fot. Vuelta a Espana

Otwarte na przestrzał tereny Aragonii, szczypta bocznego wiatru i niespodziewany punkt zapalny tuż przed finiszem w Saragossie, który może konkretnie przetasować stawkę. Zaplanowanie na sobotę sprinterskiego etapu wydawało się ekstrawaganckim posunięciem ze strony organizatorów hiszpańskiego wielkiego touru, ale pod względem dowiezienia emocji w końcówce prawdopodobniej sprawdzi się on lepiej, niż rozegrane w ostatnich dniach odcinki.

Sobotni odcinek, pod względem ukształtowania terenu jeden z najbardziej monotonnych 80. edycji Vuelty, prowadzi z Monzón Templario do Saragossy. Wytyczona na ten dzień trasa liczy 163,5 kilometra i ok. 1200 metrów przewyższenia, a tłem rywalizacji będą otwarte przestrzenie Aragonii.

Otwierający rywalizację odcinek pomiędzy miastem startowym a Hueską wydaje się na tyle pagórkowaty, by zawiązanie bardziej interesującej ucieczki było możliwe, ale harcownicy mogą czuć się tymczasowo syci po przeprawie przez Pireneje ( a może zwycięstwa UAE zapisuje się w innej rubryce?), a dodatkowo sprawę skomplikuje czołowy wiatr.

Lotny finisz z bonifikatami czasowymi rozegrany zostanie w miejscowości Peñaflor, w trzech czwartych dystansu (121 km).

Ledwie widoczny na profilu etapu kicker (ok. 13% na 230 m) ok. 11 kilometrów od mety łatwo zignorować, ale przy nieco bliższym zapoznaniu okazuje się, że ma on realne szanse stania się jednym z decydujących punktów sobotniego finiszu. Dalej trasa prowadzi już przez Saragossę szerokimi drogami.

Ostatni zakręt kolarze pokonają na wysokości flamme rouge, ale finiszować będą po łągodnym łuku.

Oto, co napisaliśmy na temat 8. etapu Vuelta a España 2025 przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 8, 30 sierpnia: Monzón Templario > Saragossa (163,5 km)

Na papierze rozgrywka jednoznacznie dedykowana sprinterom, choć pierwsze 50 kilometrów wygląda wystarczająco ardeńsko, by w sprzyjających okolicznościach zachęcić nieco solidniejszych harcowników do podjęcia akcji. Na trasie z Monzón Templario do Saragossy peleton hiszpańskiego wielkiego touru pokona 163,5 kilometra i około 1200 metrów przewyższenia.


Pogoda

Słonecznie, do 30 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia. Wiatr słaby do umiarkowanego (do 18 km/h) – czołowy w pagórkowatej części etapu prowadzącej do Hueski, później boczny i napisałabym tu, że niewystarczający do zabawy na rantach, ale peleton Vuelty jest pod tym względem bardzo niejednorodnym organizmem. Na pewno trzeba będzie uważać, a związana z tym nerwowość naelektryzuje kolarzy w fazie rywalizacji za półmetkiem.

Faworyci

Jedynym prawdopodobnym scenariuszem na ten etap jest sprint z całego peletonu, a Jasper Philipsen (Alpecin-Deceuninck) będzie jego niekwestionowanym faworytem, co nie oznacza, że jest w tym wyścigu bomboodporny.

Można dyskutować, że po świetnym wejściu w ostatni zakręt Edward Planckaert przyblokował nieco Belga na finiszu w Voiron, ale widać było dość wyraźnie, że Philipsen nie miał tam z czego więcej dokręcić. Dziś, bez ponad 3000 metrów wspinaczki w nogach, pary nie powinno mu zabraknąć, ale rywalom tamta sytuacja może dodać kilka bonusowych watów.

Ethan Vernon (Israel-Premier Tech) wygląda na kolarza, który może odnieść w czasie tej Vuelty etapowy sukces, a o Casperze van Udenie (Picnic PostNL) wiemy, że posiada wymagane przyspieszenie, choć jeszcze tego nie pokazał.

Lidl-Trek jest tą drużyną, która najprawdopodobniej spróbuje wykrzesać coś z krótkiej ścianki na wjeździe do Saragossy, jednak wczorajsza szarża Madsa Pedersena sugeruje, że punkt ciężkości został mocno przesunięty w stronę walki o zieloną koszulkę. Chyba że Duńczyk potrzebował mocniejszego przepalenia nogi i dziś zobaczymy jego bardziej ognistą wersję?

Ben Turner (INEOS Grenadiers) nie jest klasycznym typem na tak płaskie odcinki, ale po tym, co pokazał w Voiron, kompletnie ignorować jego szans nie można. Ten moment, w którym uświadomił sobie pełnię swoich możliwości i zaznał związanego z nią smaku zwycięstw, ale nie musi jeszcze spełniać galopujących za nimi oczekiwań, to w karierze kolarskiej najpiękniejszy czas, ale nie będzie on trwał wiecznie.

O wysokie miejsca w sprincie, choć z mniejszymi szansami na końcowy sukces, walczyć będą również Orluis Aular (Movistar), Bryan Coquard, Stanisław Aniołkowski (obaj Cofidis), Madis Mihkels (EF Education-EasyPost), Arne Marit (Intermarche-Wanty), Jenthe Biermans (Arkea-B&B Hotels), Elia Viviani (Lotto) czy Guillermo Silva (Caja Rural).

Harmonogram

⏰ Start honorowy: 13:38 (Monzón Templario)
🚴‍♂️ Start ostry: 13:52
🏁 Meta: ok. 17:20 (Saragossa)
📺 Transmisja: Eurosport 1 oraz HBO Max od 14:50


Wszystko o 80. edycji Vuelta a España:

Poprzedni artykułMedia: Guillermo Thomas Silva w szeregach World Touru?
Następny artykułTour of Britain 2025: Szykuje się wielkie ściganie, mocne nazwiska na liście startowej
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze