fot. Team Visma | Lease a Bike

Co prawda Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) znalazł się najpierw na wstępnej liście startowej mistrzostw świata w kolarstwie szosowym, ale na konferencji prasowej przed hiszpańską Vueltą kolarz z Danii przyznał, że w tym roku wybiera jednak mistrzostwa Europy.

Głównym powodem takiej decyzji jest oczywiście zmęczenie sezonem i zbyt mało czasu na regenerację po zakończeniu hiszpańskiej Vuelty. Duńczyk ma już na swoim koncie 2. miejsce na trasie Tour de France 2025, a przed sobą ma jeszcze wymagające ściganie na Vuelcie. W związku z tym racjonalne wydaje się to, że odpuszcza mistrzostwa świata, ale za to pojawi się na tegorocznych mistrzostwach Europy i weźmie udział w wyścigu ze startu wspólnego.

Na trasie mistrzostw Europy we Francji jego rywalami będą m.in.: Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG), Remco Evenepoel (Soudal Quick – Step), Juan Ayuso (UAE Team Emirates – XRG), Mathias Vacek (Lidl – Trek), Marc Hirschi (Tudor Pro Cycling Team) oraz Dylan van Baarle (Team Visma | Lease a Bike).


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:

Naszosie.pl przygotuje dla Państwa nie tylko, jak co światowy czempionat, zapowiedzi czy relacje z wyścigów, ale i materiały naszego korespondenta prosto z serca wydarzeń. Już dziś zachęcamy do śledzenia naszego portalu podczas tegorocznych Mistrzostw Świata!

Poprzedni artykułVuelta a España 2025: Oficjalna lista startowa wyścigu
Następny artykułLidl Deutschland Tour 2025: Matthew Brennan najlepszy w Herford
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Andrzej
Andrzej

No to wygląda na to, ze zwycięzce MŚ już znamy, bez jedynego potencjalnego konkurenta.

Hubert
Hubert

On ani nikt nie jest konkurentem dla Pogacara. Ten po prostu speniał.. choć srebro mś piechotą nie chodzi to weźmie kto inny.

Nie Andrzej
Nie Andrzej

Tak, Andrzeju, znany specjalista od wyścigów jednodniowych, Jonas Vingegaard, mógł bardzo wiele namieszać w MŚ i zagrozić komukolwiek.

Burza
Burza

Andrzeju przecież Jonas w takim wyścigu nie miał szans z Pogacarem. Jeżeli ktoś ma mu zagrozić na MŚ to raczej Remco.