Dziś pora na podsumowanie sezonu 2025 w wykonaniu zespołu, który zawsze najciężej się ocenia. Genialni w wyścigach jednodniowych, bardzo mocni w sprincie, a przy tym wyznający zasadę „klasyfikacja generalna to lawa” – tacy ponownie byli zawodnicy Alpecin – Deceuninck. Przyjrzyjmy się ich tegorocznym osiągnięciom.
Przygotowując się do napisania tego tekstu usiadłem i przeczytałem wszystkie dotychczasowe podsumowania sezonów w wykonaniu zespołu braci Roodhooft, czyli Alpecin-Deceuninck. W tych każdorazowo podkreślałem jak bardzo inną niż wszystkie drużyną jest belgijska formacja i chyba wystarczy – mam bowiem wrażenie, że wszyscy fani kolarstwa przyzwyczaili się już do specyficznej strategii tej ekipy opartej na walce w jedynie części spośród kolarskiego rzemiosła, tj. z niemal całkowitym zignorowaniem faktu istnienia gór czy klasyfikacji generalnych największych wyścigów. Dotychczas w tym szaleństwie była metoda, ale czy i tym razem można to napisać? I tak, i nie – z jednej bowiem strony Alpecin-Deceucninck może się pochwalić 2 wygranymi monumentami czy etapem każdego z wielkich tourów, z drugiej jednak strony 18 triumfów przez cały sezon to stosunkowo mało jak na zespół stawiający na sprinterskie potyczki – mniej sukcesów belgijska formacja odnosiła wyłącznie w pandemicznym sezonie 2020 (choć mimo kilku miesięcy ścigania mniej było ich nadal 16), a także w swoich dawnych czasach, gdy jeszcze jako Corendon – Circus ścigała się z licencją kontynentalną. Strategia oparta o wyniki zaledwie 2 naprawdę wybitnych liderów tym razem nie do końca wypaliła, choć 11 zwycięstw na poziomie UCI World Tour to nadal wynik, którego pozazdrościć może większość drużyn świata.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇧🇪3. miejsce w Omloop Nieuwsblad
🇧🇪Triumf w Kuurne-Bruksela-Kuurne (1.Pro)
🇧🇪Zwycięstwo w Ename Samyn Classic (1.1)
🇮🇹7. miejsce w Strade Bianche
🇫🇷2. pozycja w Grand Prix de Denain (1.Pro)
🇮🇹Triumf i 5. lokata w Mediolan-San Remo
🇧🇪Zwycięstwo w E3 Saxo Classic
🇧🇪6. miejsce w Dwars door Vlaanderen
🇧🇪3. pozycja w Ronde van Vlaanderen
🇧🇪2. lokata w Scheldeprijs (1.Pro)
🇫🇷Triumf i 11. miejsce w Paryż-Roubaix
🇹🇷2 wygrane etapy Tour of Turkiye (2.Pro)
🇮🇹Wygrany etap Giro d’Italia
🇳🇴5. miejsce w kl. generalnej Tour of Norway (2.Pro)
🇧🇪Triumf w Antwerp Port Epic / Sels Trophy (1.1)
🇧🇪3. i 4. pozycja w Duracell Dwars door het Hageland (1.Pro)
🇧🇪Wygrany etap i 8. lokata w kl. generalnej Baloise Belgium Tour (2.Pro)
🇫🇷3 wygrane etapy, 5 dni w koszulce lidera Tour de France
🇵🇱Zwycięstwo w kl. górskiej Tour de Pologne
🇩🇪4. lokata w ADAC Cyclassics
🇧🇪Wygrany etap, 2. i 9. miejsce w kl. generalnej, triumf w kl. młodzieżowej Renewi Tour
🇨🇦6. lokata w Grand Prix Cycliste de Québec
🇪🇸3 wygrane etapy Vuelta a España
🇩🇪Triumf w Sparkassen Münsterland Giro (1.Pro)
Kluczowi kolarze Alpecin-Deceuninck w sezonie 2025:
🇳🇱Mathieu van der Poel
30-letni Holender dołożył w tym roku do swojego bogatego dorobku kolejne piękne zwycięstwa. Sezon rozpoczął od triumfu w Ename Samyn Classic, by następnie poprzez dwie lokaty na podium etapów Tirreno-Adriatico udać się na Mediolan-San Remo. Włoski monument zakończył się zwycięstwem Mathieu van der Poela, podobnie jak następne E3 Saxo Classic. W Ronde van Vlaanderen 30-latek zajął 3. miejsce, a tydzień później po raz 3. z rzędu nie było na Holendra mocnych podczas Paryż-Roubaix. Mathieu van der Poel miał następnie 2-miesięczną przerwę, po której był 5-krotnie wysoko na etapach Critérium du Dauphiné, a następnie nadeszło Tour de France. Wygrany etap, 4 dni w koszulce lidera – kolarz Alpecin-Deceuninck miał powody do zadowolenia, choć finalnie z powodu przemęczenia nie udało mu się dotrzeć do mety. Później zobaczyliśmy go już tylko podczas Renewi Tour – tam wygrał jeden z etapów i był 2. w klasyfikacji generalnej.
🇧🇪Jasper Philipsen
27-letni sprinter ma za sobą słodko-gorzki rok. Z jednej strony 7 zwycięstw to nadal powód do zadowolenia, z drugiej jednak w poprzednich latach bywało ich dużo więcej, a dodatkowo Jasper Philipsen nie wygrał w tym roku, podobnie jak i cała belgijska ekipa, ani jednej klasyfikacji punktowej – nie tylko w wielkich tourach, ale w ogólności, co gdzieś jest pewną ujmą dla sprintera, który jeszcze niedawno był nazywany najlepszym na świecie w tej specjalności. Jeśli chodzi o przebieg sezonu Jaspera Philipsena to zaczęło się od dwóch lokat na podium etapów UAE Tour, następnie było 3. miejsce w Omloop Nieuwsblad i triumf w Kuurne-Bruksela-Kuurne. Następnie przez ponad miesiąc Belg był daleki od dobrych wyników, by przełamać się 2. lokatą w Scheldeprijs i 11. miejscem w Paryż-Roubaix. Dalej w dorobku 27-latka znajdziemy 2. pozycję w Elfstedenronde Brugge, wygrany etap Baloise Belgium Tour, brązowy medal mistrzostw krajowych i wreszcie wygraną podczas premierowego odcinka Tour de France – niestety Wielka Pętla zakończyła się dla Belga już 3. dnia po poważnej kraksie na lotnej premii. Po powrocie i dość przeciętnym PostNord Tour of Denmark oraz 4. miejscu w ADAC Cyclassics 27-latek udał się na Vuelta a España, gdzie wygrał 3 etapy, a raz był drugi – to jednak nie wystarczyło do włączenia się do walki o klasyfikację punktową. Ostatnią wygraną Jaspera Philipsena było Sparkassen Münsterland Giro. 17. miejsce w rankingu UCI? Nadal dobre, choć najgorsze od 5 lat.
🇦🇺Kaden Groves
26-letni sprinter pełni w Alpecin-Deceuninck rolę „tego trzeciego”, ale wydaje się, że odnajduje się w niej jak ryba w wodzie. Czasem musi pomagać, a mimo to potrafi być np. 5. w Mediolan-San Remo, innym razem to wokół niego budowany jest skład, co kończy się wygraną etapową w ramach Giro d’Italia. Na Tour de France Australijczyk pojechał jako rozprowadzający, ale w obliczu wypadnięcia Jaspera Philipsena, a później także Mathieu van der Poela, to on stał się głównym liderem swojej ekipy i udało mu się wygrać etap, który był dopełnieniem wielkotourowej trylogii. Co ciekawe jednak 26-letni sprinter nie osiągnął tego dzięki swojemu finiszowi, a był najlepszy z odjazdu przyjeżdżając na solo na metę 20. etapu. Kaden Groves kończy rok z 2 wygranymi, ale oba sukcesy to etapy wielkich tourów. Co ciekawe ostatni raz coś innego, niż odcinek trzytygodniówki, Australijczyk wygrał w 2023 roku – od tamtej pory do swojego dorobku dopisuje już wyłącznie etapy wielkich tourów, których nazbierał aż 9. Wielu kolarzy mogłoby tylko o czymś takim pomarzyć.
🇳🇱Tibor Del Grosso
22-letni Holender pokazał w tym roku, że z czasem może dołączyć do grona liderów swojej ekipy. 2 finisze na podium etapów Volta a Catalunya, 6. miejsce w Dwars door Vlaanderen i 10. lokata w Brabanckiej Strzale zaprowadziły młodego zawodnika na Presidential Cycling Tour of Turkiye, gdzie udało mu się odnieść swoją pierwszą zawodową wygraną. Później Tibor Del Grosso był jeszcze m.in. 5. w klasyfikacji generalnej Tour of Norway, 5. w Antwerp Port Epic, 3. w Duracell Dwars door het Hageland, 12. w Ethias-Tour de Wallonie, 10. w PostNord Tour of Denmark czy 9. w Renewi Tour. Dobry rok, a 115. lokata w rankingu UCI wydaje się nie być szczytem możliwości Holendra.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Także ten… 24-letni Simon Dehairs zaliczył pierwsze zawodowe zwycięstwo, Edward Planckaert był naprawdę solidnym uciekinierem, Emiel Verstrynge zajął 14. miejsce w Liège – Bastogne – Liège, a Ramses Debruyne pokazał, że z czasem może wyrosnąć na jednego z solidniejszych zawodników. Tak, trzeba było troszkę porzeźbić by nie zostawić tej sekcji pustej, bowiem Alpecin-Deceuninck to zespół zbudowany wokół 2 wielkich liderów oraz jednego pomniejszego, w którym nieco brakuje głębi czy niespodziewanych wystrzałów talentu.
Największe rozczarowania:
Może odrobinę więcej spodziewałem się po zwycięzcy Zwift Academy sprzed kilku lat, czyli Luce Vergallito, nieco więcej pokazać mógł także Stan Van Tricht czy mający niezłe przebłyski przed rokiem Lars Boven, ale w gruncie rzeczy wniosek jest taki sam jak i sekcję temu – zespół skupia się na liderach, a o reszcie ciężko mówić zarówno w kontekście niespodzianek, jak i rozczarowań.
Podsumowanie
Co roku piszę, że niezwykle ciężko ocenia się Alpecin-Deceuninck, bo jednak zwykłem wraz z osobami, z którymi konsultuję wystawiane noty, obniżać końcowy werdykt gdy w jakimś aspekcie kolarstwa zespół posiada braki. Belgijski zespół mimo to otrzymał raz 9,5, innym razem zaś 9, a wszystko za sprawą wygrywanych monumentów, masy zwycięstw czy triumfów w klasyfikacjach punktowych. Te pierwsze pozostały w dorobku Alpecin-Deceuninck, belgijska formacja kolejny raz ma także w swoim dorobku etapy każdego z wielkich tourów, ale gdzieś w tym wszystkim dużo bardziej niż wcześniej brakuje głębi. 9. drużyna świata ma wyłącznie głośne triumfy i nic więcej, a te windują ocenę do poziomu 7,5 – wciąż wysokiego, choć gdzieś wskazującego, że nie był to tak dobry rok jak poprzednie.
Ocena potencjału Alpecin-Deceuninck z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 7,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 7,5/10

![Mathieu van der Poel cudem uniknął kraksy [wideo]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2025/07/Mathieu-van-der-Poel-218x150.jpeg)








Jasper złamał obojczyk, a Mathieu miał zapalenie płuc na Tour de France. Warto by dodać ten szczegóły, bo są jakimś tam wytłumaczeniem gorszych wyników.
@Marta Wiśniewska
Pan Jakub nie bierze takich rzeczy pod uwagę, bo ocenia tylko wyniki.
Przecież dosłownie w tekście jest o problemach zarówno u Jaspera Philipsena, jak i Mathieu van der Poela xD
W tekście jest mowa o poważnej kraksie Jaspera, a nie o jej skutkach. Obojczyk musi się zrosnąć, a to wyłącza że startów i treningów. Co to Mathieu, zapalenie płuc to nie jest zwykłe przemęczenie. Zapewne powrót do zdrowia też trochę trwa w takim przypadku.