fot. Le Tour de France / A.S.O. / Jered & Ashley Gruber

Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team) wygrał wyścig Grand Prix Cycliste de Québec. To pierwsze jego zwycięstwo w tym sezonie. 

14. edycja wyścigu w Kanadzie rozegrana została tradycyjnie na rundach wokół miasta Québec. Każda z rund miała 12 kilometrów, a kolarze musieli je pokonać 18 razy. Na każdej z nich były dwa krótkie podjazdy.

Jedynym Polakiem na liście startowej był Filip Maciejuk. To właśnie Polak z Red Bull – BORA – hansgrohe zabrał się w ucieczkę. Oprócz niego w czołówce kręcili: Luca Vergallito (Alpecin – Deceuninck), Philippe Jacob i Félix Bouchard (obaj reprezentacja Kanady).

Na każdej z rund mieliśmy podjazdy Cote de la Montagne (600 m; śr. 9%) i Montee Rue Saint-Louis (1 km; śr. 3%). 130 kilometrów przed metą ucieczka miała ponad 6 minut przewagi.

W peletonie tempo dyktowali głównie kolarze Lotto, ale od połowy dystansu rządy przejęła ekipa Tudor. Jako pierwszy z ucieczki odpadł Jacob. 82 kilometry przed metą w peletonie mieliśmy kontrę, która szybko została doścignięta.

W kolejną akcję zabrali się: Nils Politt (UAE Team Emirates – XRG), Laurence Pithie (Red Bull – BORA – hansgrohe), Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team), Xandro Meurisse (Alpecin – Deceuninck) i Bastien Tronchon (Decathlon AG2R La Mondiale Team).

Piątka wypracowała sobie 30 sekund przewagi nad peletonem, a do ucieczki traciła ponad 2 minuty. W peletonie pracę wykonywali teraz kolarze Team Visma | Lease a Bike i EF Education – EasyPost.

Cztery rundy przed końcem peleton podzielił się na kilka grup. Do grupki Alaphilippe’a dojechali natomiast Pavel Sivakov (UAE Team Emirates – XRG), Mattias Skjelmose (Lidl – Trek), Artem Shmidt (INEOS Grenadiers), Quinten Hermans (Alpecin – Deceuninck), Matej Mohorič (Bahrain – Victorious), Alberto Bettiol i Anthon Charmig (obaj XDS Astana Team).

Trzy rundy przed końcem z czołówki odpadł Bouchard. Dwójka z Maciejukiem miała 30 sekund przewagi nad goniącą grupką i 90 sekund nad peletonem. Polak został doścignięty na 34 kilometry przed metą, a w międzyczasie odpadli Politt i Pithie. Bardzo dziwnie jechał dziś Alaphilippe, który nie był skory do dawania zmian i kręcił z tyłu.

Dwie rundy przed końcem prowadząca grupka miała minutę przewagi nad peletonem. Podczas przedostatniego podjazdu pod Cote de la Montagne (600 m; śr. 9%) dał o sobie znać wracający do ścigania mistrz świata, Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG). Dojechali do niego Biniam Girmay (Intermarché – Wanty), Paul Lapeira (Decathlon AG2R La Mondiale Team) i Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility).

Grupka Słoweńca na 10 kilometrów przed metą traciła do czołówki 20 sekund. Po chwili do nich dojechali jeszcze Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG), Neilson Powless (EF Education – EasyPost), Axel Laurance (INEOS Grenadiers) i Edoardo Zambanini (Bahrain – Victorious).

Peleton cały czas naciskał, ale nie był w stanie dojechać do grupki mistrza świata. W czołówce „obudził” się Alaphilippe, który zaczął dawać zmiany. Natomiast dość nieoczekiwanie odpuścił Pogačar. Odjechali McNulty, Girmay i Powless.

Z czołówki skontrowali Bettiol i Alaphilippe. Za nimi gonił Sivakov. Ta trójka wjechała przed grupą na ostatni podjazd. Zaatakował Francuz z Tudor Pro Cycling Team i odjechał konkurentom, choć przy ataku dość konkretnie obu kolarzy zdołał wybić z rytmu…

Alaphilippe nie dał się już doścignąć konkurentom i mógł się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. Drugi był Sivakov, a trzeci Bettiol.

Wyniki Grand Prix Cycliste de Québec 2025:

 

 

Poprzedni artykułVuelta a España 2025: Jakub Otruba z żółtą kartką
Następny artykułGiovanni Carboni zawieszony za nieprawidłowości w paszporcie biologicznym
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Każdy wyścig bez wygranej uae to sukces.
Pogacar nie wiem czemu kręci głową, co go dziwi że nie chcą z nim iść po zmianach, żeby przegrać?

Radzio
Radzio

Hahaha macie swojego Goata. Powtarzam zniszczony na Tourze juz nigdy nie wróci na najwyzszy poziom. To jego koniec.

Mikołaj
Mikołaj

O co chodzi Radziowi? A tak do tematu ciekawy wyścig wyszedł grunt że pogi nie wygrał .

Albert
Albert

Nom, muszę przyznać, że niezbyt ładnie to wyglądało (nie oceniam tylko stwierdzam).

Don
Don

Brawo Radzio , niezła prowokacja . W ub . roku Pogacar też nie wygrał tego wyścigu , c o było później … wyszykaj sobie.

polityk
polityk

Co ten Julek wyprawiał 😂🤣

Mateo
Mateo

Brzydkie zwycięstwo??? Wy macie pojęcie o kolarstwie???

Marta
Marta

Sami komentatorzy trochę się nabijali z tego wożenia się Alaphilippe’a na kole, no ale ostatecznie chodzi o tą jedną, mocną zmianę na mecie 😉

Mac
Mac

mnie bardziej się nie podobało to zajechanie drogi na zakręcie i wybicie rywali z rytmu

Stefan
Stefan

Wożenie się wożeniem. Ale w końcówce chamsko zajechał drogę Bettilolowi i Sivakowowi

Anty hiphop
Anty hiphop

Radzio ewidentnie zwolennik błyskotliwej i cudownej w oglądaniu jazdy dunczyka albo bliźniaka z Vismy.

New Age
New Age

No wygląda na to że dowieźli cwaniaka do mety żeby mógł zafiniszować