Nie milkną echa transferu Juana Ayuso (UAE Team Emirates-XRG) do Lidl-Trek. Co ciekawe, z takiego rozwoju wydarzeń nie każdy wydaje się być zbytnio zadowolonym – Mattias Skjelmose (Lidl-Trek) opowiedział na łamach duńskiej telewizji TV2 o swoich wątpliwościach dotyczących tego ruchu.
Dotychczas najważniejszym liderem amerykańskiej formacji był właśnie Mattias Skjelmose (Lidl-Trek). Właściwie jedynym zawodnikiem, który mógł być uznawany za drugiego kandydata do walki o klasyfikacje generalną wielkich tourów jest Giulio Ciccone (Lidl-Trek), jednak w obliczu transferu Juana Ayuso (UAE Team Emirates-XRG), drużynowa hierarchia uległa gruntownej przebudowie. Co ciekawe, dotychczasowy lider tej ekipy nic nie wiedział na temat przyjścia hiszpańskiego górala:
To trochę dziwna sytuacja. Słyszałem o tym trochę wcześniej, jednak drużyna mi o tym nie powiedziała. Cóż, będzie to ekscytujące. To nowe wyzwanie
– powiedział Mattias Skjelmose.
25-latek nie jest również do końca pewien zamiarów swojej drużyny, w kwestii tego, kto jest jej liderem. Według jego informacji, przekaz jest dosyć sprzeczny, a transfer Ayuso tylko dodaje konsternacji:
Lidl-Trek mówiło mi, że bardzo we mnie wierzą. Nie wiem, w jaki sposób jest to powiązane z faktem, że Ayuso tutaj przychodzi. Mówiono mi przez parę lat, że chcą budować drużynę wokół mnie, jednak nie jestem do końca przekonany, że podpisali go po to, żeby był pomocnikiem
– kontynuuje Duńczyk.
Aspekt pomocy, a raczej jej braku w kontekście jazdy Juana Ayuso również został istotnym tematem rozmowy. Jak się okazuje, również tutaj Skjelmose postawił sprawę jasno mówiąc o konflikcie interesów, jednak do współpracy z hiszpańskim kolarzem podchodzi z czystą kartą:
Mamy te same cele w trakcie sezonu. Jeśli on nie potrafi pomóc nawet Tadejowi Pogačarowi, to nie jestem do końca pewien, że będzie chciał mi pomagać, gdy zajdzie taka potrzeba. Może być również tak, że nie podobał mu się jego czas w UAE. Nie znam go, więc nie wiem co działo się wewnątrz drużyny. Mam nadzieję, że będziemy mogli zgodnie współpracować
– kwituje 25-letni lider Lidl-Trek.
Trudno więc nie odnieść wrażenia, że amerykańska formacja będzie zmuszona do wyboru głównego lidera swojego składu raczej wcześniej niż później. W obliczu takich komentarzy i narastających napięć na linii Skjelmose – Lidl-Trek, pod znakiem zapytania leży jego przyszłość w tej ekipie. Głównie jest to spowodowane faktem, że Duńczykowi kończy się w 2026 roku kontrakt z drużyną, w której dotychczas spędził całą swoją zawodową karierę.
Na słowa swojej gwiazdy zareagował dyrektor sportowy Lidl-Trek, Kim Andersen:
Już mówiłem Mattiasowi, że to naturalny rozwój od strony drużyny. Wierzę w Mattiasa, tak samo jak on wierzy w siebie. Jesteśmy gotowi na nowe wyzwanie. To bardzo, bardzo trudne, gdy ścigasz się sam. Patrzymy więc na to, jako przewagę, że mamy dwóch zawodników takiej klasy, bo właściwie musisz wystartować w Tour de France z dwoma liderami na wypadek, gdyby drugi się wycofał. Właściwie każdy ma dwóch liderów, a potem okazuje się, który jest lepszy. Byłoby łatwiej jeździć z jednym, ale to zbyt ryzykowne.
– skomentował Kim Andersen.
Dyrektor sportowy amerykańskiej formacji przedstawił również pierwotne plany na przyszły sezon w wykonaniu swoich liderów:
W przyszłym roku Mattias Skjelmose wystartuje w Giro d’Italia z drużyną pod siebie, jednak gdy Jonathan Milan i Mads Pedersen mają swoje ambicje, to wszystko staje się trudne, aby poukładać te puzzle do kupy i sprawić, że każdy będzie zadowolony. Wraz z Mattiasem, Ayuso jest jednym z niewielu zawodników, którzy są w stanie rywalizować z dwójką najlepszych. Nie możemy zapominać, że Ayuso jest młodszy od Skjelmose o dwa lata
– kwituje dyrektor sportowy Lidl-Trek.










Hyhy, zaczęło się 🙂
trudno mi uwierzyć że Ayuso podpisał 5letni kontrakt z obietnicą jazdy na 2 liderów…
wyciągamy popcorn….jeszcze nie wszedł do drużyny a już kwasy….
Ale szybko się zaczęło
Istny koń trojański z tego Ayso. Jestem przekonany że to przyniesie drużynie więcej syfu niż pożytku. Do tej pory widać było tą jedność i poświęcenie całej drużyny dla lidera w zależności od wyścigu (czy to dla Milana, czy Pedersena). Tego z Juanem na pewno nie będzie.