Fot.: La Vuelta

Spektakularny sezon Madsa Pedersena dobiegł końca wcześniej niż oczekiwano. Duńczyk z Lidl-Trek, po roku pełnym triumfów w klasykach i Grand Tourach, musiał zrezygnować ze swoich ostatnich startów z powodu choroby. Zabraknie go na starcie niedzielnego wyścigu ze startu wspólnego Mistrzostw Europy, a także opuścił, znajdujące się wcześniej w jego kalendarzu, Münsterland Giro.

Zespół Lidl-Trek potwierdził, że Mads Pedersen wycofał się z rywalizacji, a jego absencja jest podyktowana problemami zdrowotnymi, które przekreśliły jego udział w końcówce sezonu.

W tej sytuacji Duńczyka zabrakło na trasie wyścigu Münsterland Giro, a przede wszystkim nie wystąpi w kluczowym dla reprezentacji Danii wyścigu ze startu wspólnego na Mistrzostwach Europy. W Ardeche Pedersen miał pełnić funkcję jednego z najważniejszych wspierających dla swojego rodaka, Jonasa Vingegaarda, w starciu z takimi gwiazdami jak Pogačar czy Evenepoel. Tym samym 29-letni kolarz kończy swój rok wyścigowy skromnym 15. miejscem w europejskiej jeździe indywidualnej na czas.

Mimo tego nieoczekiwanego zakończenia, bilans Pedersena z sezonu 2025 jest imponujący. Z 14 zwycięstwami na koncie, kolarz udowodnił, że należy do ścisłej elity, awansując na trzecie miejsce w światowym rankingu UCI.

Rok Pedersena obfitował w sukcesy w wyścigach etapowych i jednodniowych. Zwyciężył w Gent-Wevelgem, ale przede wszystkim wywalczył koszulki klasyfikacji punktowej w dwóch Wielkich Tourach – Giro d’Italia i Vuelta a España, zdobywając łącznie pięć etapów w tych wyścigach.

Wiosną, w walce o Monumenty i klasyki, Pedersen jako jeden z nielicznych potrafił regularnie stawać na podium obok Mathieu van der Poela i Tadeja Pogačara. Zajął trzecie miejsce w Paryż-Roubaix i Tour des Flandres, a także drugie w E3 Saxo Classic.

Dzięki swojej wybitnej postawie, Lidl-Trek uhonorował swojego lidera rzadko spotykanym w kolarstwie dożywotnim kontraktem. Mads Pedersen, mimo zmian w składzie (jak przyjście Juana Ayuso), pozostanie kluczową postacią drużyny w kolejnym sezonie.

Poprzedni artykułMistrzostwa Europy 2025: Karl Herzog wygrywa wyścig juniorów. Jan Jackowiak 7.
Następny artykułMisja Kigali #9: Kurz opadł. Co dalej?
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze