Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG) znajduje się w całkiem w dobrym humorze tuż przed startem tegorocznych mistrzostw świata w kolarstwie szosowym. Słoweniec wystartuje tam zarówno w wyścigu ze startu wspólnego, jak i czasówce, a w tej drugiej specjalności rzuca wyzwanie swojemu największemu rywalowi.
Wiele mówi się o tym, że Tadej Pogačar jest głównym faworytem do złotego medalu w wyścigu ze startu wspólnego i w Kigali trudno będzie go pokonać. Ostatnio zajął 2. lokatę na trasie Grand Prix Cycliste de Montréal i zdobył się przy tym na piękny gest. W rozmowie z WielerFlits słoweński kolarz przyznał jednak, że chciałby powalczyć o złoto również w jeździe indywidualnej na czas i solidnie się do niej przygotowywał, chociaż niekoniecznie na wysokości. Głównym rywalem Pogačara w walce o najwyższy triumf w tej specjalności jest oczywiście Remco Evenepoel (Soudal Quick – Step), któremu Słoweniec postanowił rzucić wyzwanie.
Miałem sporo treningów na rowerze do jazdy na czas. Więcej niż zwykle. Zobaczymy, jak to się sprawdzi podczas mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas. Zawsze podobała mi się ta dyscyplina, ale musisz mieć świetny dzień, kiedy bierzesz w niej udział. Chcę rzucić wyzwanie Remco oraz innym zawodnikom, którzy specjalizują się w czasówkach. To dość trudna trasa, ale przy dobrym dniu powinna mi odpowiadać. Może się też przydarzyć jakieś niepowodzenie, które poskutkuje złym wynikiem, ale jadę tam z dużą motywacją, aby tego dnia być najlepszym. Chcę tam coś pokazać, bo czemu nie? Nie zrobiłem treningu wysokościowego. Trenowałem głównie w domu i szło mi całkiem nieźle. Obóz treningowy na wysokości pomógłby w przygotowaniach do mistrzostw świata, zwłaszcza w celu dostosowania jazdy na czas do wysokości. Rwanda jest położona dosyć wysoko, ale nie mogłem umieścić w harmonogramie kolejnego dużego bloku treningowego na wysokości
– powiedział Tadej Pogačar.
Walka Słoweńca z Belgiem na czasówce zapowiada się bardzo emocjonująco. To jedno z tych starć, w których trudno wskazać wyraźnego faworyta, ale jedno jest pewne – każdy z nich da z siebie na trasie absolutne sto procent, a po złoty medal sięgnie najsilniejszy danego dnia. Czy do walki o najwyższe trofea włączy się ktoś trzeci?
Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:










pęknie na tych mistrzostwach az milo
Pogacar to wygra. Te dwa podjazdy zrobią różnicę.
Trasa czasówki powinna bardziej sprzyjać Pogacarowi. Ma duże szanse, żeby Remco pokonać.
Ojej, a jak Pogi wygra podwójne złoto to dopiero żółć trolli się wyleje. Znowu będą podejrzenia, że na dopalaczu jedzie. Że trasa była specjalnie pod niego, że to , że tamto a w podtekście, gdzieś za kulisami wszyscy, którzy choć trochę interesują się kolarstwem wiedzą, że to najwybitniejszy kolarz w historii i oglądanie jego wyczynów jest przywilejem. Dlatego z przyjemnością będę mu kibicował i cieszył się razem z nim na mecie 😎
Oby tylko kontrolerzy mogli przebadać jego rower, a nie jak rok temu, kiedy doszło do szarpaniny. 🙂