fot. Visma | Lease a Bike

Jonas Vingegaard coraz poważniej rozważa starty w Giro d’Italia i Tour de France w sezonie 2026. W ostatnim wywiadzie dla La Dernière Heure podkreśla, jak ważne byłoby dla niego połączenie tych dwóch wielkich wyścigów. Duńczyk chciałby sięgnąć po Potrójną Koronę – zwycięstwo w trzech wielkich tourach. 

Vingegaard przyznał na wstępie, że po zwycięstwie w ostatniej Vuelcie, obrał sobie za cel właśnie zwycięstwo we wszystkich trzech Grand Tourach.

Wygrać trzy Wielkie Toury czy Tour de France w 2026? Myślę, że wolę zwycięstwo we wszystkich trzech Grand Tourach. Po triumfach w Tour de France i Vuelcie pozostaje mi Giro…

Duńczyk podkreśla jednak, że do tej pory decyzje o programie startowym jeszcze nie zapadły.

Nie zdecydowaliśmy jeszcze, czy wystartuję w Giro w przyszłym sezonie. Muszę to przedyskutować z zespołem. Tour de France oczywiście pozostaje najważniejszym celem dla drużyny. Ale teraz chodzi o to, czy uda się połączyć oba wyścigi w przyszłym roku

Zawodnik Team Visma | Lease a Bike odniósł się również do rywalizacji z Tadejem Pogačarem i szans na jego pokonanie.

Bez wątpienia Tadej Pogačar jest obecnie najlepszym kolarzem świata. Czasem wydaje się nie do pokonania, ale gdybyście mi powiedzieli, że jest nie do pobicia, to oznaczałoby, że muszę się poddać. Myślę, że mam jeszcze szansę, by go pokonać

Zgodnie z planami Vingegaard będzie dążył do wysokiej formy po kontuzji z początku 2024 roku, której doznał na Itzulia Basque Country.

Ciągle pracuję nad powrotem do formy i czuję, że jestem już blisko poziomu sprzed złamania w Itzulia Basque Country. To zajęło więcej czasu, niż się spodziewałem, ale obecnie mogę wygenerować tyle samo watów co wcześniej. Czuję, że mogę się jeszcze poprawić. Choć, być może, podobnie jest też z Pogacarem…

Na koniec jeszcze raz podkreślił, że jeśli będzie taka możliwość, chciałby powalczyć o jak najlepsze rezultaty zarówno na Tourze, jak i na Giro.

Chcę w pełni wykorzystać swoje możliwości, wrócić do walki i powalczyć na trasach Giro i Tour de France, jeśli uda się pogodzić oba wyścigi

109. edycja Giro d’Italia rozpocznie się 9 maja 2026 w Bułgarii. Zdobywcę różowej koszulki poznamy 29 maja.

Poprzedni artykułTeam TotalEnergies przesiada się na rowery Cube
Następny artykułGandawa-Wevelgem ma nową nazwę. Jest… trudna do zapamiętania
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
jamm
jamm

dezerteruje czy żona mu kazała?