Niebezpieczne sytuacje to wręcz nieodłączna część kolarstwa, ale w wielu przypadkach można ich uniknąć. Tak też mogło się stać na trasie 10. etapu hiszpańskiej Vuelty, kiedy to po akcji grupy wspierającej Palestynę upadł Simone Petilli (Intermarché – Wanty).
Niedawno informowaliśmy Was o bardzo groźnej sytuacji z trasy drużynowej czasówki, kiedy to grupa osób wspierająca Palestynę skutecznie wyhamowała zawodników Israel – Premier Tech. Wtedy na szczęście nikomu nic się nie stało. Na 10. etapie Vuelty było inaczej.
Po raz kolejny na drodze pojawiły się osoby wspierające Palestynę i choć służby odpowiedzialne za zabezpieczenie trasy próbowały je błyskawicznie odciągnąć na bok, na skutek działań wspomnianej grupy ucierpiał jeden z zawodników – Simone Petilli (Intermarché – Wanty). Dobra wiadomość jest taka, że włoski zawodnik ukończył wtorkowy etap, więc najprawdopodobniej nie stało mu się nic poważnego.
Simone Petilli from Intermarche Wanty crashed today because of the protestors. Thankfully he finished the stage. #LaVuelta25 pic.twitter.com/7esxToH8Zb
— Lukáš Ronald Lukács (@lucasaganronald) September 2, 2025









Pałować idiotów. Jak wybiegną na kolarzy z nożem, to dalej ktoś będzie ich bronić?
pałować wszystkich z flagą palestyny
Tym razem przesadzili, choć w słusznej sprawie
Już wolę ich niż żydów ale takich to trzeba pałować . To sport a nie jakaś polityka dlaczego w kolarstwie tak czaestwo to się odwala