fot. Tour de France™

Dzisiejszymi bohaterami naszego cyklu będą kolarze zespołu, który od nowego sezonu będzie nosił nazwę Alpecin – Premier Tech. Belgijska drużyna być może i ma nowego partnera tytularnego, ale jeśli chodzi o skład, to wciąż jedna z najbardziej wyjątkowych formacji w UCI World Tourze, która skupia się na klasykach i sprincie, a całkowicie ignoruje walkę o m.in. klasyfikacje generlane.

Alpecin-Deceuninck, a od nowego sezonu Alpecin – Premier Tech, to jedna z tych ekip, która niezależnie od miejsca w rankingu UCI zawsze dostaje w naszych podsumowaniach bardzo wysokie noty i nie inaczej było przy ocenianiu sezonu 2025. Podopieczni braci Roodhooft mają bowiem patent na osiąganie rzeczy wielkich, a w ich dorobku praktycznie co roku znajdziemy czy to monumenty, czy też wygrywane dość licznie etapy wielkich tourów. Jednocześnie belgijska formacja całkowicie zdaje się ignorować istnienie klasyfikacji generalnych wyścigów wieloetapowych, a także obecność w kalendarzu etapów czy imprez opartych o długie podjazdy. W tym szaleństwie jest rzecz jasna metoda, a Alpecin – Premier Tech nie ma zamiaru zmieniać strategii, która działa. W efekcie w sezonie 2026 ponownie możemy się spodziewać, że zespół ten będzie piekielnie mocny w klasykach czy sprincie, a przy tym kolarzy z tej drużyny nie zobaczymy w czołówce etapówek.

Transfery? Tych było naprawdę sporo. Alpecin – Premier Tech zasili aż 12 nowych kolarzy, wśród których próżno jednak szukać wielkich gwiazd. Do belgijskiego zespołu dołączają Florian Sénéchal, Gerben Thijssen, Francesco Busatto, Hugo Houle, Maurice Ballerstedt, Lindsay De Vylder, Tim Marsman, Jonas Geens, Sente Sentjens, Senna Remijn, Aaron Dockx oraz Lennert Belmans, zaś jeśli chodzi o odejścia, to na liście żegnających się z tą drużyną znajdziemy takich kolarzy jak Gianni Vermeersch, Quinten Hermans, Xandro Meurisse, Timo Kielich, Jimmy Janssens, Stan Van Tricht, Robbe Ghys, Fabio Van den Bossche, Lars Boven, Juri Hollmann oraz Samuel Gaze. Moim zdaniem finalny bilans tego okienka jest dla belgijskiego zespołu delikatnie negatywny, aczkolwiek najważniejsi kolarze pozostali w ekipie i to oni będą odpowiedzialni zapewne za jakieś 90% wszystkich wartych odnotowania wyników.

Główne gwiazdy Alpecin – Premier Tech na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

O ile w wyścigach opartych o wysokie góry belgijski zespół nie ma czego szukać, o tyle już w tych nieco prostszych możemy okazyjnie widywać całkiem wysoko koszulki tej formacji. Chociażby Mathieu van der Poel potrafił być w tym roku 2. w worldtourowym Renewi Tour i można się po byłym mistrzu świata spodziewać, że ten w ramach budowania formy do kluczowych startów bądź po prostu dobrej zabawy, może powtarzać tego typu osiągnięcia.

Poza tym o niezłe wyniki, w szczególności w imprezach niższych kategorii, powalczyć mogą tacy kolarze jak 21-letni Aaron Dockx, 23-letni Emiel Verstrynge, 23-letni Gal Glivar, 28-letni Luca Vergallito czy 26-letni Jonas Geens.

b) na sprinty:

Było o pięcie achillesowej belgijskiej drużyny, pora na jedną z dwóch najmocniejszych stron tej formacji. Alpecin – Premier Tech w sprincie potrafi wygrywać naprawdę sporo, toteż zwycięstwa tego zespołu często osiągały wartości na poziomie kilkudziesięciu podczas pojedynczego sezonu. Gigantyczny wkład w to miał przede wszystkim Jasper Philipsen, który to jednak nie będzie sezonu 2025 wspominał aż tak dobrze – nieco gorsza forma i kontuzje sprawiły, że rok ten był dla niego najsłabszym od lat, a w dorobku Belga finalnie znalazło się „tylko” (jak na niego) 7 zwycięstw.

Warto jednak pamiętać, że choć to Jasper Philipsen jest najjaśniejszą gwiazdą w swoim zespole pod kątem sprintu, to nie oznacza, że jedyną. Fantastyczną passę w wielkich tourach ma bowiem Kaden Groves, który podczas 7 tego typu wyścigów w swojej karierze aż 6-krotnie kończył z co najmniej 1 wygranym etapem, a tych zgromadził już w sumie aż 10. Do tego zespół może też liczyć na cały szereg innych szybkich kolarzy takich jak preferujący nieco trudniejsze końcówki Mathieu van der Poel i Tibor Del Grosso czy Gerben Thijssen, Sente Sentjens, Jensen Plowright, Simon Dehairs, Henri Uhlig czy Maurice Ballerstedt.

c) na klasyki:

Jeśli w kolarstwie pada słowo „klasyk”, to bez wątpienia pierwszą myślą o ich gwieździe dla większości kibiców będzie Mathieu van der Poel. 30-letni Holender wygrał w swojej karierze aż 8 monumentów, tj. po 3 razy Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix oraz dwukrotnie Mediolan-San Remo, do tego ma w swoim dorobku masę innych wielkich klasyków takich jak Strade Bianche, Amstel Gold Race czy E3 Saxo Classic. Były mistrz świata jest praktycznie gwarancją wielkich sukcesów, oczywiście o ile nie przydarzy mu się jakiś ogromny pech.

Na brukach i niewielkich podjazdach obok Mathieu van der Poela o dobre wyniki powalczyć może także mający w swoim dorobku triumf w Mediolan-San Remo oraz dwa 2. miejsca w Paryż-Roubaix Jasper Philipsen. Belgijski sprinter nie jest bowiem wyłącznie zawodnikiem czekającym na finisz na kreskę, ale kolarzem potrafiącym wykazać się inicjatywą czy przetrwać dużo większe trudności niż jego „koledzy po fachu”. Na brukach odbudować będzie chciał się także Florian Sénéchal, a kilka dobrych wyników w jednodniówkach rozgrywanych na północy dołożyć mogą także Tibor Del Grosso i Edward Planckaert.

W szeregach Alpecin – Premier Tech znajdziemy także całą masę dość młodych kolarzy, którzy w ostatnich latach znajdowali się w ścisłej czołówce młodzieżowych Liège – Bastogne – Liège i Il Lombardii. Powtórzyć tamte sukcesy już w seniorskim peletonie próbować będą m.in. 19-letni Senna Remijn, Francesco Busatto, Emiel Verstrynge, Ramses Debruyne czy Gal Glivar.

d) na czasówki:

Zasadniczo w szeregach belgijskiej drużyny znajdziemy zaledwie 1 specjalistę od czasówek – jest nim 26-letni Johan Price-Pejtersen, niegdyś mistrz świata do lat 23 w tej konkurencji. Duńczyk był w tym roku m.in. 3. podczas takiej próby w ramach Tirreno-Adriatico, zatem warto na niego uważać.

e) na górskie etapy:

Góry to teren, w którym kolarze Alpecin – Premier Tech raczej niespecjalnie walczą, aczkolwiek być może się to zmieni za sprawą młodych zawodników – całkiem niezły potencjał mają bowiem 21-letni Aaron Dockx oraz 2 lata starszy Emiel Verstrynge. Nie zapowiadam tu jednak wielkich zwycięstw, a bardziej szansę, że być może raz czy 2 zobaczymy gdzieś koszulkę tej drużyny także i podczas górskich odjazdów w ramach np. wielkich tourów.

f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:

W 2026 roku w barwach Alpecin – Premier Tech zobaczymy w UCI World Tourze całkiem sporą grupę debiutantów na tym poziomie, ale moją uwagę zwraca zwłaszcza dwóch z nich. Pierwszym z nich jest zaledwie 19-letni talent z Holandii, czyli Senna Remijn, który już jako pierwszoroczny orlik potrafił być 2. w Liège – Bastogne – Liège U23, 3. w Paryż-Roubaix U23 czy 5. w Mistrzostwach Europy w kategorii do lat 23. Drugim jest z kolei bardzo szybki Sente Sentjens, którego w tym roku poznali także i polscy kibice – Belg wygrał jeden z etapów oraz dwukrotnie był 2. podczas Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Niegdyś popularna „Solidarka” była jednym z pierwszych seniorskich triumfów Marka Cavendisha, może i teraz nasz wyścig będzie początkiem wielkiej kariery kolejnego sprintera?

Skład drużyny Alpecin – Premier Tech na sezon 2026:

🇧🇪 – Jasper Philipsen, Gerben Thijssen, Edward Planckaert, Emiel Verstrynge, Sente Sentjens, Simon Dehairs, Jonas Rickaert, Aaron Dockx, Jonas Geens, Ramses Debruyne, Lennert Belmans, Lindsay De Vylder
🇳🇱 – Mathieu van der Poel, Tibor Del Grosso, Senna Remijn, Oscar Riesebeek, Tim Marsman
🇦🇺 – Kaden Groves, Jensen Plowright
🇮🇹 – Francesco Busatto, Luca Vergallito
🇩🇪 – Henri Uhlig, Maurice Ballerstedt
🇦🇹 – Michael Gogl, Tobias Bayer
🇫🇷 – Florian Sénéchal
🇩🇰 – Johan Price-Pejtersen
🇨🇭 – Silvan Dillier
🇸🇮 – Gal Glivar
🇨🇦 – Hugo Houle

Podsumowanie

Czy Alpecin – Premier Tech odniesie kolejne wielkie zwycięstwa? Bez wątpienia zanosi się na to, a skład posiada wystarczającą jakość, by ponownie zachwycać kibiców kolarstwa z całego świata. Czy jednocześnie mówimy tu o zespole, który będzie podbijał rankingi itp.? Zdecydowanie nie, bowiem belgijska formacja cały czas calowo ignoruje pewne gałęzie naszego ukochanego sportu, a bez tego nie sposób stać się konkurencją dla największych drużyn świata. Nie jest to jednak żadnym problemem, albowiem Alpecin – Premier Tech po prostu robi swoje i bez wątpienia ma zdecydowanie więcej fanów czy przestrzeni w mediach, niż jego rankingowi sąsiedzi. Będę nudny i powtarzalny, ale w tego typu cyklu po prostu musi to padać – w tym szaleństwie jest metoda, a belgijski zespół bez wątpienia wnosi do kolarstwa sporo kolorytu. Można go lubić, można też nie, ale jakości odmówić tej drużynie zwyczajnie nie można.

Ocena potencjału ekipy Alpecin – Premier Tech na sezon 2026: 7,5/10
Poprzedni artykułUAE Team Emirates-XRG prezentuje stroje na sezon 2026
Następny artykułMatthew Brennan przedłuża kontrakt z Team Visma | Lease a Bike
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze