyróżniającego się lidera, a to zawsze rodzi ryzyko, że jego gorszy sezon pociągnie w dół wizerunek całego zespołu. Z drugiej jednak strony w sezonie 2025 taka strategia sprawdziła się idealnie, czemu zatem teraz z góry miałbym zakładać, że będzie źle? Do tego nie sposób nie zauważyć, że skład uległ znaczącemu wzmocnieniu, a trafili do niego kolarze doświadczeni, mający w swoim dorobku ciekawe sukcesy oraz po prostu na tyle solidni, że powinni dołożyć coś od siebie do puli zespołu. Moim zdaniem szwajcarska formacja ma potencjał by już w przyszłym roku uplasować się na początku drugiej „10” rankingu UCI, co bez wątpienia byłoby świetnym punktem wyjścia do walki o licencję UCI World Tour począwszy od sezonu 2029.

Ocena potencjału Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team na sezon 2026: 4/10
Poprzedni artykułParyż-Nicea 2026: Poznaliśmy pełną trasę wyścigu
Następny artykułVuelta a España 2026: Zaprezentowano oficjalną trasę wyścigu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Davka
Davka

Myślę że 4/10 to bardzo ostrożna ocena, Eddie Dunbar, Sam Bennet i Chris Harper to bardzo sensowne wzmocnienia, a Pidcock jeśli utrzyma formę z poprzedniego sezonu może też nieźle namieszać.