fot. Team Cofidis / Getty Images

Do grona drużyn, które ogłosiły swój skład na rozpoczynające się w sobotę Vuelta a España dołączył właśnie Cofidis. W składzie francuskiej ekipy znalazł się Stanisław Aniołkowski, który wraz z Brynem Coquardem powalczy o zwycięstwa na etapach dedykowanych sprinterom. Dla Polaka będzie to drugi Wielki Tour w karierze, po Giro d’Italia 2024, gdzie był blisko wygrania etapu, finiszując jako drugi na 13. odcinku rywalizacji.

Cofidis przyjeżdża na Vuelta a España 2025 z jasno określonym celem. Francuski zespół, który ma silne powiązania z Hiszpanią, stawia na walkę o zwycięstwa etapowe, a nie na klasyfikację generalną. To zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że w ich składzie brakuje typowych „górali” czy „czasowców” zdolnych rywalizować z najlepszymi przez trzy tygodnie.

Tegoroczna Vuelta będzie miała dla nich dodatkowe znaczenie ze względu na trwającą walkę o utrzymanie się w elicie. Zespół chce pokazać swoją siłę i zdobyć cenne punkty, które pomogą im w tej batalii.

Jak informuje Cofidis, skład jest skomponowany tak, by walczyć na różnych frontach. Na płaskich etapach zobaczymy dwójkę sprinterów: Bryana Coquarda i Stanisława Aniołkowskiego. Obaj będą chcieli wykorzystać swoje szanse w sprinterskich pojedynkach. Simon Carr i Jesús Herrada będą mogli spróbować szczęścia, gdy trasa stanie się bardziej stroma, podobnie jak Emanuel Buchmann, który będzie mógł rywalizować z najlepszymi na najtrudniejszych etapach. Skład uzupełniają Olivier Knight, Paul Ourselin i Sergio Samitier, których głównym zadaniem będzie praca dla zespołu, ale i oni mogą szukać własnych szans.

Poprzedni artykułRichard Carapaz nie weźmie udziału we Vuelta a España
Następny artykułMichael Woods zakończy karierę po sezonie 2025
Artur Goławski
Kiedyś szef ligi hiszpańskiej i wydawca na iGol.pl oraz regionalny wysłannik Kuriera Lubelskiego. Dziś zakręcony na punkcie kolarstwa (nie tylko tego na szosie). Miłośnik gotowania, NBA i języków romańskich. Prowadzę małe domowe zoo, składające się dwóch psów i trzech kotów.
guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
reko
reko

Czyli dwóch sprinterów bez pociągu…jak zwykle nic z tego nie będzie.

WyGienty
WyGienty

Staszek powinien w końcu skutecznie zafiniszować. Inaczej to jego koniec w Kofidisie.

Maciej
Maciej

Taa…. szczególnie na wyścigu gdzie jest tylko jeden nominalnie płaski etap…Nie wiem kto mu układa grafik w tym roku ale mam wrażenie,że ciągle jeździ tam gdzie nie pasuje…

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Maciej

1., 4., 8. i 21. etap zakończą się sprintem z peletonu na 99%, duża szansa jest też na 3. i 15. Który etap jest zatem tym jedynym „nominalnie płaskim”?

Maciej
Maciej

W zapowiedzi trasy Pani Górskiej jest wyszczególnione,że według organizatorów jest jeden etap płaski…

Andrzej
Andrzej

Fajnie, że będzie jakiś polski akcent w tym wyścigu, ale słabo, że Staszek znowu beż wsparcia, a co więcej będzie walczył jeszcze z kolegą z drużyny, bo Coquard na pewno dostanie wolną rękę. Na szczęście nie jest to Tour de France i liczba sprinterów z pociągami będzie mocno ograniczona, więc w teorii może będzie trochę łatwiej wywalczyć dobrą pozycję nawet bez wielkiego wsparcia.
Na papierze 6 etapów dla sprinterów, ale jak skończy się na 4, to nie będę zdziwiony. Etap 19 dajmy na to może spokojnie paść łupem ucieczki, bo tutaj proporcje są odwrotne niż w Giro i na Tourze – więcej jest ekip, które nie mają szybkiego kolarza, niż tych które mają.

jawor
jawor

Sporo pesymizmu – ale jest on uzasadniony. Niestety Staszek w Cofidisie jest bez wsparcia, co z tego że jeździ w world tourze skoro musi sam konkurować z kilkuosobowymi pociągami. Ja wiem że on umie się sam przebić do czuba, ale to nie wystarczy – jego stać na to by regularnie się kręcić w top3 tylko potrzebuje rozprowadzenia, którego w Cofidisie nie dostanie. A decyzja o jeździe na 2 sprinterów bez kogokolwiek kto mógłby ich rozprowadzić to już najbardziej cofidisowy Cofidis, choć może to wyjść na korzyść Staszkowi bo przy tym układzie raczej Coquard się za bardzo liczył nie będzie