fot. UEC - Union Européenne de Cyclisme / Roberto Bettini / Sprint Cycling Agency

W sobotę polską bohaterką Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Drôme Ardèche 2025 została Katarzyna Niewiadoma. Biało-czerwona dołożyła do naszego dorobku z tego czempionatu drugi medal, tym razem koloru srebrnego, czym nieco osłodziła sobie gorycz ostatnich tygodni. Teraz Polka może ze spokojem rozpocząć okres odpoczynku przed sezonem 2026.

Reprezentacja Polski ruszała ze sporymi ambicjami na Mistrzostwa Europy w kolarstwie szosowym – Drôme Ardèche 2025. Z jednej strony mieliśmy wiele szans medalowych, w tym tą związaną z wyścigiem ze startu wspólnego elity kobiet, gdzie na czele biało-czerwonej ekipy stanąć miały Katarzyna Niewiadoma i Dominika Włodarczyk, z drugiej jednak trzeba też było mieć w pamięci m.in. lata 2021-23, gdzie mimo szans Polska kończyła kolejne czempionaty bez chociażby jednego krążka. Tym razem jednak udało się dowieźć wynik, a spora w tym zasługa Katarzyny Niewiadomej, która swój start zakończyła z tytułem wicemistrzyni Europy.

Miło jest skończyć z medalem, choć ambicje były większe. Demi zaatakowała niezwykle mocno i teraz powiedziałbym, że jestem trochę zła na siebie, bo w tamtej chwili mentalnie się poddałam i pozwoliłam sobie usiąść na kole Anny, zamiast ruszyć na 100% i sprawdzić co się stanie. Później długo goniłam. Po pierwszym ataku, który utworzył naszą czteroosobową grupę, odpuściłam sobie w złym momencie. Muszę przyznać się do błędu. Muszę też podkreślić, ze na mecie Anna doceniła moją ciężką pogoń przez prawie 40 km i nie walczyła o srebro w sprincie

— opowiadała po wyścigu Katarzyna Niewiadoma.

We Francji, w stosunku do zmagań sprzed tygodnia rozegranych w Kigali, Polka była otoczona pełną opieką, a biało-czerwony skład utworzyło aż 8 naszych zawodniczek. 31-letnia liderka naszej kadry doceniła wsparcie, jakie otrzymała od swoich koleżanek, podczas swojego ostatniego startu szosowego w sezonie 2025.

Cieszyłam się widząc, jak moje polskie koleżanki z drużyny świętują, gdy stałam na podium. Zaangażowały się w mój wyścig i cieszę się, że mam medal, który wynagrodzi ich pracę. To mój ostatni wyścig w tym sezonie. Ogólnie rzecz biorąc, nie miałam najlepszego sezonu, ale wiem, że w kolarstwie to się zdarza. To motywuje mnie by dobrze przepracować zimę i wejść na 100% w sezon 2026. Najpierw jednak zamierzam cieszyć się krótkim urlopem i czasem, który poświęcę na odpoczynek i nieco pozasportowego szaleństwa

— zakończyła Katarzyna Niewiadoma.

W ramach tego „nienajlepszego sezonu” 31-letnia Polka była m.in. 3. w klasyfikacjach generalnych Tour de France Femmes i Tour de Suisse Women, 4. w Ronde van Vlaanderen czy Strzale Walońskiej, a także została mistrzynią Polski oraz wicemistrzynią Europy w wyścigu ze startu wspólnego. To tylko pokazuje jak wysoko sięgają ambicje Katarzyny Niewiadomej, która w sezonie 2026 nadal będzie reprezentowała barwy CANYON//SRAM zondacrypto.


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Drôme Ardèche 2025:

Poprzedni artykułIsaac Del Toro negocjuje z UAE Team Emirates – XRG jeszcze dłuższy kontrakt
Następny artykułMistrzostwa Europy 2025: Klasyfikacja medalowa zawodów
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Paweł
Paweł

Mimo wszystko myślę, że to był dobry sezon

Ricky
Ricky

Ja jednak muszę się zgodzić z panią Kasią – jak na jej możliwości, sezon był najwyżej przeciętny (choć oczywiście srebrny medal nieco osłodził). Pozostaje trzymać kciuki, by w następnym było lepiej.