38-letni Michael Woods postanowił, iż ten sezon będzie jego ostatnim w kolarskiej karierze. Kanadyjczyk z Israel – Premier Tech może się pochwalić wieloma wyśmienitymi wynikami, a dodatkowo jest znany z odważnej i ambitnej jazdy, w związku z czym peleton oraz kibice na pewno mocno odczują jego nieobecność.
Sportowe sukcesy Kanadyjczyka? Trudno je zliczyć, ale na uwagę zasługują chociażby takie wyniki, jak: 3 wygrane etapy hiszpańskiej Vuelty, dwa zwycięstwa w klasyfikacji generalnej La Route d’Occitanie, wygrany odcinek Tour de France, po jednym wygranym etapie na Tirreno-Adriatico i Tour de Romandie oraz brązowy medal mistrzostw świata w wyścigu ze startu wspólnego z 2018 roku. Woods był też drugi na trasie Liège – Bastogne – Liège 2018.
Kariera Woodsa dobiegnie końca po sezonie 2025, a informację przekazano w mediach społecznościowych zespołu Israel – Premier Tech, gdzie możemy również zapoznać się z krótkim komentarzem Kanadyjczyka.
Każdy aspekt mojego życia został przestudiowany tak, aby zmaksymalizować moje umiejętności jazdy na rowerze. To wszechstronne zajęcie, które kocham i niczego nie żałuję, ale można je utrzymać tylko przez pewien czas. Maksymalne skupienie na celu doprowadziło mnie do zdobycia brązowego medalu mistrzostw świata, drugiego miejsca w monumencie czy też zwycięstwa etapowego w największym kolarskim wyścigu na świecie. To niesamowite! Ten cel udało mi się osiągnąć dzięki wsparciu wielu osób. Udało mi się zostać jednym z najlepszych kolarzy na świecie i jestem z tego dumny. Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Wciąż mam wielkie ambicje i plany na nadchodzące lata, które są ściśle związane ze sportem. Decyzja jest jednak podjęta – na koniec sezonu kończę profesjonalną karierę
– powiedział Michael Woods.
Kanadyjski kolarz wystartuje jeszcze na swoim terenie. Kibice będą mogli go oglądać podczas wyścigów Grand Prix Cycliste de Québec (12 września) oraz Grand Prix Cycliste de Montréal (14 września).









