Matthew Brennan, jedna z rewelacji tego sezonu, po raz trzeci w ciągu nieco ponad dwóch lat podpisał nowy kontrakt z drużyną Team Visma | Lease a Bike. Holenderski zespół zagwarantował mu umowę do końca 2029 roku, poprzedni kontrakt obowiązywał do końca 2027 roku.
Mimo zaledwie 20 lat, Brennan jest jednym z najbardziej obiecujących kolarzy ostatnich lat. Młody Brytyjczyk dołączył do głównej ekipy Team Visma | Lease a Bike na początku 2025 roku, po tym, jak wcześniej robił spore wrażenie w zespole rozwojowym holenderskiej formacji.
⏱️ We are just getting started …
Matthew stays until the end of 2029! pic.twitter.com/iGbjeiZ4bA
— Team Visma | Lease a Bike (@vismaleaseabike) December 12, 2025
Przez cały sezon Brennan nieustannie zaskakiwał pozytywnie zarówno siebie, jak i zespół. Jego program wyścigowy był kilkakrotnie modyfikowany, ponieważ wielokrotnie udowadniał, że jest w stanie rywalizować na wyższym poziomie. Do jego najważniejszych osiągnięć należały zwycięstwa etapowe w Volta a Catalunya, Tour de Romandie oraz na Tour de Pologne. Łączna liczba jego zwycięstw w 2025 roku wyniosła czternaście, w tym dwanaście na poziomie zawodowym.
Matthew naprawdę pozytywnie nas zaskoczył w tym sezonie. Znaliśmy go już dobrze, ponieważ sami go szkoliliśmy. Jako zespół zawsze dostosowywaliśmy się do jego poziomu, oferując mu wyścigi i wyzwania dopasowane do jego potrzeb. W tym sezonie poczynił ogromne postępy w rozwoju, ale wciąż ma wiele do nauczenia
– komentuje Grischa Niermann, szef działu wyścigów Team Visma | Lease a Bike.
Niermann podkreśla wizję zespołu:
Postrzegamy naszą współpracę z nim jako projekt długoterminowy i dlatego bardzo cieszy nas, że on podziela ten punkt widzenia. W nadchodzących latach chcemy wspólnie z nim zrobić kolejny krok na najwyższy poziom. Będzie mógł nas nadal zaskakiwać
– dodaje.
Brennan wtóruje Niermannowi podkeślając swoje zaufanie do holenderskiej ekipy.
To po części zasługa zespołu, że mogłem się tak bardzo rozwinąć. Wszyscy, zarówno sztab, jak i pozostali zawodnicy, pomagają mi stać się lepszym kolarzem. Czuję tu też pewność siebie, której potrzebuję. Jestem tu szczęśliwy i bardzo zadowolony z możliwości stawiania kolejnych kroków w mojej karierze przez tak długi czas i bez presji
– przyznaje Matthew Brennan.








