Foto: Tour de France

Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe) cały czas zastanawia się nad swoim kalendarzem startów na sezon 2026. Sprawy idą jednak w dobrym kierunku, ponieważ Belg przedstawił swojemu nowemu zespołowi dwa projekty kalendarza. Teraz wszystko będzie zależało od porozumienia na linii Remco – kierownictwo zespołu.

Reprezentant Belgii słynie ze swojej ambicji i chęci wygrywania rozmaitych wyścigów. Remco chętnie stawia czoła różnym wyzwaniom, a tych w 2026 roku może być naprawdę sporo. Belg opowiedział o tym w rozmowie z Het Laatste Nieuws.

W tej chwili na stole leży plan A oraz B

– mówi Evenepoel.

W obu przypadkach Remco skupia się na starcie w Tour de France, chociaż Belg przyznał, że jest to dość specyficzna edycja francuskiego wyścigu.

Nie jest to jeszcze w stu procentach pewne. Jest to nieco nietypowy Tour. Trudny. Wszystkiego jest po trochu, ale jest to atrakcyjne. To będzie kolejne wielkie wyzwanie, ale są też inne cele

– kontynuuje zawodnik Red Bull – BORA – hansgrohe.

Zatem, jak wygląda to w praktyce? Otóż w pierwszym z zaprezentowanych programów Remco miałby wziąć udział w kampanii klasyków, a następnie skupić się w pełni na Tour de France. Druga opcja zakłada start Belga w Giro d’Italia oraz Tour de France. Z pewnością byłoby to nieco bardziej skomplikowane, ale dużo zależy nie tylko od samego kolarza, ale też od jego zespołu, dlatego ostateczne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Remco wybiera się też na mistrzostwa świata.

Pierwszy plan zawiera klasyczną kampanię, drugi Giro. Opierając się na harmonogramie etapów Giro, które wkrótce poznamy, przyjrzymy się temu wewnątrz zespołu i po wzajemnych konsultacjach ustalimy, co jest fizycznie oraz pod kątem treningu wykonalne. Zrobimy to z myślą o mistrzostwach świata na koniec sezonu, ponieważ ponownie chcę tam być w czołówce. Po Tour de France przyjdzie czas na odpoczynek, a następnie będę się przygotowywał do wyścigu o tęczową koszulkę poprzez Grand Prix Cycliste de Québec i Grand Prix Cycliste de Montréal

– dowiadujemy się od Evenepoela.

Kluczowe znaczenie ma w tym momencie trasa przyszłorocznego Giro d’Italia, dlatego na ostateczny kalendarz startów belgijskiego zawodnika trzeba będzie poczekać do grudnia. To właśnie wtedy Remco w porozumieniu z zespołem przedstawi finalny program na sezon 2026. Dużo mówi się o tym, że w przypadku rezygnacji z Giro, Evenepoel miałby wziąć udział w Mediolan – San Remo oraz Ronde van Vlaanderen (lub w jednym z tych wyścigów).

Pod warunkiem, że nie stanie się to kosztem idealnych przygotowań do Touru

– kończy Remco.

W sezonie 2025 Belg był zawodnikiem Soudal – Quick Step i w barwach tej drużyny sięgnął po kolejny tytuł mistrza świata w jeździe indywidualnej na czas. Dodatkowo wygrał klasyk De Brabantse Pijl, był 2. w Il Lombardia, 2. w Tour of Britain (triumfował na jednym etapie), 3. w Amstel Gold Race, 4. w Critérium du Dauphiné (wygrał jeden etap), 5. w Tour de Romandie (po drodze wygrał jeden z etapów) oraz triumfował na 5. odcinku Tour de France. Na mistrzostwach świata sięgnął też po srebrny krążek w wyścigu ze startu wspólnego, a na europejskim czempionacie wywalczył złoto (czasówka) i srebro (start wspólny). Remco jest też aktualnym mistrzem Belgii w jeździe indywidualnej na czas oraz srebrnym medalistą w wyścigu ze startu wspólnego.

Poprzedni artykułQ36.5 Pro Cycling przesiada się na rowery Pinarello
Następny artykułFränk Schleck wraca do Lidl-Trek w nowej roli
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Jann
Jann

W sumie jesienią był wiecznie 2. za Tadejem… TdF nie wygra, zatem jednak Giro?