Fot.: Uno-X Mobility Cycling / Getty Sport

Po zakończeniu Naszosowych podsumowań sezonu 2025 pora na kolejny z naszych cykli, czyli ten, w którym przeanalizujemy składy poszczególnych zespołów na kolejny rok. Pierwszymi bohaterami zostaną zawodnicy z drużyny, która jako jedyna zadebiutuje w nowym sezonie na poziomie UCI World Tour, czyli przedstawiciele norweskiego Uno-X Mobility. Czego można spodziewać się po tej formacji?

Po sezonie 2025 nastąpiło drugie w historii rozdysponowanie miejsc w najwyższej kolarskiej dywizji wynikające z kryterium sportowego, tj. punktów zdobywanych na przestrzeni 3 kolejnych lat. Zmiany w UCI World Tourze są 3 – do kolarskiej Ligi Mistrzów powracają Lotto-Intermarché i NSN Cycling Team, a nową ekipą na tym poziomie będzie Uno-X Mobility, które rzutem na taśmę awansowało do najwyższej kolarskiej dywizji. Jest to niewątpliwie wielkie osiągnięcie dla tej formacji, którą chwaliłem już w podsumowaniu dostępnym pod tym linkiem, ale jednocześnie też i początek kolejnego wyzwania – czy norweska formacja jest teraz w stanie utrzymać się w UCI World Tourze? Będzie to niewątpliwie pewne wyzwanie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Uno-X Mobility cały czas opiera się na kolarzach wyłącznie z dwóch państw, czyli Norwegii i Danii, co jest ewenementem na tym poziomie.

Tegoroczne okienko transferowe było dla formacji zarządzanej przez Thora Hushovda dość spokojne – ekipę opuścili kończący karierę Alexander Kristoff, a także Amund Grøndahl Jansen, Rasmus Bøgh Wallin i Magnus Kulset, a nowymi nabytkami są powracający do drużyny Torstein Træen i Anthon Charmig, a także Sven Erik Bystrøm, Alexander Kamp, Martin Tjøtta, Storm Ingebrigtsen i Tobias Svarre. Nie ma zatem mowy o rewolucji w składzie, ale może jest w tym metoda? Skład Uno-X Mobility cały czas pozostaje jednym z młodszych w zawodowym peletonie, a zatem warto dawać kolejne szanse kolarzom, którzy byli odpowiedzialni za awans do UCI World Touru.

Główne gwiazdy Uno-X Mobility na sezon 2026:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:

Norweski zespół ma jednego wyraźnego lidera, a także bardzo szerokie grono kolarzy, którzy mogą się pokazywać. Tym numerem 1 jest bez wątpienia Tobias Halland Johannessen, czyli 26-latek, który w tym roku zajął 6. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France czy 5. lokatę w Critérium du Dauphiné. Teraz przed nim bardzo trudne zadanie – inaczej bowiem obejmuje się rolę lidera gdy wyścigów z dzikimi kartami jest tylko kilka, a inaczej, gdy prawdopodobnie tylko w imprezach z jego udziałem Uno-X Mobility będzie mogło liczyć na czołowe lokaty. Wydaje się jednocześnie, że Tobias Halland Johannessen jest gotowy na taką presję i stać go, by dowieźć wiele dobrych wyników.

Jeszcze 2-3 lata temu pisałbym, że równie mocnym liderem co swój rodak, może być także Andreas Leknessund. 26-latek był 8. kolarzem klasyfikacji generalnej Giro d’Italia z 2023 roku, ale od tamtej pory jego wyniki już tak nie zachwycają. Bez wątpienia jednak Norweg powinien dostawać swoje szanse, a to może sprawić, że gdzieś kolejny raz pojawi się w szerokiej czołówce.

W nieco prostszych etapówkach bardzo groźny powinien być z kolei Magnus Cort, a nawet Søren Wærenskjold. Ogólnie walki ze strony kolarzy Uno-X Mobility spodziewałbym się właśnie w wyścigach nieco niższych kategorii – wówczas do głosu dojść mogą także Anders Halland Johannessen, Simon Dalby, Johannes Kulset, Fredrik Dversnes, Markus Hoelgaard, Ådne Holter, a może nawet przychodzący do ekipy Torstein Træen, Sven Erik Bystrøm, Anthon Charmig, Alexander Kamp, Tobias Svarre czy Martin Tjøtta.

b) na sprinty:

Po zakończeniu kariery przez Alexandra Kristoffa, do głosu powinni dojść młodsi kolarze z Uno-X Mobility. Na naturalnego następcę swojego rodaka wyrasta Søren Wærenskjold – rosły 25-latek pokazywał niejednokrotnie, że stać go na wygrywanie finiszy z peletonu. Na niezłe rezultaty stać także takich zawodników jak Erlend Blikra i Stian Fredheim, aczkolwiek dwójka ta dotychczas walczyła jedynie w wyścigach nieco niższych kategorii. Z kolei nieco trudniejsze etapy i finisze z przerzedzonego peletonu mogą padać łupem duetu Magnus Cort & Andreas Kron.

c) na klasyki:

Jeśli chodzi o walkę na brukach, to na papierze Uno-X Mobility nie wygląda na czołową ekipę świata. Najprędzej na ciekawe wyniki stać takich zawodników jak Rasmus Tiller, Søren Wærenskjold, Jonas Abrahamsen czy Stian Fredheim, aczkolwiek nadal mówimy tu o walce z pozycji czarnych koni, a nie faworytów. Dużo ciekawiej wygląda za to kadra norweskiej grupy pod kątem ardeńskich klasyków czy jesiennej rywalizacji we Włoszech – tam go głosu może dojść właściwie większość składu tej formacji, w tym przede wszystkim Magnus Cort, Andreas Kron, Tobias Halland Johannessen, Fredrik Dversnes, Markus Hoelgaard, Alexander Kamp czy Sakarias Koller Løland.

d) na czasówki:

W szeregach Uno-X Mobility znajdziemy 3 naprawdę świetnych specjalistów od czasówek – 6. miejsce w tegorocznych Mistrzostwach Świata w tej specjalności zajął Andreas Leknessund, mistrzem świata do lat 23 był 3 sezony temu Søren Wærenskjold, a Carl-Frederik Bévort był wówczas 6. oraz zdobywał srebro Mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej. Cała trójka potrafi się zagiąć gdy potrzeba, a zatem zawsze zaznaczałbym ich na swoich listach startowych podczas tego typu prób.

e) na górskie etapy:

O ile Tobias Halland Johannessen najprawdopodobniej będzie się każdorazowo skupiał na klasyfikacjach generalnych, o tyle pozostali górale mogą polować na etapy podczas największych wyścigów świata, w tym przede wszystkim w ramach wielkich tourów. W odjazdach spodziewałbym się zatem takich kolarzy jak Torstein Træen, Andreas Leknessund, Johannes Kulset, Anders Halland Johannessen, Anthon Charmig, Simon Dalby czy Sakarias Koller Løland. Czy przyniesie to jakieś głośne zwycięstwa? Moim zdaniem nie, ale koszulki tej ekipy powinny być bez wątpienia bardzo widoczne.

f) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:

Jeśli już poruszyłem temat widoczności koszulek Uno-X Mobility, to te będziemy oglądać w śmiałych akcjach nie tylko w górach. W szeregach tej formacji znajdziemy bowiem kolarza, który jest obecnie synonimem pięknych ucieczek – Jonas Abrahamsen za ich sprawą 2-krotnie otarł się o tytuł najaktywniejszego kolarza Tour de France, a w tym roku wygrał jeden z etapów Wielkiej Pętli. Wierzę także, że w jego ślady w sezonie 2026 mogą pójść młodsi Carl-Frederik Bévort i Storm Ingebrigtsen – bez wątpienia trzeba będzie uważać na kolarzy Uno-X Mobility.

Skład drużyny Uno-X Mobility na sezon 2026:

🇳🇴 – Tobias Halland Johannessen, Søren Wærenskjold, Jonas Abrahamsen, Andreas Leknessund, Torstein Træen, Rasmus Tiller, Anders Halland Johannessen, Erlend Blikra, Stian Fredheim, Fredrik Dversnes, Johannes Kulset, Markus Hoelgaard, Ådne Holter, Martin Tjøtta, Anders Skaarseth, Sakarias Koller Løland, Sven Erik Bystrøm, Storm Ingebrigtsen, Martin Urianstad Bugge, Jonas Hem Hvideberg, Erik Nordsæter Resell
🇩🇰 – Magnus Cort, Carl-Frederik Bévort, Andreas Kron, Simon Dalby, Alexander Kamp, Anthon Charmig, Tobias Svarre, William Blume Levy, Henrik Pedersen

Podsumowanie

Czy Uno-X Mobility ma szansę na podbicie UCI World Touru? Może i będę brutalny, ale moim zdaniem nie. Nie oznacza to jednak, że zespół ten jest skazany na tułaczkę gdzieś po dnie rankingu i drżenie o utrzymanie na najwyższym poziomie. 11. pozycja w zestawieniu UCI za sezon 2025 pokazała, że norweska ekipa potrafi być konkurencyjna i mniej więcej podobnej lokaty spodziewałbym się także i w kolejnym roku. Warto jednak przy tym podkreślić, że droga do tego miejsca nie prowadziła poprzez nudną i bezpłciową jazdę – Uno-X Mobility potrafi zaskoczyć, nie boi się atakować, a także przejmować inicjatywy, a to bez wątpienia cechy, które dodają kolorytu światowemu peletonowi.

Ocena potencjału ekipy Uno-X Mobility na sezon 2026: 4/10
Poprzedni artykułJonas Vingegaard nie chce opuszczać Team Visma | Lease a Bike: „Nie widzę siebie nigdzie indziej”
Następny artykułDwóch byłych kolarzy zasila sztab Uno-X Mobility
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Michał
Michał

Ciekawa drużyna i fajnie że weszli do World Tour. Liczne że sprawią jakąś niespodziankę w tym sezonie.