fot. Vuelta a Espana

Można było przewidywać, że Jasper Philipsen (Alpecin – Deceuninck) będzie jednym z głównych faworytów do zwycięstwa na 19. odcinku Vuelta a España 2025. Belg doskonale odnalazł się w końcowej fazie piątkowego etapu, ale jak sam przyznał, nieocenioną rolę w tym zwycięstwie odegrali jego koledzy z zespołu.

Belgijski sprinter odniósł swoje trzecie zwycięstwo na trasie tegorocznej edycji Vuelty. Swoje wspaniałe umiejętności sprinterskie mógł jednak zaprezentować głównie za sprawą doskonałej pracy kolegów. Jasper w krótkim wywiadzie na mecie nie mógł się ich nachwalić, czemu absolutnie nie można się dziwić.

To był trudny finisz, zwłaszcza po tylu dniach przerwy od sprintów. Naprawdę mnie to bolało. Wiedzieliśmy, że końcówka będzie dość płaska. Zespół wykonał naprawdę świetną pracę. Na ostatnim kilometrze wszystko szło na całego. Jonas Rickaert i Edward Planckaert pojechali bardzo dobrze. Cierpiałem na ich kole. Na tej płaszczyźnie są najlepsi na świecie. W końcu zobaczyłem linię mety i na szczęście byłem w stanie dać z siebie jeszcze więcej. Trzy zwycięstwa etapowe to świetny wynik. Chcielibyśmy wygrać ponownie w niedzielę. Nie mogę się doczekać, bo to były bardzo ciężkie trzy tygodnie

– powiedział Jasper Philipsen.

Kilka słów do powiedzenia po zakończeniu 19. etapu Vuelta a España 2025 miał też obecny lider wyścigu – Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike). Duńczyk w rozmowie z Eurosportem opowiadał głównie o zdobytych sekundach, lecz jak przyznał, nie uważa, aby miało to większy wpływ na ostateczne losy klasyfikacji generalnej.

Szczerze mówiąc przed lotnym finiszem było dość chaotycznie. Byliśmy z przodu i zdecydowaliśmy się na walkę. Musieliśmy być z przodu, aby uniknąć potencjalnych kłopotów z powodu wiatru i na szczęście udało mi się zdobyć cztery sekundy. Co prawda nie nazwałbym tego finiszem z peletonu, ale na pewno był to sprint [śmiał się Jonas – przyp. red.]. Kilka drużyn próbowało rozciągnąć peleton, ale wiatr nie był aż tak silny. Czuję się dobrze, nogi pracowały całkiem nieźle. Mam nadzieję, że jutro będą jeszcze lepsze. Miło jest zdobyć bonifikatę czasową, ale będę zaskoczony jeśli tegoroczna Vuelta rozstrzygnie się tylko o cztery sekundy

– skomentował Jonas Vingegaard.


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułVuelta a España 2025: Klasyfikacja generalna po 19. etapie
Następny artykułVuelta a España 2025: Jakub Otruba z żółtą kartką
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Mariusz
Mariusz

Jonas,mówi Ci to coś:KASIA NIEWIADOMA;)