Zanosi się na to, że Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates – XRG) będziemy mogli oglądać nie tylko na trasie tegorocznych mistrzostw świata, ale też na mistrzostwach Europy. Słoweniec zamierza wystartować w wyścigu ze startu wspólnego.
Początkowo zapowiadało się na to, że Tadej Pogačar wystartuje w hiszpańskiej Vuelcie, ale ostatecznie nie znalazł się w oficjalnym składzie UAE Team Emirates – XRG na ten wyścig. Słoweniec wystartuje jednak w kanadyjskich wyścigach klasycznych – Grand Prix Cycliste de Québec oraz Grand Prix Cycliste de Montréal, na których zamierza pojawić się w dobrej formie.
Montreal odpowiada mi nieco bardziej, ale nie oznacza to, że nie będę próbował wygrać w drugim klasyku. Stać na to nie tylko mnie, ale również takich kolarzy, jak Jhonatan Narváez
– powiedział w rozmowie z mediami Tadej Pogačar.
Co prawda jednym z głównych celów na końcową część sezonu 2025 będą dla Słoweńca mistrzostwa świata, ale jak donosi SportKlub francuscy kibice będą mogli podziwiać jego umiejętności podczas tegorocznych mistrzostw Europy.
Z naszych informacji wynika, że trasa tegorocznych mistrzostw Europy będzie sprzyjać góralom, więc najprawdopodobniej się tam pojawię. Jeśli jednak tak zrobię, wtedy pozostanie mi zrezygnować z włoskich klasyków, nie wliczając w to oczywiście wyścigu Il Lombardia
– skomentował dla mediów Słoweniec.
To ważna informacja, gdyż Tadej Pogačar widniał na wstępnej liście startowej Tre Valli Varesine 2025.










No no 3 szczyty formy w sezonie xD
Szkoda, że odpuścił Vueltę, gdzie Ayuso pewnie znowu nie ukończy obrażony na kolegę z zespołu, a Almeida i tak nie wygra…
Tadek musi być zmęczony po TdF, bo podejrzewam, że to tylko jego decyzja a nie zespołu, nie mniej ME i MŚ oby zgarnął.
Może kiedyś poświęci klasyki w jednym sezonie i ruszy po Giro, Tour i Vueltę?
Trzy Toury w jednym roku to jest niewykonalne. On już teraz mocno odczuł TdF. Rok temu zrobil dublet ale w Giro to nawet formy nie musiał mieć.
Odpuścić klasyki to jedno. Ale ustawić organizm aby 3 x 3 tyg pojechać na niemal maxa to ciężkie zadanie.
Plus kwestia możliwości drużyny. UAE tez nie zbierze super ekipy na każdy Tour. No i losowe zdarzenia.
Eddy Merckx nigdy tego zadania się nie podjął. A obecnie chyba to jeszcze bardziej nieosiągalne. Nawet dla Pogacara.
On jest koszmarem… całego kolarskiego świata.. i połowy jego kibiców.. 😛