fot. GreenEdge Cycling

Michael Matthews, jeden z najbardziej doświadczonych i wszechstronnych sprinterów w peletonie, oficjalnie przedłużył kontrakt z drużyną Jayco AlUla na kolejne dwa lata – aż do końca sezonu 2027. O przedłużeniu kontraktu przez Australijczyka od dłuższego czasu rozpisywały się zagraniczne media, teraz jednak informację tę podał zespół Jayco AlUla na swoich mediach społecznościowych, oficjalnie potwierdzając prolongatę kontraktu. 

Australijski zawodnik, choć zbliża się do 35. urodzin, nie zamierza zwalniać tempa. Sam podkreśla, że wciąż czuje się jak 25-latek, w pełni zmotywowany do ciężkiej pracy i odnoszenia kolejnych zwycięstw. W minionym sezonie potwierdził swoją klasę – triumfował m.in. w Eschborn-Frankfurt, notował wysokie miejsca w kluczowych klasykach, zdobył mistrzostwo świata w drużynowej jeździe na czas w Rwandzie i kilkukrotnie był kluczową postacią zespołu zarówno w wyścigach jednodniowych, jak i etapowych.​ Nie było jednak tylko kolorowo, Matthews opuścił między innymi Tour de France z powodu problemów zdrowotnych.

Przedłużenie umowy to także sygnał stabilizacji dla całej drużyny Jayco AlUla, która niedawno mierzyła się z poważnymi problemami licencyjnymi i finansowymi, zagrażającymi jej dalszym istnieniu na poziomie WorldTour. Matthews nie tylko pozostał lojalny wobec projektu w trudnych chwilach, ale także był kluczową postacią dającą zespołowi cenne punkty UCI. Jego doświadczenie i uniwersalność – zdolność do walki zarówno w sprintach, jak i trudniejszych klasykach – są dla australijskiej ekipy ogromną wartością.​

Matthews wyraził ogromną wdzięczność względem drużyny za zaufanie, podkreślając, że nowy kontrakt daje mu dodatkową motywację oraz przestrzeń do dalszego rozwoju. Zamierza skoncentrować się na odnoszeniu kolejnych zwycięstw i wspieraniu młodszych zawodników zespołu w najważniejszych wyścigach.

Poprzedni artykułPrimož Roglič: „Byłoby fantastycznie być na starcie Vuelta a España”
Następny artykułWagner Bazin WB pozostanie częścią peletonu w 2026 roku
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze