Do grona drużyn, które ogłosiły swój skład na rozpoczynające się w sobotę Vuelta a España dołączył właśnie Cofidis. W składzie francuskiej ekipy znalazł się Stanisław Aniołkowski, który wraz z Brynem Coquardem powalczy o zwycięstwa na etapach dedykowanych sprinterom. Dla Polaka będzie to drugi Wielki Tour w karierze, po Giro d’Italia 2024, gdzie był blisko wygrania etapu, finiszując jako drugi na 13. odcinku rywalizacji.
Cofidis przyjeżdża na Vuelta a España 2025 z jasno określonym celem. Francuski zespół, który ma silne powiązania z Hiszpanią, stawia na walkę o zwycięstwa etapowe, a nie na klasyfikację generalną. To zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że w ich składzie brakuje typowych „górali” czy „czasowców” zdolnych rywalizować z najlepszymi przez trzy tygodnie.
Tegoroczna Vuelta będzie miała dla nich dodatkowe znaczenie ze względu na trwającą walkę o utrzymanie się w elicie. Zespół chce pokazać swoją siłę i zdobyć cenne punkty, które pomogą im w tej batalii.
La Vuelta ❤️
Découvrez les 8 coureurs qui composeront notre équipe pour ce Tour d’Espagne 2025 ! @lavuelta
➡️ https://t.co/lVvU8mtFCD pic.twitter.com/ZWJRkvOsuD
— Team Cofidis (@TeamCOFIDIS) August 19, 2025
Jak informuje Cofidis, skład jest skomponowany tak, by walczyć na różnych frontach. Na płaskich etapach zobaczymy dwójkę sprinterów: Bryana Coquarda i Stanisława Aniołkowskiego. Obaj będą chcieli wykorzystać swoje szanse w sprinterskich pojedynkach. Simon Carr i Jesús Herrada będą mogli spróbować szczęścia, gdy trasa stanie się bardziej stroma, podobnie jak Emanuel Buchmann, który będzie mógł rywalizować z najlepszymi na najtrudniejszych etapach. Skład uzupełniają Olivier Knight, Paul Ourselin i Sergio Samitier, których głównym zadaniem będzie praca dla zespołu, ale i oni mogą szukać własnych szans.










Czyli dwóch sprinterów bez pociągu…jak zwykle nic z tego nie będzie.
Staszek powinien w końcu skutecznie zafiniszować. Inaczej to jego koniec w Kofidisie.
Taa…. szczególnie na wyścigu gdzie jest tylko jeden nominalnie płaski etap…Nie wiem kto mu układa grafik w tym roku ale mam wrażenie,że ciągle jeździ tam gdzie nie pasuje…
1., 4., 8. i 21. etap zakończą się sprintem z peletonu na 99%, duża szansa jest też na 3. i 15. Który etap jest zatem tym jedynym „nominalnie płaskim”?
W zapowiedzi trasy Pani Górskiej jest wyszczególnione,że według organizatorów jest jeden etap płaski…
Fajnie, że będzie jakiś polski akcent w tym wyścigu, ale słabo, że Staszek znowu beż wsparcia, a co więcej będzie walczył jeszcze z kolegą z drużyny, bo Coquard na pewno dostanie wolną rękę. Na szczęście nie jest to Tour de France i liczba sprinterów z pociągami będzie mocno ograniczona, więc w teorii może będzie trochę łatwiej wywalczyć dobrą pozycję nawet bez wielkiego wsparcia.
Na papierze 6 etapów dla sprinterów, ale jak skończy się na 4, to nie będę zdziwiony. Etap 19 dajmy na to może spokojnie paść łupem ucieczki, bo tutaj proporcje są odwrotne niż w Giro i na Tourze – więcej jest ekip, które nie mają szybkiego kolarza, niż tych które mają.
Sporo pesymizmu – ale jest on uzasadniony. Niestety Staszek w Cofidisie jest bez wsparcia, co z tego że jeździ w world tourze skoro musi sam konkurować z kilkuosobowymi pociągami. Ja wiem że on umie się sam przebić do czuba, ale to nie wystarczy – jego stać na to by regularnie się kręcić w top3 tylko potrzebuje rozprowadzenia, którego w Cofidisie nie dostanie. A decyzja o jeździe na 2 sprinterów bez kogokolwiek kto mógłby ich rozprowadzić to już najbardziej cofidisowy Cofidis, choć może to wyjść na korzyść Staszkowi bo przy tym układzie raczej Coquard się za bardzo liczył nie będzie